Wystawa z okazji rocznicy powstania styczniowego w Rzeszowie

Broń z okresu powstania styczniowego, elementy umundurowania powstańców, oryginalne dokumenty, fotografie, pamiątki znalazły się na wystawie "Hej, strzelcy, wraz!..." otwartej we wtorek w Muzeum Okręgowym w Rzeszowie z okazji 150. rocznicy powstania styczniowego.

Wśród broni białej pokazanej na wystawie można zobaczyć m.in. szable i tasaki, a także kosę i pikę; wśród broni palnej pokazano broń zarówno wojskową jak i myśliwską.

Jerzy Majka, kurator wystawy i szef działu historycznego w rzeszowskim muzeum wyjaśnił, że problemem powstańców, zwłaszcza na początku, był powszechny brak broni wojskowej. Stąd powstańcy sięgali po broń myśliwską, jaka znajdowała się w większości szlacheckich domów.

Na ekspozycji można zobaczyć sztucery, karabiny, pistolety a także elementy wyposażenia, takie jak: pojemniki na kapiszony, kleszcze do odlewania pocisków, ładownice, czyli skórzane niewielkie torby na proch i pociski. Nie zabrakło też samych pocisków, wykopanych z ziemi na terenach walk powstańczych, kul armatnich i kartaczowych. Pokazano też orzełki z czapek, zapinki do koszul z patriotycznymi symbolami, medaliki, medale.

Jednym z najcenniejszych eksponatów jest środkowa część oryginalnej chorągwi powstańczej. Na jednej stronie namalowano orła białego, na drugiej stronie znajduje się wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej.

W osobnych gablotach zaprezentowano eksponaty związane z represjami po upadku powstania: pamiątki po więźniach i zesłańcach np. kasetka więzienna, kajdanki policyjne, wyroby zesłańców i przedmioty ich osobistego użytku.

Odrębną część ekspozycji stanowi czarna biżuteria patriotyczna, którą kobiety nosiły na znak żałoby narodowej. Znalazły się tam głównie czarne krzyże, zawieszone na łańcuchach, ale także broszka z wieńcem cierniowym, bransoletka z kotwicą jako symbolem nadziei czy łańcuszek, na którym zawieszono kule z kolcami, przypominające kule skazańców.

Uzupełnieniem ekspozycji jest duży zbiór archiwaliów: oryginalnych dokumentów i fotografii z czasów powstania. Można zobaczyć m.in. dyspozycję, czyli rozkaz opanowania Opatowa, różne obwieszczenia i manifesty władz austriackich, w tym z lutego 1864 roku o wprowadzeniu w Galicji tzw. stanu oblężenia.

Na wystawie, która potrwa do końca marca, pokazano również oryginalne litografie Artura Grottgera i drzeworyty z okresu powstania, przedstawiające sceny bitewne; litografie były dołączane jako ilustracje do gazet francuskich.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE