Wystawa retrospektywna Zdzisława Beksińskiego otwarta

Wystawa retrospektywna twórczości Zdzisława Beksińskiego została otwarta 15 października w Galerii Miejskiej BWA w Bydgoszczy.
Wystawa retrospektywna Zdzisława Beksińskiego otwarta
W Galerii Miejskiej BWA w Bydgoszczy otwarto wystawę twórczości Zdzisława Beksińskiego. Fot. Mat. prasowe

Prezentowanych jest 257 prac z różnych dziedzin sztuk, pochodzących ze zbiorów Muzeum Historycznego w Sanoku.

Ekspozycję przygotowano w układzie chronologicznym twórczości artysty, począwszy od wczesnych rysunków z lat 40. zeszłego wieku, poprzez fotografię, malarstwo grafikę warsztatową i komputerową. Żadna z pokazanych prac nie pochodzi ze stałej wystawy w sanockim muzeum, ale ze zbiorów, których nie można oglądać na co dzień.

– To jest w pełni retrospektywa. Zaczynamy symbolicznie od jego autoportretu z 1946 r., kiedy jeszcze nie wie, że będzie artystą, nie wie co chce robić. Później prezentujemy fotografie z krótkiego okresu twórczości, z lata 1953-1959, kiedy Beksiński pokazuje lwi pazur. Te zdjęcia są fenomenalne, technicznie i ideowo niesamowite, wyprzedzają kierunki sztuki, które dopiero z chwilę zaczną się na Zachodzie – mówi dyrektor sanockiego muzeum Wiesław Banach.

Znaczącą część wystawy stanowią rysunki z różny okresów, w tym z lat 50. zeszłego wieku i z późniejszych okresów.

– Rysunek przewija się przez różne okresy twórczości. Początkowo Beksiński rysuje, bo ma tyle do powiedzenia, ale robi to bez przekonania. Później wchodzi w świat kreacji, dialogu z innymi mistrzami sztuki współczesnej i szukania jakby własnej odpowiedzi, własnej formy. Znalazł też swój język abstrakcji, która rozlała się po kraju po 1956 r. Chlapał farbą, rzeźbił, nakładał warstwy gipsu, łączył z metalem, lutował i spawał. Tworzył coś, co go od razu odróżniało – podkreśla Banach.

Dyrektor muzeum w Sanoku zwrócił uwagę, że później Beksiński porzucił abstrakcję, gdyż doszedł do wniosku, że zamyka mu to możliwości wyobraźni.

Na wystawie prezentowane są m.in. obrazy, charakteryzujące się mistycznymi krajobrazami, przepełnione atmosferą lęku i grozy, a też późniejsze prace, w których artysta skupiał się na postaciach czy czasami na architekturze.

Zwieńczeniem wstawy są prace graficzne, w tym wykorzystujące możliwości nowych technik, kserokopiarek, komputerów i tabletów.

Wystawa poświęcona Beksińskiemu w Galerii Miejskiej BWA została zorganizowana w związku z 23. Międzynarodowym Festiwalem Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych Camerimage, który rozpoczął się w Bydgoszczy w sobotę i potrwa do 21 listopada.

– Wystawę przygotowaliśmy z takim zamysłem żeby pokazać gościom, którzy przyjechali na festiwal Camerimage, szczególnie z zagranicy, jedną z najbardziej wartościowych postaci artystycznych w Polsce. Beksiński nie żyje od 10 lat, ale miał wpływ na to co się w kraju zdarzyło i to co jest dzisiaj. Naprawdę mamy świetną sztukę, która wykracza poza nasze granice – mówi dyrektor galerii Wacława Kuczma.

Dyrektor Kuczma podkreśla, że wystawa jest bardzo ważna w kontekście zamachów terrorystycznych, do których doszło w piątek w Paryżu.

– Myślę, że twórczość Beksińskiego należy do tej działalności artystycznej, która powróci do umysłów nie tylko mieszkańców Europy. Jest to bowiem twórczość, która dociera do wnętrza człowieka, do jego emocji, wrażliwości. Jest to twórczość, która może zmienić człowieka, a dopiero człowiek zmienia politykę – zaznacza Kuczma.

Wystawa prac Beksińskiego w Bydgoszczy będzie czynna do końca stycznia 2016 r.

 

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE