PARTNER PORTALU
  • BGK

Zagrożenie powodziowe. Radar będzie ostrzegać regiony przed burzą czy gradobiciem

  • Michał Wroński    21 marca 2018 - 17:25
Zagrożenie powodziowe. Radar będzie ostrzegać regiony przed burzą czy gradobiciem
Uruchomiony w Goczałkowicach - Zdroju radar ma zasięg 100 km (fot. PTWP / MIW)

Samorządy z województwa śląskiego, małopolskiego i opolskiego będą mogły korzystać z danych meteorologicznych, dostarczanych przez radar uruchomiony na terenie zapory w Goczałkowicach - Zdroju. Radar ten stanowi część instalacji, która będzie monitorować zjawiska atmosferyczne w promieniu 100 kilometrów wspierając goczałkowickie zaporę i tamtejszy zbiornik w realizacji funkcji przeciwpowodziowej, ale też dostarczając informacji przydatnych dla pracy służb zarządzania kryzysowego.




  • Zasięg radaru, który uruchomiono w Goczałkowicach-Zdroju sięgać będzie Krakowa, Częstochowy, Opola.
  • Samorządy będą mogły za darmo korzystać z danych dostarczanych przez nową instalację.
  • Dane z radaru mają umożliwić podjęcie działań prewencyjnych, które ograniczą skutki groźnych zjawisk atmosferycznych.

Radar ulokowano na kilkunastometrowym maszcie, wieńczącym dach siedziby Terenowego Centrum Badawczo-Edukacyjnego (Centrum należy do Parku Technologicznego Ekoenergia – Woda – Bezpieczeństwo).

Łączny koszt utworzenia Parku wyniósł ponad 51,8 mln zł i został sfinansowany dzięki dofinansowaniu z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (11,6 mln zł) oraz środkom własnym Ekoenergii Silesia, czyli spółki - córki Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów.

Jak to działa?

Jak tłumaczą przedstawiciele GPW, zasada działania radaru polega na wysyłaniu w ściśle określonym kierunku wąskiego impulsu radiowego, który docierając do tzw. hydrometeorów (np. kropelek wody, kryształków lodu) odbija się od nich i wraca jako echo w kierunku radaru. Na podstawie czasu, jaki upływa pomiędzy emisją sygnału, a odbiorem echa wyznaczana jest odległość obiektu (jego dokładną pozycję określa azymut w jakim była skierowana antena radaru w czasie wysyłania i odbioru impulsu), natomiast ilość odbitego sygnału stanowi miarę koncentracji i średnicy hydrometeorów.

Uzyskane w ten sposób dane są weryfikowane w specjalnym „ogródku meteorologicznym” wyposażonym w sprzęt do pomiaru m.in. temperatury i wilgotności powietrza, ciśnienia atmosferycznego, opadów, prędkości oraz kierunku wiatru, temperatury gruntu, czy prędkości wiatru. Najważniejszym „produktem” pracy radaru ma być obraz przestrzennego rozkładu natężenia opadów atmosferycznych. Zarchiwizowane dane mogą też jednak służyć jako podstawa ekspertyz meteorologicznych.

Czytaj: Miejskie plany adaptacji na półmetku. Miasta najbardziej boją się o gospodarkę wodną

Radar na straży bezpieczeństwa

Zasięg radaru obejmuje m. in. konurbację katowicką, aglomerację krakowską oraz Bramę Morawską. Na zachodzie sięga Opola, na północy Częstochowy, zaś na południu terenów Czech i Słowacji.

Jak podkreślają przedstawiciele GPW, są to kluczowe lokalizacje, zarówno jeśli idzie o formowania się dużych powodzi wywołanych opadami w górnych częściach dorzeczy Wisły i Odry, jak też mniejszych, ale błyskawicznych powodzi na terenach silnie zurbanizowanych i górskich. Dane z radaru umożliwić mają precyzyjne (i co ważne, dokonane z odpowiednim wyprzedzeniem) określenie z obszarów zagrożonych groźnymi zjawiskami, co pozwoli na podjęcie działań prewencyjnych ograniczających następstwa tych zjawisk.

- Mamy aspiracje, by być nie tylko strażnikiem bezpieczeństwa wodnego, ale również branżowym liderem w najnowszych technologiach, które to bezpieczeństwo mają budować i wspomagać – podkreślił Łukasz Czopik, prezes zarządu GPW.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.