Zakaz kąpieli w Konstancinie-Jeziornie

W Konstancinie-Jeziornie nie ma ani jednego strzeżonego kąpieliska dopuszczonego do letniej rekreacji.
Zakaz kąpieli w Konstancinie-Jeziornie

Jednak mimo że jest to niezwykle niebezpieczne, podczas upałów nie brakuje osób kąpiących się w Wiśle lub w jeziorze Goździe czy w innych stawach, znajdujących się na terenie gminy. Dlatego też w pobliżu siedmiu dzikich kąpielisk zawisły tablice, przypominające o zakazie kąpieli.

Kiedy żar leje się z nieba, wielu ludzi wypoczywa nad wodą, szukając ochłody na niezwykle niebezpiecznych, niestrzeżonych dzikich kąpieliskach. Niestety tam, gdzie nie ma ratowników i jest nieregularne, często zaśmiecone dno oraz silny prąd bardzo łatwo o wypadek.

Władze Konstancina-Jeziorny postanowiły zaapelować do mieszkańców i przypomnieć im o zakazie kąpieli, wieszając w pobliżu najpopularniejszych dzikich kąpielisk siedem specjalnych tablic. Znaki umieszczono m.in. przy lewym brzegu Wisły – na terenie rezerwatu Wyspy Świderskie, a także nad Jeziorką. Oznaczenie zawisło m.in. na jazie spiętrzającym wodę przy ul. Warszawskiej.

Przez całe lato niebezpieczne miejsca są również pod szczególnym nadzorem straży miejskiej i policji, która często odwiedza „dzikie plaże”. Od tego roku policja ma prawo sprawdzać trzeźwość nie tylko żeglarzy, ale także użytkowników innych pojazdów wodnych (kajaków, rowerów wodnych oraz łódek wiosłowych i skuterów). Przekroczenie dopuszczalnego limitu (0,2 prom.) jest zagrożone mandatem w wysokości 500 złotych lub grzywną w wysokości 2 tys. złotych.

Alkohol oraz brak wyobraźni są najczęstszymi przyczynami utonięć, do których w większości przypadków dochodzi właśnie na dzikich plażach. Na terenie naszej gminy w tym roku doszło do jednego tragicznego wypadku – w połowie czerwca w Jeziorce, przy jazie spiętrzającym wodę utonął młody mężczyzna.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.