Marszałek domaga się wyjaśnień w sprawie spółki ST 3 Offshore

Wyjaśnienia faktycznej sytuacji fabryki podstaw do elektrowni wiatrowych w Szczecinie domaga się marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz.
Marszałek domaga się wyjaśnień w sprawie spółki ST 3 Offshore
Olgierd Geblewicz podkreśla, że nie do przyjęcia jest sytuacja, w której o możliwości upadłości jednego z ważnych pracodawców w Szczecinie dowiaduje się z mediów (fot. www.wzp.pl)

• Moje oburzenie budzi fakt, że całą odpowiedzialnością za dramatyczny stan spółki próbuje się teraz obarczać wszystkich wokoło, nie wyjaśniając odpowiedzialności menegerów z PiS - mówi Olgier Geblewicz.

• Spór dotyczy spółki ST 3 Offshore, która zajmuje się produkcją podstaw do elektrowni wiatrowych.

• Samorząd województwa zachodniopomorskiego od początku wspierał inwestycję. 

Marszałek Geblewicz skierował pismo do prezesa zarządu MS Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych  Leszka Milczarka, w którym odnosi się do doniesień medialnych  na temat krytycznej sytuacji spółki ST 3 Offshore oraz do oświadczenia władz spółki w którym napisano min.:

- Sytuacja ekonomiczna spółki ST3 Offshore w Szczecinie od wielu miesięcy jest bardzo trudna. Inwestycja, na którą za rządów Platformy Obywatelskiej kontrolowany wówczas przez Agencję Rozwoju Przemysłu fundusz inwestycyjny MARS wspólnie z niemieckim Bilfingerem wydał ok. 500 mln zł od kilku lat przynosi duże straty.  Dziś fundusz MARS wchodzi w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej, wraz z którą próbuje uratować spółkę przed upadłością, mimo że nie jest jej większościowym udziałowcem i ma ograniczone możliwości decydowania o jej losach. Przyczyny trudnej sytuacji spółki są złożone – wynikają z licznych błędów w sposobie zarządzania spółką. Fundusz MARS wielokrotnie zwracał uwagę większościowemu wspólnikowi, że zatrudnieni przez niego menedżerowie popełniają kardynalne błędy w zarządzaniu firmą i nie panują nad kosztami. Niestety, apele te pozostawały bez odpowiedzi.

Geblewicz podkreśla, że nie do przyjęcia jest sytuacja, w której o możliwości upadłości jednego z ważnych pracodawców w Szczecinie dowiaduje się z mediów.

- Moje oburzenie budzi fakt, że całą odpowiedzialnością za dramatyczny stan spółki próbuje się teraz obarczać wszystkich wokoło, nie wyjaśniając odpowiedzialności menegerów z PiS (lub ich rekomendacji). To charakterystyczne zjawisko dla tzw. "dobrej zmiany" i retoryki powtarzanej przez podległe jej media tzw "niepokorne". Retoryka nie przysłoni jednak cyfr ukazujących pogarszający się stan firm z udziałem Skarbu Państwa, czego efekty mogą  odczuć na własnej skórze pracownicy i cała gospodarka Pomorza Zachodniego - mówi marszałek:

W piśmie do prezesa zarządu MS Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych Leszka Milczarka, czytamy:

-  Nie sposób uznać słuszności argumentów, na które powołano się w  wysłanym do mediów oświadczeniu, iż za sytuację finansową i organizacyjną spółki ST 3 Offshorez odpowiada –  z uwagi na wielkość posiadanych udziałów - wyłącznie wspólnik Europoles Renewables GmbH. Stoi to w sprzeczności z art. 174 § 1 Kodeksu spółek handlowych, który stanowi, iż wspólnicy mają równe prawa i obowiązki w spółce. Dodatkowo, art. 212 § 1 K.s.h. ustanawia prawo kontroli służące każdemu wspólnikowi, który może żądać wyjaśnień od zarządu. W samym zaś zarządzie ST 3 Offshore jak i w spółce Mars Most Brdowski funkcję członka zarządu pełni Pan Jan Stefan Hambura  – czytamy w piśmie marszałka.

Jak informuje Olgierd Geblewicz, do chwili obecnej nikt z zarządzających spółką nie zwrócił się do Urzędu Marszałkowskiego z informacją o pogarszającym się stanie organizacyjnym, czy finansowym ST 3 Offshore.

Samorząd województwa zachodniopomorskiego od początku wspierał inwestora w zakresie objęcia terenu inwestycji statusem specjalnej strefy ekonomicznej, negocjacji z Eneą, dofinansowania z RPO WZ 2007-2013 budowy Mostu Brdowskiego oraz przeszkolenia przyszłych kadr w fabryce.

- Jako gospodarz regionu dbający o jego stały rozwój zawsze staram się wysłuchać i pomóc w rozwiązywaniu potencjalnych, a także już zaistniałych problemów. Wiele razy czynnie wspierałem naszych przedsiębiorców w sytuacjach wymagających interwencji przedstawicieli administracji samorządowej. Wspierając inwestycję dzisiejszego ST 3 Offshore liczyłem na to, że otworzymy dla biznesu i rynku pracy całą przestrzeń Ostrowa Brdowskiego. Uzyskaliśmy kilkanaście hektarów uzbrojonych gruntów, które powinny budować nasz gospodarczy kapitał. Mamy prawo do rzetelnych wyjaśnień, dlaczego tak się nie dzieje i do informacji, czy udzielona przez nas dotacja nie jest zagrożona zwrotem -  mówi Olgierd Geblewicz.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.