Wojewodowie o ochronie przeciwpowodziowej - najgorzej na Podkarpaciu

• Konwent wojewodów Polski południowo-wschodniej, który dyskutował w Sandomierzu o ochronie przeciwpowodziowej ocenił, że najgorzej, jeśli chodzi o infrastrukturę, wygląda sytuacja na Podkarpaciu.
• Zwracano uwagę na konieczność koordynacji działań dot. inwestycji, co zwiększy ich skuteczność.
Wojewodowie o ochronie przeciwpowodziowej - najgorzej na Podkarpaciu
Najgorzej jeśli chodzi o infrastrukturę przeciwpowodziową sytuacjawygląda na Podkarpaciu (fot. pixabay.com)

W spotkaniu w Sandomierzu wzięli udział wojewodowie: świętokrzyski, podkarpacki i lubelski. Dyskutowano o aktualnym stanie infrastruktury przeciwpowodziowej. Uzgodniono, że kluczowe znaczenie ma skoordynowanie działań związanych z prowadzeniem inwestycji zmierzających do poprawy stanu zabezpieczenia przeciwpowodziowego.

"Zwiększy to bezpieczeństwo na całym terenie naszych trzech województw. Dobitnie pokazuje to różnica w wysokości wałów na granicy województw: podkarpackiego i świętokrzyskiego. W tym przypadku, jeśli nie ma tej koordynacji, wzrost zagrożenia przeciwpowodziowego na terenie Podkarpacia zwiększy także niebezpieczeństwo w województwie świętokrzyskim, a później w lubelskim" - powiedziała wojewoda podkarpacki Ewa Lenart.

Infrastrukturę przeciwpowodziowa

Najgorzej jeśli chodzi o infrastrukturę przeciwpowodziową wygląda sytuacja właśnie na Podkarpaciu. "Szacujemy, że poziom zabezpieczenia dla terenów zalewowych w naszym województwie obejmuje tylko 30 proc. tych obszarów" - dodała Lenart.

"Wynika to z wielu czynników, także finansowych. Dlatego liczymy, że wspólny głos trzech wojewodów zainteresowanych podniesieniem poziomu bezpieczeństwa przyniesie lepszy efekt" - podkreśliła wojewoda podkarpacki.

Dużo lepiej pod tym względem jest w województwie świętokrzyskim. "To nie znaczy wcale, że jest idealnie" zaznaczyła wojewoda świętokrzyski Agata Wojtyszek.

"Naszym największym problemem są międzywala. To są tereny, które przeważnie są w rękach prywatnych. Musimy zadbać o to, aby ich właściciele widzieli potrzebę dbania o te obszary. Gdyby były one odpowiednio wyczyszczone, pielęgnowane, problem byłby znacznie mniejszy" - dodała.

Prawo wodne

Dla wojewody lubelskiego Przemysława Czarnka najważniejszą sprawą do rozwiązania jest zmiana przynależności Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej w planowanej ustawie "Prawo wodne".

"W tej chwili międzywalem, lustrem wody i terenem między wałami zajmuje się Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie. W Puławach mamy tylko oddział podlegający bezpośrednio stolicy. Ocena 16 lat działalności tych instytucji w naszym województwie jest zdecydowanie negatywna - podkreślił Czarnek.

Według niego Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej obejmujący teren województwa lubelskiego powinien znajdować się w Lublinie lub Puławach.

"My lepiej znamy nasze potrzeby. Znamy zakres prac jaki należy szybko wykonać na Wiśle, Bugu, Wieprzu. Najważniejsze decyzje powinny zapadać tutaj" - dodał Czarnek.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE