Wystawa rysunków satyrycznych "Uśmiech Chopina"

Ponad 250 satyrycznych rysunków przedstawiających najsłynniejszego polskiego kompozytora oglądać można w stołecznym Muzeum Karykatury w Warszawie. Ekspozycja nosi tytuł "Uśmiech Chopina". Prezentowane prace wyłoniono w ramach konkursu o tej samej nazwie.

"Na konkurs wpłynęło ponad 1400 prac autorstwa przeszło 500 autorów z 52 krajów" - powiedział podczas poniedziałkowego wieczoru promującego wystawę Wojciech Chmurzyński, dyrektor Muzeum Karykatury przy ul. Koziej.

Na wystawie zobaczyć można ponad 250 prac, wybranych spośród wszystkich zgłoszonych.

Prezentując ekspozycję, Chmurzyński przypomniał, że sam Fryderyk Chopin był uzdolnionym rysownikiem-amatorem i z powodzeniem uprawiał karykaturę oraz że "znany był również ze skłonności do dowcipów, o czym świadczą jego liczne +przebieranki+ i umiejętność naśladowania innych osób".

"Historia przekazała nam jednak wręcz posągowy, choć bardzo uduchowiony, wizerunek tego artysty. W rzeczywistości Chopin był człowiekiem wrażliwym, o żartobliwym usposobieniu i pogodnym charakterze" - zwrócił uwagę dyrektor muzeum.

W konkursie "Uśmiech Chopina" wzięli udział m.in. plastycy z Polski, Japonii, Serbii, Indonezji i Australii. W jury zasiedli m.in. Henryk Sawka i Andrzej Mleczko.

Wszystkie główne nagrody zdobyli artyści polscy. Grand Prix otrzymał Dariusz Łabędzki za rysunek "Sonata jesienna na pointy i batutę". Pierwsza nagroda przypadła Adamowi Pękalskiemu za pracę "Fryderyk Szopen dla obcokrajowców i początkujących", a nagroda druga - Julianowi Bohdanowiczowi za "Nokturn op.9 nr 2" (rysunek przedstawia Chopina w szale twórczym, siedzącego przy fortepianie i owiniętego papierem z zapisem nutowym). Trzecią nagrodę zdobył Edward Lutczyn, którego praca nosi tytuł "Hip-(C)hop(in)". Lutczyn wykorzystał kilka liter z nazwiska mistrza muzyki klasycznej, by w dowcipny sposób nawiązać do nowoczesnego gatunku muzyki - hip hopu.

Wojciech Chmurzyński, odnosząc się do dużej liczby prac zgłoszonych na konkurs cieszył się, że Chopin zainspirował tak wielu satyryków i humorystów. Jak jednak przyznał, dziwi go trochę "fakt, iż część twórców zrozumiała metaforyczny tytuł zbyt dosłownie - w nadesłanych pracach dominowała bowiem uśmiechnięta twarz kompozytora z klawiaturą fortepianu zamiast zębów".

Na wystawie zobaczyć, więc można wiele roześmianych wizerunków najsłynniejszego polskiego kompozytora - m.in. Chopina z aparatem ortodontycznym na zębach. Jest też rysunek przedstawiający Chopina na okładce legendarnego amerykańskiego magazynu muzycznego "Rolling Stone". Inny twórca przedstawił okres niemowlęcy w życiu artysty - z ust małego Fryderyka, zamiast "zwykłego" dziecięcego płaczu, dobywają się dźwięki muzyki. Jest też Chopin w aureoli z klawiatury oraz Chopin siedzący przy fortepianie w wózeczku dziecięcym, podczas gdy "George Sand otacza go iście matczyną opieką".

Wystawa "Uśmiech Chopina" wpisuje się w obchody 200. rocznicy urodzin kompozytora. Patronat honorowy nad ekspozycją sprawują: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, prezydent Warszawy oraz marszałek województwa mazowieckiego.

Ekspozycja jest czynna do 24 października.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE