WOPR przeprowadza się do ekomariny

  • Rynek Zdrowia/PAP
  • 11-10-2011
  • drukuj
To już koniec kłopotów lokalowych mazurskiego WOPR-u. Ratownicy rozpoczęli przeprowadzkę do nowych pomieszczeń w ekomarinie nad Niegocinem. Przez lata dyżurowali za szafą, w tym samym pokoju co dyspozytor, nie mieli szatni ani kuchni.
WOPR przeprowadza się do ekomariny

To już koniec kłopotów lokalowych mazurskiego WOPR-u. Ratownicy rozpoczęli przeprowadzkę do nowych pomieszczeń w ekomarinie nad Niegocinem. Przez lata dyżurowali za szafą, w tym samym pokoju co dyspozytor, nie mieli szatni ani kuchni.

Jak poinformował szef mazurskiego WOPR Zbigniew Kurowicki, przeprowadzka ratowników do ekomariny potrwa miesiąc.

- Na razie w nowym miejscu pracuje biuro, które dotychczas mieściło się w pomieszczeniach wynajmowanych w jednym z banków. Aby mógł się przeprowadzić dyspozytor i ratownicy, trzeba poprzenosić serwery, anteny, sprzęt obsługujący system ratowniczy - powiedział Kurowicki - To wymaga pomocy zewnętrznych firm - dodał. Jego zdaniem do końca miesiąca wszyscy będą już pracować w nowym miejscu.

Mazurscy ratownicy przeprowadzają się do nowego giżyckiego portu - ekomariny (jego budowa kosztowała 19 mln zł). Ponieważ obiekt jest zbudowany z dotacji unijnej, przez pięć lat WOPR będzie jedynie płacić rachunki za wodę, prąd i gaz.

Czytaj też: Giżycka ekomarina otwarta z pompą

W nowym miejscu dyspozytor dostanie oddzielne pomieszczenie, ratownicy - oprócz swoich pokojów - otrzymają do dyspozycji szatnię, zaplecze socjalne, magazynek do przechowywania podstawowych sprzętów do nurkowania. W nowej siedzibie mazurskiego WOPR-u są też pomieszczenia przeznaczone dla rozbitków.

Propozycję przeprowadzki mazurskiego WOPR-u z bazy nad kanałem do ekomariny władze miasta złożyły ratownikom latem. Ci jednak odmówili, bo w pomieszczeniach, które im zaproponowano, nie było ogrzewania, a mazurskie WOPR pracuje przez okrągły rok. Kurowicki nie zgodził się też, by dyspozytor był ulokowany w pomieszczeniach sąsiadujących m.in. z restauracją. Miasto uwzględniło te uwagi i dlatego WOPR zdecydowało się na przeprowadzkę.

W mazurskim WOPR czynnie pracuje 280 ratowników, w bazie w Giżycku zatrudnionych jest 17 osób. To właśnie ratownicy tej służby podczas białego szkwału w 2007 roku jako pierwsi wypłynęli z pomocą i podjęli z wody ponad stu żeglarzy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE