Zachodniopomorskie szpitale samorządowe mają problem przez nieopłacone nadlimity

Sytuacja zachodniopomorskich szpitali jest niestabilna - ocenił Olgierd Geblewicz, marszałek województwa zachodniopomorskiego.
Zachodniopomorskie szpitale samorządowe mają problem przez nieopłacone nadlimity
Szpitale w zachodniopomorskim od początku 2017 r. wypracowały 46 mln zł nadlimitów świadczeń, z czego opłacono do tej pory 10 mln zł, co stanowi 22 proc. sfinansowanych nadwykonań (fot.wzp.pl)

• Niezapłacone nadlimity świadczeń sprawiają, że sytuacja zachodniopomorskich szpitali jest niestabilna - powiedział marszałek.

• Jak podał, od początku roku opłacono 22 proc. nadwykonań.

• Według wojewódzkiego oddziału NFZ, zapłacono za 48,3 proc. za pierwsze cztery miesiące roku.

Marszałek Olgierd Geblewicz spotkał się w Szczecinie z dyrektorami szpitali podległych samorządowi województwa. Jak zapowiedział, efektem rozmów będzie skierowanie pisma do prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia oraz do ministra zdrowia z prośbą o interwencję.

Według analizy urzędu marszałkowskiego szpitale na Pomorzu Zachodnim od początku 2017 r. wypracowały 46 mln zł nadlimitów świadczeń, z czego opłacono do tej pory 10 mln zł, co stanowi 22 proc. sfinansowanych nadwykonań.

Zachodniopomorski Oddział Wojewódzki NFZ poinformował, że "dzięki przesunięciom środków niewykorzystanych w innych zakresach zapłacił on za 48,3 proc. nadwykonań w leczeniu szpitalnym, wykazanych za okres 4 pierwszych miesięcy br." Miał on sfinansować wszystkie nadwykonania szpitali w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej, psychiatrii i leczeniu uzależnień, w chemioterapii i programach zdrowotnych, w świadczeniach związanych z porodem i opieką nad noworodkiem, wszystkie procedury kardiologii inwazyjnej i przeszczepy.

Czytaj też: Szpitale samorządowe czeka nowy wydatek

Jednocześnie NFZ zaznaczył, że świadczenia udzielone przez szpitale w okresie pierwszego półrocza będą rozliczane do końca trzeciego kwartału.

Zdaniem marszałka Geblewicza niezapłaconie nadlimitów świadczeń powoduje, że "dyrektorzy i ordynatorzy podejmują działania: przesuwają nadwykonania świadczeń, przesuwają zabiegi, które nie wchodzą w pakiet limitów na kolejne okresy". "Jest to uderzenie w sytuację ekonomiczną naszych szpitali" - zaznaczył.

Zdaniem marszałka Geblewicza niezapłaconie nadlimitów jest uderzeniem w sytuację ekonomiczną szpitali (fot.wzp.pl)
Zdaniem marszałka Geblewicza niezapłaconie nadlimitów jest uderzeniem w sytuację ekonomiczną szpitali (fot.wzp.pl)

Marszałek wyjaśnił, że charakterystyczną cechą zachodniopomorskich placówek są stosunkowo niskie kontrakty startowe. "Co roku szpitale ratowały swoją sytuację poprzez wykonywanie nadlimitów. Kwota nadwykonań, które były realizowane to od 10 do 20 proc. całości finansowania szpitali" - zaznaczył.

"Wszystko wskazuje na to, że 1 lipca pacjenci, którzy zostali zaplanowani na okres do końca września najprawdopodobniej będą musieli być poinformowani o tym, że ich zabiegi odbędą się w terminie późniejszym" - powiedział dyrektor Regionalnego Szpitala w Kołobrzegu Tomasz Szymański. Jednocześnie podkreślił, że zabiegi mające na celu ratowanie życia czy zdrowia są i będą realizowane na bieżąco.

"Niepokój budzi wizja finansowania na kolejne 3 miesiące, która sankcjonuje stan niskich kontraktów na starcie i niepłacenia niewykonań" - dodał dyrektor szpitala w Szczecinie-Zdrojach Łukasz Tyszler. "Podpisując nowy kontrakt od 1 lipca będę świadomie zadłużał szpital na ok. 1 mln zł chcąc wykonywać procedury, jakie wykonujemy do tej pory. Szpital w Zdrojach to neurochirurgia dla dzieci, kardiologia, interna i nie możemy sobie pozwolić na limitowania zabiegów" - zaznaczył.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE