Wystawa w 10. rocznicę śmierci Bolesława Kowalskiego

Wystawa obrazów gorzowskiego artysty Bolesława Kowalskiego oraz pamiątek i fotografii z nim związanych zostanie otwarta w poniedziałek w dziesiątą rocznicę jego śmierci.
Bolesław Kowalski specjalizował się w olejnym malarstwie sztalugowym i w grafice. Sportretował wielu znamienitych gorzowskich artystów, m.in. fotografa Waldemara Kućko, malarzy Jana Korcza i Andrzeja Gordona, a także swoje dzieci Monikę i Grzegorza oraz żonę Halinę.

Uczestniczył w wielu wystawach krajowych i zagranicznych. W 1976 roku jego pracę "Ukrzyżowanie" zakupiło Muzeum Sztuki Współczesnej w Watykanie. Należał do Związku Polskich Artystów Plastyków.

Był barwną postacią w życiu kulturalnym miasta. Z Andrzejem Gordonem i Wiesławem Strebejką, którzy zamieszkali w Gorzowie w tym samym czasie, tworzyli zalążek artystycznego środowiska. Najczęściej w czarnym berecie, a zawsze w dużym swetrze i z wielkim wilczurem przy nodze, spacerował ulicami Gorzowa, łatwo nawiązując kontakty ze wszystkimi, którzy widzieli w nim artystę-malarza - wspomina twórcę Krystyna Kamińska na @gorzow.pl

O malarstwie Kowalskiego pisał Wojciech Makowiecki w jednym z katalogów do wystawy:"Jego akty czy martwe natury są wyrafinowanym studium kolorystycznej gamy, sprowadzonej do poematu na temat brązów, zieleni i szarości. Jednocześnie każde płótno nasycone jest poetyką nostalgii, pełne psychologicznych treści. Ciała kobiet czy przedmioty martwych natur występują jako bezimienni bohaterowie świata owładniętego wibracją przemijania i trwałością losu, w którym każdy człowiek i każdy przedmiot jest uwięziony".

Kowalski urodził się 14 września 1941 roku w Żytomierzu. Ukończył Liceum Plastyczne w Szczecinie i Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych w Gdańsku. Do Gorzowa trafił w 1969 roku i mieszkał w tym mieście do śmierci w 2001 roku. Został pochowany w zaułku zasłużonych na gorzowskim cmentarzu; ma też swoją tablicę pamiątkową na Starym Rynku.

Dzieci artysty - Monika i Grzegorz - przekazały na wystawę prywatne fotografie i pamiątki związane z ojcem. "To, co w moim domu wydawało się całkiem normalne, dla innych było niepojęte. Pamiętam, jaki szok przeżyła babcia, gdy zabrała mnie do Katedry Oliwskiej, a ja, wtedy kilkuletnia dziewczynka powiedziałam: jakie piękne muzeum" - wspomina Monika Kowalska.

Na ekspozycji będzie też można zobaczyć projekt pomnika poświęconego artyście; jest to postać malarza z towarzyszącym mu psem. Projekt monumentu kilka lat temu wykonała rzeźbiarka Zofia Bylińska. Ze względów finansowych dotąd nie udało się postawić pomnika.

"Bolek był bardzo przyzwoitym człowiekiem, uczciwym. Jak razem pracowaliśmy, to on zawsze wszystko organizował, był przedsiębiorczy" - wspominała Bilińska.

Wystawa będzie czynna w Galerii "Pod kopułą" w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznejim. Zbigniewa Herberta w Gorzowie Wlkp. do 11 maja. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE