Wojewoda mazowiecki ostrzega przed wypalaniem traw

Na przełomie marca i kwietnia nasila się zjawisko wypalania traw. To plaga, z którą musimy walczyć; trzeba uświadamiać Polaków, że wypalanie traw przynosi straty i może zagrażać życiu - powiedział w piątek (20 marca) wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski.
Wojewoda mazowiecki ostrzega przed wypalaniem traw
fot. pixabay.com

Konferencja prasowa wojewody, przedstawicieli policji i straży pożarnej odbyła się pod mostem Świętokrzyskim, gdzie w piątek kilku nastolatków doprowadziło do pożaru traw. W przeddzień pierwszego dnia wiosny wybrali się na praski, bardziej dziki brzeg Wisły i zabawiali, podpalając petardy. Suche trawy przy zmiennym wietrze szybko zajęły się ogniem i doszło do pożaru w bliskiej odległości od mostu.

"Dziś co prawda żaden most nie płonie, ale płoną trawy w całym województwie mazowieckim i nie tylko. W samej Warszawie w piątek do godz. 14.15 był 15 wyjazdów straży pożarnej do pożarów traw" - powiedział wojewoda. Dodał, że od początku roku mazowieccy strażacy ugasili ponad 2,2 tys. tego rodzaju pożarów. Zaapelował do mieszkańców Warszawy i okolic o rozwagę, ostrożność i edukowanie dzieci.

Jak mówił Kozłowski, w ubiegłym roku koszt akcji strażackich podjętych po wypalaniu traw wyniósł 1,5 mln zł. "Ale nikt nie wycenił, jak wielkie koszty są w zniszczonych glebach, uprawach, lasach, w budynkach, które spłonęły" - powiedział. Jak mówił, mitem jest przekonanie, że wypalanie traw użyźnia glebę. "Rolnicy najlepiej o tym wiedzą. Można też stracić dopłaty do upraw rolnych, można stracić majtek i życie" - ostrzegał Kozłowski. Dodał, że ubiegłym roku w tego typu pożarach zginęło 14 osób.

Z danych straży pożarnej wynika, że w woj. mazowieckim rekordy w wypalaniu traw biją region warszawski i radomski. Najgorzej jest w powiatach wołomińskim i piaseczyńskim oraz w stolicy.

Wojewoda zachęcił starostów i burmistrzów do włączenia się w prewencyjną kampanię edukacyjną.

Kampania "NIE! dla wypalania traw na Mazowszu" prowadzona jest od 2013 r. Kierowana jest do młodzieży, rolników, mieszkańców terenów wiejskich oraz samorządowców.

Sprawcom podpaleń grozi grzywna do 5 tys. zł, a w przypadku spowodowania pożaru stanowiącego zagrożenie dla życia, zdrowia czy mienia, od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Zakaz wypalania traw jest również jednym z unijnych wymogów dobrej kultury rolnej. Rolnikowi, który nie przestrzega zakazu, grozi zmniejszenie wysokości wszystkich rodzajów dopłat bezpośrednich o 3 proc.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE