Wycinanka ludowa na własność Konstancina

Oficjalnie przekazana została bogata kolekcja wycinanek polskich profesora Antoniego Śledziewskiego na rzecz Konstancińskiego Domu Kultury. Zbiór wyceniono na 70 tysięcy złotych.
Wycinanka ludowa na własność Konstancina

Prawie dwutysięczny zbiór wycinanek, gromadzonych od 1956 roku z terenów Łużyca (Łużycem – powszechnie nazywano wąski pas urodzajnej ziemi, ciągnący się po obu stronach Wisły poczynając od ujścia Pilicy i Wilgi, aż do ujścia Wilanówki i Świdra), obejmującego również dzisiejszy Konstancin, będzie zaczątkiem przyszłego Wirtualnego Muzeum Konstancina.

W uroczystości podpisania aktu darowizny wzięli udział notable miasta: Kazimierz Jańczuk – burmistrz UMiG Konstancina Jeziorny, dr Czesława Gasik – prezes Towarzystwa Piękna i Zabytków Konstancina Jeziorny, Andrzej Cieślawski – przewodniczący Rady Miejskiej UMiG Konstancina Jeziorny, Edyta Markiewicz-Brzozowska – dyrektor KDK.

”Bardzo się cieszę, że moja kolekcja będzie od dziś w dobrych rękach – powiedział Antoni Śledziewski, kulturoznawca i kolekcjoner, podpisując akt darowizny. „Nareszcie mogę być spokojny, że pieczołowicie zbierane przeze mnie dzieła, będą popularyzowane w Polsce i za granicą.”

W akcie czytamy: „Konstancin Jeziorna jako kolebka polskiej wycinanki ludowej staje się wyłącznym dysponentem tej wystawy i kolekcji, a w trosce o kontynuowanie historycznych i artystycznych wartości tej sztuki, Dyrekcja Konstancińskiego Domu Kultury będzie ją popularyzować zgodnie z charakterem i statutem instytucji kultury”.

”Jesteśmy niezmiernie wdzięczni Panu profesorowi za przekazanie tak hojnego daru na własność naszej gminy.” – powiedział w podziękowaniu Kazimierz Jańczuk. „ To dla nas niezwykle ważne wydarzenie. Ostatnio, kiedy składaliśmy wizytę w mieście bliźniaczym Denzlingen, przekazaliśmy na ręce burmistrza Markusa Hollemana wycinankę z herbem Konstancina Jeziorny w prezencie, wykonaną przez Romana Prószyńskiego, jednego z bardziej znanych artystów ludowych w Polsce.

Dzieło to zdobi teraz jego gabinet i należy się spodziewać, że będzie przykuwać uwagę odwiedzających go gości. To taki mały początek promowania przez naszą gminę wycinankarstwa”.

Kolekcja jest różnorodna, a jej unikatowość polega również na tym, że wycinankarki tworzyły swoje dzieła z wyobraźni. Chcąc mieć jak najbardziej niepowtarzalne okazy, nie chciały oglądać wycinanek łowickich, żeby nie wzorować się na artystkach z innych rejonów Polski. Czy byłoby to możliwe dzisiaj, w dobie środków masowego przekazu? Odpowiedź pozostawiamy Państwu. Niezwykle cenne są najstarsze wycinanki jednobarwne, których technika przypomina powycinane krople wosku. Inspiracją tych dzieł były zazwyczaj proste tematy: mężczyzna i kobieta, świat zwierząt i roślin, tradycje ludowe.

Część kolekcji, ponad 200 prac z kolekcji Antoniego Śledziewskiego można było podziwiać podczas wystawy „Wycinanka Polska” otwartej w KDK od maja do października 2011 roku. Mamy nadzieję, że ta kolekcja przyspieszy powstanie Muzeum Konstancina, którego bardzo brakuje w naszym mieście.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.