Z dolnośląskich kościołów znikają cenne zabytki

  • Przegląd prasy/Gazeta Wrocławska
  • 07-08-2010
  • drukuj
Mimo że w ostatnich latach na zabezpieczenia świątyń przeciwko złodziejom wydano na Dolnym Śląsku kilkaset tysięcy złotych, to nadal wiele z 1,5 tys. kościołów jest łatwym łupem dla złodziei.
Z dolnośląskich kościołów znikają cenne zabytki

Zdecydowana większość świątyń nie jest chroniona alarmem. Księża ufają, że wystarczą grube mury i wysokie okna – informuje „Gazeta Wrocławska”.

W tym roku systemy alarmowe zostały zainstalowane jedynie w dwóch kościołach. Za 25 tys. zł zamontowano alarm przeciwłamaniowy w kościele w Złotowie, a za 12 tys. zł – sygnalizację włamania i napadu w zabytkowym kościele pw. Matki Chrystusa i św. Jana Apostoła i Ewangelisty w Strzelinie.

W diecezjach nie ma jednego, wspólnego systemu zabezpieczeń kościołów przed włamaniami. Każda parafia na własną rękę stara się chronić swoje obiekty. Bogatsze same montują systemy alarmowe, uboższe zaś muszą liczyć na pomoc samorządów lub Unii Europejskiej. Przy kurii świdnickiej już dwa lata temu powstało muzeum diecezjalne, dokąd trafiło wiele cennych przedmiotów.

Podobne muzeum ma powstać również przy kurii w Legnicy. Wytypowano już budynek, jednak brakuje pieniędzy na jego remont i urządzenie tam muzeum. Miałaby w nim powstać również pracownia konserwatorska – podaje „Gazeta Wrocławska”.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE