Wypadek. Nastolatka przygniotła bramka

15-letni chłopiec został przygnieciony bramką podczas zabawy na wiejskim boisku w Łążynie (woj. warmińsko-mazurskie). Dziecko doznało poważnych obrażeń głowy, a jego stan jest określany jako ciężki - poinformowała w środę policja.
Wypadek. Nastolatka przygniotła bramka
Nastolatek po doznanym urazie czaszkowo-mózgowym przeszedł w środę operację w szpitalu wojewódzkim w Elblągu. Jest nieprzytomny, a jego stan zdrowia - jak informuje policja - jest określany jako ciężki.

Według Izabeli Niedźwiedzkiej z warmińsko-mazurskiej policji do wypadku doszło we wtorek wieczorem na boisku Ludowego Zespołu Sportowego we wsi Łążyn k. Lubawy. Grupa miejscowych dzieci grała tam w piłkę. Poszkodowany w wypadku nastolatek prawdopodobnie chwycił dłońmi poprzeczkę bramki, która przewróciła się pod jego ciężarem.

"Policjanci ustalają okoliczności wypadku. Przesłuchują świadków i sprawdzają, czy bramka była prawidłowo zabezpieczona" - powiedziała PAP Niedźwiedzka.

Zdaniem sołtys Łążyna Joanny Krajewskiej, bramki były przytwierdzone do ziemi, ale dzieci samowolnie przeniosły je w inne miejsce. Prawdopodobnie chłopiec "bujał się" na poprzeczce bramki. "Boisko jest dostępne dla wszystkich. Każdy ma swój rozum, nie sposób przecież wszystkich upilnować. Stało się" - powiedziała pani sołtys.

Do podobnego wypadku na wiejskim boisku doszło przed rokiem w Gronowie k. Braniewa, gdzie bramka przygniotła 8-letnią Magdę. Dziecko zmarło na skutek rozległych obrażeń głowy.

Po tym wypadku elbląska prokuratura oskarżyła urzędnika gminy Damiana S. o niedopełnienie obowiązków służbowych i nieumyślne spowodowanie śmierci dziewczynki. Jak ustalono bramka była zbudowana wadliwie i zagrażała bawiącym się w pobliżu dzieciom. Nie została przytwierdzona do podłoża i nie oznaczono jej tablicami ostrzegawczymi.

Proces urzędnika toczy się przed Sądem Rejonowym w Braniewie.
Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE