Wielkanoc, Bytom: Wystawa najpiękniejszych górnośląskich kroszonek

Od soboty (1 kwietnia) na pokonkursowej wystawie w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu (Śląskie) będzie można oglądać ponad 250 kroszonek, czyli jaj wielkanocnych fantazyjnie zdobionych różnymi technikami.
Wielkanoc, Bytom: Wystawa najpiękniejszych górnośląskich kroszonek
Na konkursowych pisankach można zobaczyć nie tylko motywy kwiatowe czy geometryczne, ale również postacie, zwierzęta, a nawet… polską reprezentację skoczków narciarskich (fot.pixabay.com)

• W Muzeum Górnośląskim w Bytomiu (Śląskie) będzie można oglądać ponad 250 majpiękniejszych kroszonek.

• Większość pisanek udekorowano w nowatorski sposób np. w technice decoupage’u.

• Wystawa "Górnośląskie kroszonki 2017" będzie prezentowana do końca kwietnia.

Sobotni wernisaż poprzedzi gala wręczenia nagród w tegorocznej - już 28 - edycji regionalnego konkursu na najpiękniejsze pisanki.

Kuratorka wystawy Małgorzata Kłych powiedziała PAP, że pomysłowość twórców kroszonek idzie z duchem czasu. "Od kilku lat najwięcej jajek wykonywanych jest technikami nowatorskimi np. w tym roku sporo prac zostało wykonanych techniką oklejania - począwszy od oklejania jajek papierem, filcem, przez różnego rodzaju nasiona czy ziarna, a skończywszy na nitkach czy decoupage'u" - wyjaśniła Małgorzata Kłych.

Dodała, że popularny jest również sposób malowania jajka farbami lub cienkopisami.

"Oczywiście nie brakuje też pisanek wykonanych w tradycyjnej technice rytowniczej, choć ona już nie dominuje. W tej kategorii twórcy oprócz nowych wzorów poszukują też nowej kolorystyki - szukają nowych barwników, wychodząc poza jedyny kiedyś kolor uzyskiwany z łupin cebuli. Dlatego wykorzystują też barwniki do tkanin czy tusze kreślarskie" - podkreśliła kuratorka.

Na Śląsku właśnie ta tradycyjna technika rytownicza cieszy się największą popularnością - zabarwione jajko zdobi się, wydrapując na nim dekoracje. I choć obecnie zwyczaj robienia kroszonek nie jest w tym regionie tak powszechny jak kiedyś, to wciąż żywy.

Co ciekawe, na konkursowych pisankach można zobaczyć nie tylko motywy kwiatowe czy geometryczne, ale również postacie, zwierzęta, a nawet… polską reprezentację skoczków narciarskich.

Kuratorka wystawy przypomniała, że wykonywanie kroszonek bywa często bardzo pracochłonne. "Kroszonkarz powinien się cechować przede wszystkim pomysłowością i cierpliwością, ponieważ czasem jedną kroszonkę można robić nawet 12 godzin" - podkreśliła Małgorzata Kłych.

Konkursowe prace muszą być wykonywane na prawdziwym jajku - ugotowanym bądź wydmuszce. Rozmiar nie ma znaczenia, dlatego w przeszłości zdarzały się np. jaja strusie. Tym razem większość to jaja kurze, ale sporo jest też gęsich.

W tegorocznym konkursie, adresowanym do mieszkańców woj. śląskiego, wzięło udział 58 osób. 15 z ich to debiutanci. Najmłodszy kroszonkarz ma 20 lat, a najstarszy - 84 (co ciekawe, to debiutant). Prace zostały ocenione wg technik wykonania. Wręczenie nagród odbędzie się w sobotę.

Wystawa "Górnośląskie kroszonki 2017" będzie prezentowana w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu do końca kwietnia.

Organizatorzy konkursu przypomnieli, że jaja dekorowano już w starożytności. Widziano w nich symbole odradzającego się życia oraz płodności i wierzono, że zapewniają trwanie świata. Te farbowane łupinami cebuli miały zabezpieczać przed złymi mocami, a barwione młodym żytem - przynieść szczęście. Dziś, gdy pogańskie wierzenia i ludowe prawidła straciły na znaczeniu, malowane jajka są ozdobą wiosennego stołu, a dla chrześcijan - znakiem Zmartwychwstania Chrystusa.

Pisanki w poszczególnych regionach otrzymały odmienne nazwy: wydmuszki, kraszanki, a na Śląsku kroszonki właśnie. Przez wieki utrwaliły się też różne tradycje ich zdobienia. Najstarszą na Słowiańszczyźnie jest technika batikowa, polegająca na nanoszeniu na jajko wzoru za pomocą gorącego wosku.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE