PARTNER PORTALU
  • BGK

Zwyczaje kolędnicze w Małopolsce ciągle żywe

  • PAP    24 grudnia 2014 - 07:42

Zwyczaj odwiedzania domów przez grupy kolędnicze na małopolskiej wsi jest ciągle żywy. Forma przedstawień uległa jednak na przestrzeni lat sporym przekształceniom - uważa etnograf z Małopolskiego Centrum Kultury Sokół Benedykt Kafel.




"Kolędnicy to akwizytorzy szczęścia. Są jakby wysłannikami z innej krainy, bo ubierają się w dziwne stroje. Nie można ich rozpoznać, chociaż mieszkają w naszej wsi. Przynoszą gospodarzom dobrą nowinę" - opowiadał PAP etnograf i zaznaczył, że zwyczaj odwiedzania gospodarzy na przełomie starego i nowego roku wywodzi się jeszcze z czasów przedchrześcijańskich.

W zależności od regionu, są różne zwyczaje kolędnicze. Popularne w całej Polsce i ciągle żywe na południu Polski jest chodzenie z turoniem - na Podhalu nazywanym capem, na Orawie kozą.

Turoń to osobliwe odwzorowanie głowy dzikiego tura - zwierzęcia już wymarłego, który symbolizował siłę, dostatek. "W czasach przedchrześcijańskich od chałupy do chałupy chodzono z żywym domowym zwierzęciem: capem, kozą, cielakiem lub owcą - co miało symbolizować dostatek w nowym roku. Później ten zwyczaj przerodził się w chodzenie z symboliczną maszkarę przypominającą zwierzę" - wyjaśnił Benedykt Kafel.

Kolędowanie z turoniem czy też kozą lub capem ma w różnych regionach podobny przebieg. Maszkarę na powrozie do izby wprowadza dziad, Cygan lub Żyd i próbuje go sprzedać gospodarzowi. Przy tym prowadzone są komiczne sceny i rozmowy. Turoń pada martwy i odbywają się nad nim zabiegi magiczne, aby go wskrzesić. W końcu turoń wstaje zaczyna psocić, straszy panny. To symboliczne ożywienie oznacza, że przyroda po zimie ponownie ożyje. Turoń oznacza dobrobyt stąd kolędnicy śpiewają: "Kany turoń chodzi tam się owies rodzi, kany jego stopy tamok będą kopy". Kolędników z turoniem chętnie wpuszczano do izby, bo wierzono, że to pobudzi urodzaj.

W Małopolsce znane i ciągle żywe są też inne formy odwiedzin grup kolędniczych. Popularne są widowiska zwane Herodami. "Herody to przedstawienie opierające się na ewangelicznej scenie opisującej rzeź niewiniątek i śmierć króla Heroda. Obok Heroda w dramacie występuje anioł i diabeł - którzy obrazują walkę dobra ze złem. W finale przedstawienia Herod skazany jest na śmierć, a diabeł zabiera jego duszę" - wyjaśnił etnograf.

Żywe tradycje kolędnicze są także na Podhalu, gdzie w szczątkowym kształcie zachowała się archaiczna forma kolędowania. Jaślikarze pod Tatrami pojawili się wraz z przybyciem tu grup kolędniczych ze Słowacji najprawdopodobniej w XVIII wieku. Tekst takiego przedstawienie spisał w latach 20-tych XX wieku założyciel Muzeum Tatrzańskiego Juliusz Zborowski, ale wówczas już zauważył, że teksty oryginalne zostały nieco "spolszczone".

Młodzi górale zaadoptowali słowackie przedstawienie i rozpowszechnili na Podhalu. To kolędowanie, w którym występuje baca z trzema juhasami o obcobrzmiących imionach: Fedor, Ivan i Stach oraz dziad i anioł z szopką. Ta forma kolędniczych odwiedzin jest współcześnie praktykowana pod Tatrami.

Oryginalne dialogi wymawiane przez bohaterów to łamana Słowacczyzna. Nie jest to ani czysty język Słowacki ani Polski, dlatego niektóre zwroty są zupełnie niezrozumiałe. Góralscy kolędnicy przywdziewali tekturowe nakrycia głowy i tekturowe pasy, malowali twarze, aby ich nie rozpoznano.

Bohaterowie góralskiej szopki odgrywają komiczne przedstawienie śpiewając przy tym pastorałki. Najbardziej komiczną postacią jest tu dziad, który swoimi figlami rozbawia publiczność. Dziad też zbiera na koniec przedstawienia datki do puszki, dlatego od niego zależy hojność gospodarzy.

W Małopolsce grupy kolędnicze chodziły też z gwiazdą przystrojoną bibułą lub szopką. Takie grupy kolędnicze chodziły od chałupy do chałupy śpiewając pastorałki.

Dawniej tak zwanymi odwiedzinami po kolędzie zajmowali się tylko chłopcy. Współcześnie do grup włączane są dziewczynki, co nie jest zgodne z tradycją. Czas kolędniczych odwiedzin trwał od 26 grudnia - dnia świętego Szczepana do święta Trzech Króli. Kolędnicy zawsze chętnie byli przyjmowani przez gospodarzy, bo przynosili życzenia i rozbawiali domowników.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
  • 10.

    JUBILEUSZOWA EDYCJA 14-16 maja 2018, Katowice • Spodek i MCK • Metropolia GZM

Pobierz aplikację EEC
WIĘCEJ
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.