Zachodniopomorskie. Marszałek nie odpuszcza wojewodzie. Będzie wojna o WFOŚiGW

Zarządu Województwa Zachodniopomorskiego wchodzi na wojenną ścieżkę z wojewodą zachodniopomorskim Krzysztofem Kozłowskim. W poniedziałek (27.11) Olgierd Geblewicz, marszałek województwa poinformował o złożeniu zażalenia na decyzję wojewody w sprawie nowego składu Zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie.
Zachodniopomorskie. Marszałek nie odpuszcza wojewodzie. Będzie wojna o WFOŚiGW
Obecnie na mocy decyzji wojewody, który reprezentuje rząd w terenie, stawki będą dwukrotnie wyższe - alarmuje Geblewicz (fot. materiały prasowe)

• Jak tłumaczą urzędnicy, zgodnie z nowelizacją zapisów ustawy Prawo Ochrony Środowiska, nowy Zarząd Funduszu powołuje Zarząd Województwa.

• Jeżeli w określonym ustawą czasie nie dojdzie do jego powołania, wyboru dokonuje wojewoda.

• - W naszej opinii wojewoda nie ma uprawnienia do ingerencji w decyzję samorządu województwa, o ile ona nie narusza prawa - mówił marszałek województwa Olgierd Geblewicz.

*****

Zarząd Województwa – nie mając innego wyjścia – powołał wskazanych przez wojewodę prezesów, jednak z dniem 30 listopada 2018 roku, czyli po zakończeniu swojej kadencji. Marszałkowie argumentowali tę decyzję tym, że nowe władze WFOŚiGW w Szczecinie wybrane są z naruszeniem Konstytucji RP, dlatego nie można od nich wymagać współpracy z osobami budzącymi tak wielkie kontrowersje. Jednak wojewoda zachodniopomorski zdecydował się uchylić ten zapis uchwały, przez co władze samorządu województwa zdecydowały się złożyć zażalenie do WSA. 

- Podjęliśmy decyzję o odwołaniu od decyzji wojewody. Liczymy, że Wojewódzki Sąd Administracyjny szybko zdecyduje, kto ma rację, bo obecna sytuacja nie wpływa korzystnie na działania instytucji. W naszej opinii wojewoda nie ma uprawnienia do ingerencji w decyzję samorządu województwa, o ile ona nie narusza prawa. Wierzę, że tak jest w tym przypadku - mówił marszałek województwa Olgierd Geblewicz.

Czytaj więcej: NFOŚiGW: Kołobrzeg zainwestuje 38 mln zł w gospodarkę wodno-ściekową

Marszałek wskazuje też na inny problem. Jak tłumaczy, nowe zapisy ustawy Prawo Ochrony Środowiska doprowadziły także do sytuacji, w której o wynagrodzeniach dla członków Rad Nadzorczych WFOŚiGW decyduje wojewoda. Przypomina, że to wysokie koszty utrzymania tych instytucji były uzasadnieniem nowelizacji prawa. Dla niego takie tłumaczenie jest czystą hipokryzję. 

- Bulwersujące jest zarządzenie wojewody zachodniopomorskiego z 20 listopada 2017 roku o uposażeniach dla członków Rady Nadzorczej Wojewódzkiego Funduszu. Posłowie PiS jak i wiceminister środowiska Mirosław Gajda uzasadniał zmiany w prawie wysokimi kosztami utrzymania Rad Nadzorczych Funduszu - alarmuje Geblewicz. Przypomina, że na podstawie kwietniowej decyzji Zarządu Województwa Zachodniopomorskiego obniżono wynagrodzenia siedmiu członkom Rady Nadzorczej Funduszu w Szczecinie o połowę.

- Obecnie na mocy decyzji wojewody, który reprezentuje rząd w terenie, stawki będą dwukrotnie wyższe. Koszt działania Rady Nadzorczej zwiększy się z 7,3 tys. zł miesięcznie do prawie 17 tys. zł. Co zatem z tymi oszczędnościami? Będziemy pytać o tę kwestię ministerstwo środowiska - zapowiedział Olgierd. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU