Wrocław gotów do festiwalu im. Brunona Schulza

Wykłady i dyskusje, projekcje filmów oraz wystawy znalazły się w programie Festiwalu im. Brunona Schulza, który odbędzie się w dniach 14-18 listopada we Wrocławiu. W tym roku przypada 120. rocznica urodzin i 70. rocznica śmierci autora "Sklepów cynamonowych".
Wrocław gotów do festiwalu im. Brunona Schulza
W sierpniu Senat zdecydował, że listopad, w związku z 70. rocznicą śmierci pisarza z Drohobycza, będzie Miesiącem Brunona Schulza.

Jak ocenił w środę na konferencji prasowej dyrektor programowy festiwalu, Marcin Baran, w Polsce nie ma lepszego miasta niż Wrocław do organizacji imprezy poświęconej osobie i twórczości Schulza. "Z racji powojennego przesunięcia granic Wrocław jest być możne najbardziej wschodnim miastem w Polsce. Tu działa też Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Drohobyckiej" - mówił Baran.

Festiwal rozpocznie się 14 listopada od sesji naukowej "Bruno od Księgi Blasku" poświęconej ezoterycznemu wymiarowi twórczości autora "Sanatorium pod klepsydrą". Wezmą w niej udział literaturoznawcy z Polski i zagranicy. Pierwszego dnia odbędą się również panele poświęcone życiu literackiemu Żydów oraz przekładom twórczości Schulza. Wówczas też otwarta zostanie wystawa fotosów z filmu "Sanatorium pod klepsydrą" Wojciecha Jerzego Hasa.

W kolejnych dniach odbędą się wykłady pisarzy. Paweł Huelle opowie o zaginionej powieści Schulza "Mesjasz", Krzysztof Varga - o krotochwilnym charakterze twórczości pisarza z Drohobycza.

Jak zaznaczył Baran, organizowane w ramach festiwalu panele dyskusyjne nie będą poświęcone wyłącznie zagadnieniom literackim. "Za sprawą Schulza chcemy dotknąć też problematyki stosunków polsko-żydowskich" - podkreślił. Temu zagadnieniu zostanie poświęcony panel o książce Pawła Śpiewaka "Żydokomuna". Oprócz autora wezmą w nim udział socjolog Jan Tomasz Gross oraz Rafał Grupiński, szef klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej.

"Nie można zapomnieć o tym, że w postaci Schulza skupia się wiele problemów XX-wiecznej kultury i polityki. Życie i twórczość Schulza jest jak węzeł spraw polsko-żydowsko-ukraińsko-niemieckich. Węzeł nierzadko krwawy, ale też węzeł, nad który warto się pochylić" - przekonywał Baran.

Oprócz wykładów i paneli dyskusyjnych zaplanowano również pokaz filmu "Sanatorium pod klepsydrą", lekcje dla licealistów poświęcone twórczości Schulza oraz happening, którym mieszkańcy Wrocławia oddadzą w symboliczny sposób hołd pisarzowi.

"Zapraszamy wszystkich w niedzielę 18 listopada na wrocławski Rynek. Chcielibyśmy, aby ludzie przyszli z walizkami. Ten rekwizyt jest ważny w biografii Schulz, ponieważ przed śmiercią swoją twórczość rozdysponował on po różnych walizkach, które trafiły do różnych ludzi i nigdy się nie odnalazły" - tłumaczył Baran. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE