Zabawa w piaskownicy może skończyć się dla dziecka groźnym zakażeniem

Każdego roku tysiące dzieci zakażają się chorobami pasożytniczymi w czasie zabawy w piaskownicy. Niektóre zakażenia mogą prowadzić do ciężkich powikłań - powiedziała we wtorek na konferencji "Zdrowy Przedszkolak" Joanna Kawałek z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Łodzi.
Zabawa w piaskownicy może skończyć się dla dziecka groźnym zakażeniem
Łódzki sanepid prowadzi badania mikrobiologiczne próbek pobieranych z miejsc, w których najczęściej przebywają dzieci: piaskownic, boisk, osiedlowych alejek, skwerów i parków. Najgorzej wypadają w nich piaskownice i place zabaw - blisko połowa próbek zawierała jaja pasożytów i inne zanieczyszczenia biologiczne.

Jak podkreśliła Kawałek, najbardziej narażone na kontakt z pasożytami są kilkuletnie dzieci, które nie potrafią jeszcze dbać o higienę, mają nawyk częstego wkładania rąk do ust, a w dodatku są karmione przez opiekunów na placach zabaw.

"Rozwój choroby pasożytniczej ułatwia fakt, że układ odpornościowy najmłodszych nie jest jeszcze w pełni wykształcony i nie tak sprawny jak u osoby dorosłej. Szacuje się, że co roku tysiące dzieci doznają zakażenia pasożytami. U kilku procent dochodzi do poważnych problemów zdrowotnych" - zaznaczyła Kawałek.

Najczęstszą przyczyną zakażenia są jaja glisty bytującej u psów i kotów. Wywołują one toksokarozę, nazywaną przez epidemiologów "chorobą piaskownic". W badanych przez Sanepid próbkach pasożyty te stanowią aż 36 proc. zanieczyszczeń.

Według Kawałek układ odpornościowy dzieci zwykle dobrze radzi sobie z tym bardzo rozpowszechnionym pasożytem, jednak najmłodsi z zaburzeniami immunologicznymi nie powinni bawić się w piaskownicach. Toksokaroza może przybrać postać trzewną, oczną, mózgową i doprowadzić nawet do utraty wzroku.

Z badań Sanepidu wynika też, że piaskownice i place zabaw są potencjalnym źródłem zakażenia giardiozą, owsicą, toskoplazmozą, glistnicą. Eksperci podkreślają, że jaja wielu pasożytów są bardzo odporne na działanie warunków zewnętrznych i mogą przetrwać w glebie nawet kilka lat.

Obok piasku i gleby źródłem zakażenia może być zanieczyszczona woda, owoce i warzywa. Kawałek przypomniała o konieczności mycia jagód - aż 25 proc. przebadanych próbek tych owoców skażona była jajami bąblowca, który wywołuje groźną chorobę o przebiegu przypominającym nowotwór z przerzutami.

Zdaniem eksperta Sanepidu, nie wszystkie choroby pasożytnicze u przedszkolaków są prawidłowo diagnozowane. Mogą one bowiem dawać różne objawy, m.in. pobudzenie ruchowe, zaburzenia snu, zaburzenia ze strony układu pokarmowego, ale także dolegliwości typowe dla alergii - nawracające stany spastyczne oskrzeli, przewlekły katar i kaszel czy przerost elementów układu chłonnego (tzw. trzeciego migdałka).

Podstawowe metody zapobiegania zakażeniom u dzieci to częste mycie rąk i przestrzeganie higieny. Sanepid zaleca też wymianę piasku w piaskownicach dwa razy do roku i przykrywanie ich na noc.
Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Sanepid kontroluje ale przedszkola i szkoły. Wspólnoty i SM nie są prawie wcale kontrolowane pod tym względem. Piach się tylko dosypuje a nie wymienia. Gdzie ogrodzenia, regulaminy, towarzystwo pali papierosy - prawo na papierze. Idzie się tam gdzie najłatwiej ukarać. Tylko w przedszkolach wymaga s...ię przykrywanych piaskownic. rozwiń

Ryszard, 2014-06-26 08:20:50 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE