Wpływy z reklam w stołecznym kinie zasilą budżet wydarzeń specjalnych

W stołecznym Iluzjonie, należącym do Filmoteki Narodowej, wprowadzono przed seansami bloki reklamowe. Wpływy z wyświetlania reklam zasilą budżet przeznaczony na organizację wydarzeń specjalnych i emisję filmów premierowych - wyjaśnił kierownik kina Michał Komoń.
Wpływy z reklam w stołecznym kinie zasilą budżet wydarzeń specjalnych

Kino Iluzjon, jedna z kulturalnych wizytówek stolicy, działa w Warszawie od prawie 60 lat. Wprowadzenie reklam to nowość; pracownicy kina nie przypominają sobie, aby były one prezentowane w Iluzjonie kiedykolwiek wcześniej - powiedziała rzeczniczka Filmoteki Narodowej Justyna Jabłońska.

Kierownik Iluzjonu Michał Komoń, tłumacząc zmianę, mówił: "Pragniemy kontynuować naszą misję - prezentować ambitny repertuar, klasykę kina, filmy artystyczne, w dużej mierze spoza głównego nurtu. Dużą wagę przywiązujemy do produkcji polskich - przez cały styczeń na przykład pokazujemy najlepsze filmy polskie zeszłego roku, kandydujące do Polskich Nagród Filmowych Orły. Idąc z duchem czasu, do repertuaru wprowadzamy także nowości. W lutym będzie ich kilka. Premierowo pokażemy najnowszy obraz Steve'a McQueena Zniewolony: 12 Years a Slave i, przedpremierowo, film Jima Jarmuscha Tylko kochankowie przeżyją".

"Taka działalność łączy się z bardzo konkretnymi obciążeniami finansowymi. Jednocześnie zależy nam na utrzymaniu cen biletów na obecnym poziomie, chodzi o 10-18 zł" - powiedział Komoń. Jak zaznaczył, Iluzjon - tak jak inne kina niszowe - musiał odnaleźć się na komercyjnym rynku, a koszty utrzymania obiektu oraz przygotowania materiałów do projekcji lub ekspozycji są znaczne. Za pokazywanie reklam kino pobiera opłatę. Filmoteka Narodowa podpisała z brokerem reklamowym, firmą KinAds, umowę, na mocy której za wyświetlane reklamy Iluzjon otrzyma wynagrodzenie - wyjaśnił Komoń. Jak powiedział, wpływy te zasilą budżet przeznaczony na bieżącą działalność, organizację wydarzeń specjalnych i emisję filmów premierowych.

Zgodnie z ustaleniami, blok reklamowy przed seansem w Iluzjonie trwać może maksymalnie 5 minut. "Zastrzegliśmy sobie jednak prawo do ostatecznej akceptacji materiałów reklamowych, które będą pojawiały się w kinie" - powiedział Komoń, pytany o rodzaj reklamowanych produktów i usług. Jednocześnie zaznaczył: "Nie zamierzamy wprowadzać rygorystycznych ograniczeń w tej materii. Każda reklama nie naruszająca ogólnie przyjętych norm społeczno-obyczajowych może potencjalnie pojawić się na ekranie".

Do bloków reklamowych wprowadzone będą także zwiastuny kinowe, spoty społeczne, własne materiały promocyjne Filmoteki Narodowej oraz materiały innych instytucji i partnerów Filmoteki. Obecnie przed seansami obejrzeć można np. krótki materiał informacyjny Opery Narodowej - przypomniał Komoń.

Nim zapadła decyzja o wyświetlaniu reklam, kino przeprowadziło w tej sprawie (w lutym 2013 r.) ankietę wśród publiczności. Widzowie zdecydowali, że zgadzają się na taką zmianę - powiedział szef Iluzjonu.

Pytany, czy w Iluzjonie, jako placówce podległej Filmotece Narodowej - państwowej instytucji kultury, prezentowanie reklam jest dozwolone, Komoń zaznaczył: "Kino Iluzjon prowadzi działalność misyjną - upowszechnia kulturę filmową, zgodnie ze statutem Filmoteki Narodowej. Jednak jest też obiektem, który funkcjonuje na normalnym rynku komercyjnym, rządzonym przez określone prawa popytu i podaży".

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE