PARTNER PORTALU
  • BGK

Wieluń. Specjalny zespół oszacuje skalę strat i zniszczeń z czasów II wojny światowej

  • PAP/KDS    15 grudnia 2017 - 14:27
Wieluń. Specjalny zespół oszacuje skalę strat i zniszczeń z czasów II wojny światowej
W Wieluniu zaczął działać zespół, który zajmie się oszacowaniem strat, jakie miasto poniosło w czasie II wojny światowej (fot. Facebook/Wieluń)

W piątek (15.12) w Wieluniu zaczął działać zespół do spraw szkód i start z czasów II wojny światowej w tym mieście. - Ma służyć temu, by straty i szkody wojenne zostały policzone w Wieluniu, ale także w całej Polsce - zapowiedział jeden z inicjatorów przedsięwzięcia mec. Stefan Hambura.




• Start inicjatywy ogłoszono podczas piątkowego (15.12) spotkania m.in. ze świadkami II wojny światowej, kombatantami i mieszkańcami Wielunia, który - jak wskazywali jego uczestnicy - jest symbolem tej straszliwej wojny.

• Inicjatywę zainicjował mec. Stefan Hambura i przewodniczący PiS w powiecie wieluńskim Paweł Rychlik. 

• Komitet ma skupiać m.in. samorządowców, historyków, archiwistów, prawników, pasjonatów historii, kombatantów wojennych, a także informatyków.

****

- Spotykamy się w Wieluniu, aby w bardzo aktualnej obecnie debacie publicznej na temat starań polskich władz o uzyskanie od Niemiec reparacji wojennych pomóc oddolnie. Powołujemy zespół ds. strat i szkód wojennych Wielunia w latach 1939-1945. Ten zespół, który mam nadzieję będzie działał prężnie, ma służyć temu, by straty i szkody zostały policzone w Wieluniu, ale także w całej Polsce - poinformował mecenas Hambura.

Jak tłumaczył, ma to być ruch społeczny o charakterze otwartym i apolitycznym. Powołany przez mec. Hamburę i przewodniczącego PiS w powiecie wieluńskim Pawła Rychlika komitet ma skupiać m.in. samorządowców, historyków, archiwistów, prawników, pasjonatów historii, kombatantów wojennych, a także informatyków.

- Nasz zespół jest otwarty dla wszystkich z całej Polski - i nie tylko - którzy chcą wesprzeć inicjatywę mającą na celu przedstawienie bardzo dobrze udokumentowanych strat i szkód powstałych w polskich miastach i wsiach w czasie II wojny światowej. To pomoże polskiej stronie rządowej w tym, żeby rozmawiać o reparacjach wojennych w konkretny sposób z Republiką Federalna Niemiec, która jest następcą prawną III Rzeszy - podkreślił Hambura.

Integralną częścią przedsięwzięcia ma być strona internetowa stratywojenne.pl. Zdaniem jej twórców to miejsce może stać się ogólnopolską bazą zniszczeń oraz pomóc w ich prawidłowej wycenie. Znajdą się w niej dotychczasowe dokumentacje w tej sprawie - m.in. opublikowane w 1947 roku przez Biuro Odszkodowań Wojennych przy Prezydium Rady Ministrów "Sprawozdania w przedmiocie strat i szkód wojennych Polski w latach 1939 - 1945", ale przede wszystkim powstające na bieżąco opracowania i badania oraz relacje świadków II wojny światowej.

Hambura podkreślił, że aktualnie kluczowe jest zweryfikowanie strat i szkód wojennych w Wieluniu i innych polskich miastach na chwile obecną. - Żeby je urealnić, urzeczywistnić i przedstawić w konkretny oraz dostępny dla wszystkich sposób - tłumaczył mecenas. Wskazał, że w Polsce blisko 1000 miast i wsi było spacyfikowanych, wymordowanych i zniszczonych przez Niemców w czasie II wojny światowej. Jak dodał wiedza o tym w tym kraju jest znikoma.

- Chcemy doprowadzić do konkretnych rozwiązań. Niemcy są pragmatyczni do bólu i jeśli zrobimy ten kawał roboty - wszystko udokumentujemy, oszacujemy i będzie to ogólnodostępne, wówczas polski rząd będzie mógł rozmawiać z przedstawicielami niemieckich władz na temat reparacji wojennych. Mam też nadzieję, że również w Polsce będzie można pozywać o odszkodowania Republikę Federalną Niemiec, co umożliwi nam dochodzenie sprawiedliwości historycznej, ale także materialnej - podsumował Hambura.

Rychlik wskazał, że Wieluń posiada dobrze udokumentowany materiał badawczy, który zostanie teraz uaktualniony, a poniesione starty urealnione. Jak zaznaczył inicjatywa ma na celu również szczególne zaakcentowanie tragedii i horroru Wielunia, który był pierwszym miastem zbombardowanym przez Niemców we wrześniu 1939 r.

Niemieckie samoloty pierwszego dnia II wojny światowej zrzuciły na miasto 380 bomb o łącznej wadze 46 ton. Według różnych źródeł w wyniku ataku Luftwaffe, zginęło od 1200 do ponad 2 tys. osób. W gruzach legło 75 proc. miejskiej zabudowy. W oddalonym wówczas o 21 km od granicy niemieckiej Wieluniu nie stacjonowały żadne jednostki Wojska Polskiego, nie było tam również stanowisk obrony przeciwlotniczej. Zdaniem historyków, miasto zbombardowano, by przetestować sprzęt i zastraszyć ludność cywilną. 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (1)

  • olaboga, 2017-12-15 15:31:24

    Akcja powyższa ma charakter jak najbardziej polityczny. Jest to przykrywka na deptanie prawa w Polsce przez PIS. To zwykła zagrywka pod "publiczkę"-w której zawsze jest więcej głupich niż mądrych.. Robimy sobie tylko wrogów. Szanse reparacyjne są żadne, Ale pisuarom słupki pójdą w górę...,- i o to chodzi!  rozwiń