Samorządowe korporacje wniosą uwagi do projektu ustawy o jawności życia publicznego

  • Michał Wroński
  • 07-11-2017
  • drukuj
Wczoraj w kancelarii premiera odbyły się konsultacje projektu ustawy o jawności życia publicznego. Cztery dni wcześniej – w czwartek, 2 listopada – mijał czas na złożenie uwag przez resorty. Teraz projekt ustawy powinien trafić pod obrady Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Na taki rozwój wypadków liczą przynajmniej pytani przez nas samorządowcy, którzy propozycji Mariusza Kamińskiego – ministra koordynatora służb specjalnych – wprost nie negują, ale mają wobec niej długą listę zarzutów. Pojawia się także postulat, by przełożyć termin wejścia nowych przepisów w życie.
Samorządowe korporacje wniosą uwagi do projektu ustawy o jawności życia publicznego
Mariusz Kamiński, minister koordynator służb specjalnych. (fot. www.premier.gov.pl)

• Swoje stanowiska w sprawie projektu ustawy o jawności życia publicznego przygotowują najważniejsze branżowe organizacje zrzeszające samorządy.

 Z informacji, do których dotarliśmy, wynika, że samorządy obawiają się tempa wdrażania w życie ustawy, a także związanych z tym kosztów. Sugerują, że trzeba będzie zwiększyć liczbę urzędników. 

• Jak ustawa o jawności życia publiczności będzie się miała się do RODO? Pod znakiem zapytania stanęła też działalność organizacji pozarządowych, we władzach których zasiadają samorządowcy.

Samorządowe korporacje do tej pory nie zabierały głosu w sprawie ogłoszonego przez ministra Kamińskiego projektu. Jak ustaliliśmy, prace nad stanowiskami w tej sprawie trwają jednak zarówno w Związku Miast Polskich, jak i w Związku Powiatów Polskich oraz Związku Gmin Wiejskich RP. Władze tych organizacji wciąż czekają na opinie napływające „z terenu”. Na ich zgłaszanie zostało jeszcze parę dni – działający przy Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego Zespół ds. Administracji Publicznej i Bezpieczeństwa Obywateli ma zająć się opiniowaniem projektu około 20 listopada.

Czytaj: Będą jawne rejestry umów cywilnoprawnych? Tak zakłada projekt ustawy o jawności życia publicznego

Samorządowcy czekają, aż projekt trafi do Komisji Wspólnej

– Mamy nadzieję, że ten projekt przejdzie pełną procedurę konsultacji. Bardzo poważnie do niego podchodzimy i trochę obawiamy się, że komuś przyjdzie do głowy przesłać go do Sejmu z pominięciem Komisji Wspólnej – mówi Marek Wójcik, dyrektor biura Związku Powiatów Polskich. Jak dodaje, Związek nie jest całkowicie na „nie” wobec projektu (pozytywnie ocenia chociażby propozycje dotyczące trybu udostępniania informacji publicznej, czyli… dokładnie to, co martwi organizacje strażnicze), ale jednocześnie wylicza długą listę zastrzeżeń.

– Ten projekt zakłada odpowiedzialność prezydentów miast za swoich pracowników, łącznie z ewentualnym płaceniem grzywny w razie naruszenia przez tych drugich przepisów. Kolejną kwestią są decyzje administracyjne i ich publikowanie w BIP-ie. Przecież dopiero co walczyliśmy o to, by – w kontekście ustaw o opiece społecznej i pieczy zastępczej – chronić dane osobowe – wylicza Wójcik.

Czytaj: RODO: W ochronie danych osobowych urzędy muszą przeskoczyć nawet dwa poziomy

– Trzeba będzie wyjaśnić, jak ten projekt będzie się miał do RODO (czyli unijnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych – przyp. red.) – wtóruje mu Leszek Śmiętalski, sekretarz generalny Związku Gmin Wiejskich RP. To zresztą nie jedyna sprawa wymagająca wyjaśnienia, którą w swoim stanowisku będzie chciał podnieść ZGWRP. Związek chciałby też, aby ustawa jasno określiła, co jest, a co nie jest prowadzeniem działalności na majątku gminy oraz jak w praktyce stosować zapis mówiący o odpłatności za udzielenie informacji publicznej tak, aby nie było pola do jego swobodnej interpretacji.

Jawność będzie nas więcej kosztować. Przybędzie wakatów i wydatków

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU