Weekend pod znakiem Dobrego Wojaka

Sąd nad Szwejkiem, biesiada szwejkowska na Zniesieniu, Turniej Wolnego Palenia Fajki to niektóre z atrakcji 13. "Fartownych" Wielkich Manewrów Szwejkowskich, które rozpoczęły się w sobotę rano w Twierdzy Przemyśl (podkarpackie).

Imprezę zainaugurował w sobotni poranek turniej siatkówki plażowej "O kufel Józefa Szwejka". Jednak punktem kulminacyjnym pierwszego dnia imprezy, która potrwa do niedzieli, będą uroczystości z okazji 2. rocznicy odsłonięcia figury c.k. Dobrego Wojaka Józefa Szwejka, siedzącego na skrzyni z amunicją. Odbędzie się też zbiórka CK rezerwistów i regimentów, sympatyków i przyjaciół przybyłych na manewry. Później zostaną wręczone awanse szwejkowskie i na oficerów c.k.

W programie dwudniowej imprezy znajdzie się jeszcze Forum Szwejkowskie, prezentacje Regimentów Szwejkowskich, którym towarzyszyć będzie koncert orkiestry Galicyjskie Surmy ze Lwowa. Dla miłośników aktywnego wypoczynku przygotowano rajd rowerowy po fortach Twierdzy Przemyśl na Ukrainie, zwiad po Twierdzy Przemyśl, rajd pieszy "Szlakiem Szwejka po Przemyślu".

Charakter wspólnej zabawy będzie miała współczesna wersja sądu nad Szwejkiem, przygotowana przez kabaret Przemyskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Dobrego Wojaka Szwejka, organizatora manewrów. Jak wyjaśnił PAP prezes Stowarzyszenia, CK gen. Zbigniew Rużycki, w czasie sądu prowadzący będą zadawać Szwejkowi różne pytania, nawet absurdalne, a ławnicy, czyli publiczność, zdecyduje, czy jest on idiotą oraz czy można go puścić wolno czy też należy powiesić.

Dzięki odpowiedziom Szwejka na zadawane pytania, słuchający dowiedzą się np., że na księżyc jest bliżej niż do Żurawicy, "bo księżyc widać, a Żurawicy nie"; że koń ma 8 nóg - dwie tylne, dwie przednie, dwie lewe i dwie prawe, a rtęć się bierze z termometra.

Nie zabraknie także projekcji filmu "CK Dezerterzy" w reż. Janusza Majewskiego, konkursów i zabaw szwejkowskich oraz koncertów zespołów z Ukrainy oraz Roberta Kasprzyckiego, który w niedzielny wieczór zakończy tegoroczne manewry.

Manewry odbywają się zawsze w lipcu, bowiem książkowy bohater Józef Szwejk przebywał w twierdzy Przemyśl właśnie w lipcu 1915 r., kiedy to - omyłkowo posądzony o dezercję i zdradę na rzecz Rosjan - omal nie został powieszony.

W tym roku wśród uczestników imprezy - jak poinformował Rużycki - są szwejkolodzy i sympatycy Szwejka z niemal całego kraju: Gdańska, Wrocławia, Cieszyna, woj. świętokrzyskiego oraz Podkarpacia, a także z zagranicy - ze Słowacji, Czech i Ukrainy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.