Złoty pociąg, Wałbrzych: ruszają profesjonalne poszukiwania

Są wreszcie pierwsze decyzje dotyczące "złotego pociągu". Specjalny zespół powołany przez prezydenta Wałbrzycha Romana Szełemeja zdecydował o powołaniu dwóch niezależnych zespołów, które przeprowadzą badania.
Złoty pociąg, Wałbrzych: ruszają profesjonalne poszukiwania
Pod koniec września teren, na którym ma się znajdować tzw. „złoty pociąg” został przebadany przez wojsko (fot. pixabay)

- Zespół rekomenduje prezydentowi umożliwienie wykonania badań przez oba zespoły niezależnie, w różnych terminach oraz z użyciem różnych metod badawczych - poinformował w czwartek (5.11) PAP rzecznik wałbrzyskiego magistratu Arkadiusz Grudzień.

Pierwszy zespół ma rozpocząć prace badawcze w przyszłym tygodniu. W jego skład wejdą m.in. osoby, które zgłosiły znalezisko – Piotr Koper i Andreas Richter.

Drugi z zespołów, w którego skład wchodzą m.in. specjaliści z Akademii Górniczo-Hutniczej z Krakowa, rozpocznie badania za dwa tygodnie. Będzie z nim współpracował jeden z kanałów telewizyjnych.

Na terenie badawczym jest bezpiecznie

Pod koniec września teren, na którym ma się znajdować tzw. „złoty pociąg” został przebadany przez wojsko pod kątem saperskim, radiacyjnym i chemicznym. Nie znaleziono tam materiałów niebezpiecznych.

Według mediów w okolicach Wałbrzycha miałby się znajdować ukryty pociąg z II wojny światowej. Pojawiły się spekulacje, że może chodzić o celowo zasypany tam pociąg ze złotem i innymi kosztownościami wywiezionymi pod koniec wojny z Wrocławia. Nigdy nie odnaleziono zawartości ani samego pociągu.

Legenda czy fakt?

Generalny konserwator zabytków, wiceminister kultury Piotr Żuchowski wyrażał w sierpniu przekonanie, że "złoty pociąg" istnieje "na ponad 99 procent". Jednak zdaniem niektórych znawców tematu "złoty pociąg" - a przynajmniej z takim ładunkiem - to tylko legenda.

Wobec zainteresowania poszukiwaniami wojewoda dolnośląski zwołał zespół zarządzania kryzysowego. Władze nie ujawniły dokładnej lokalizacji miejsca, w którym dokonywano wstępnego rekonesansu; teren nadzorowały Służba Ochrony Kolei i Straż Leśna.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.