Włochy: 500 euro za obiad. Turyści piszą do burmistrza

Turyści napisali list protestacyjny do burmistrza Wenecji informując go o tym, że w tamtejszej restauracji wystawiono im rachunek za obiad w wysokości 526 euro. Jak twierdzą personel wykorzystał ich nieznajomość języka włoskiego.
Włochy: 500 euro za obiad. Turyści piszą do burmistrza
Przygodę turystów nagłośniły największe włoskie media podkreślając, że powinna być ostrzeżeniem, zwłaszcza dla zagranicznych turystów (fot.pixabay.com)

Troje turystów z Wielkiej Brytanii napisało list protestacyjny do burmistrza Wenecji informując go o tym, że w tamtejszej restauracji wystawiono im rachunek za obiad w wysokości 526 euro. Twierdzą, że personel wykorzystał ich nieznajomość języka włoskiego.

"Nie oczekuję żadnego zwrotu pieniędzy, ale chciałbym zwrócić uwagę na zachowanie, grożące zniszczeniem reputacji Wenecji"- podkreślił mieszkający w Zjednoczonym Królestwie Luke Tang, który zapłacił wyjątkowo słony rachunek za potrawy z ryb i owoców morza zjedzone z rodzicami w pobliżu Placu świętego Marka.

W liście do burmistrza Wenecji Luigiego Brugnaro, przytoczonym przez dziennik "Corriere del Veneto", turysta azjatyckiego pochodzenia wyraził przekonanie, że kluczową rolę odegrało to, że ani on, ani jego rodzice, nie mówią w ogóle po włosku. Dlatego jego zdaniem kelnerzy przynieśli im dania, których nie zamówili; wśród nich 20 ostryg i małże.

Dziennik poinformował, że klienci po otrzymaniu rachunku zaprotestowali przeciwko jego wysokości. Usłyszeli jednak, że wystawiony został za zamówione przez nich dania. Potwierdził to także personel restauracji w wypowiedziach dla gazety. Kelnerzy i restaurator podkreślają też, że goście nic nie zostawili na talerzach i że nie oddali żadnej potrawy do kuchni.

Przygodę turystów nagłośniły największe włoskie media podkreślając, że powinna być ostrzeżeniem, zwłaszcza dla zagranicznych turystów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

u nas mówią w takich przypadkach, że ich "wydutkowali"...

..., 2017-11-07 16:09:11 odpowiedz

Do włoski "słoik": Popieram w całej rozciągłości, tylko nie zapomnij o termosie;-)

B28, 2017-11-07 11:54:17 odpowiedz

Właśnie zamierzam wyjechać do Włoch. Nie znam włoskiego języka i dlatego wezmę z sobą jedzenie - widać im zależy na wspieraniu "słoików". Chyba, że pojawią się oferty gwarantujące ceny i brak oszustwa jak miało to miejsce w Wenecji w restauracji, która powinna być w takiej ofercie wymienio...na. W podpisie chciałem napisać "stęskniony za byciem wszędzie gdzie jeszcze mnie nie było" - ale nie weszło. rozwiń

włoski "słoik", 2017-11-07 10:07:43 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE