PARTNER PORTALU
  • BGK

Repatrianci chcą osiedlać się we Wrocławiu. Miasto ich zaprasza

  • pt    18 sierpnia 2019 - 12:09
Repatrianci chcą osiedlać się we Wrocławiu. Miasto ich zaprasza
Dolnośląskie i Wrocław cieszą się dużym zainteresowaniem potencjalnych repatriantów (fot. wroclaw.pl)

Dolnośląskie i Wrocław cieszą się dużym zainteresowaniem potencjalnych repatriantów. Tu chcieliby żyć, pracować i uczyć się. Czasem dołączyć do swoich bliskich. Wrocław w ciągu 16 lat zaprosił do siebie 100 rodzin repatriantów.




Polacy przymusowo wysiedleni w 1936 r. zamieszkiwali polski region autonomiczny, tzw. Marchlewszczyznę. Zesłano ich w wyniku „oczyszczania” pasa przygranicznego ZSRR przede wszystkim na tereny wiejskie w północnym Kazachstanie.

Niektórzy z nich jeszcze żyją, ale znacznie więcej jest tam ich potomków. Szacuje się, że to ok. 15 tysięcy rodzin, których członkowie nigdy nie mieli obywatelstwa polskiego.

Ale osoby z polskim pochodzeniem są także na obecnym terytorium: Armenii, Azerbejdżanu, Gruzji, Kirgizji, Tadżykistanu, Turkmenistanu, Uzbekistanu czy azjatyckiej części Federacji Rosyjskiej. I w myśl znowelizowanej ustawy o repatriacji wystarczy, że są etnicznymi Polakami, by o wizę krajową się ubiegać.

Na przestrzeni kilkunastu lat (2002-2018) zaproszenie gminy Wrocław do osiedlenia się w mieście przyjęły 94 rodziny repatriantów (244 osoby).

- W tym roku, w lipcu miasto zaprasza do siebie kolejnych sześć rodzin, czyli w sumie 15 osób - mówi prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. - Wiemy, jakie to ważne. Jakie ogromne znaczenie ma dla naszych rodaków, żyjących teraz tysiące kilometrów stąd i marzących o powrocie do kraju.

- Musimy pokazywać, że i my pamiętamy o ofiarach terroru, wypędzonych wbrew ich woli z ojcowizny, pozbawionych możliwości powrotu do Polski. Na dalekiej nieprzyjaznej ziemi często prześladowanych za przekonania, przywiązanie do tradycji i wiary, głodzonych i więzionych. Należy im się pamięć, ale i zadośćuczynienie - tym, którzy gehennę przeżyli, ale ich ich potomkom - podkreśla prezydent Sutryk.

Zapraszają, mierząc siły na zamiary

Dolnośląskie i Wrocław cieszą się dużym zainteresowaniem potencjalnych repatriantów, tylko w Mazowieckiem jest ich więcej. Tu chcieliby żyć, pracować i uczyć się. Czasem dołączyć do swoich bliskich.

Nową ustawę o repatriacji Sejm jednogłośnie uchwalił w kwietniu 2017 r. Zakłada ona, że w ciągu trzech lat do Polski ma przyjechać 3,7 tys. repatriantów, a od 2021 r. po tysiąc rocznie. Budżet co roku będzie wydawał na ten cel 40–60 mln zł.

Prezydent Sutryk: - Jako wrocławski samorząd chcielibyśmy zapraszać jak najwięcej rodzin, bacząc jednak na realne możliwości gminy. Staramy się chyba z dobrym skutkiem zdobywać coraz wyższe dotacje z budżetu państwa na zapewnienie repatriantom mieszkań.

- Na mocy porozumienia z wojewodą dolnośląskim w 2015 r. uzyskaliśmy taki zastrzyk finansowy w wysokości 1,2 mln zł, w roku ubiegłym było to 2,128 mln, a w kwietniu bieżącego roku podpisane porozumienie opiewa już na 6,6 mln. Ta kwota zostanie wykorzystana na zapewnienie mieszkań 32 zaproszonym do Wrocławia w 2018 r. rodzinom repatriantów -  wyjaśnia Jacek Sutryk.

Mieszkanie i co dalej?

Nad całą resztą czuwa gmina. Przyjęta w lutym ubiegłego roku przez Radę Miejską uchwała określa sposób i wysokość przyznawanej z miejskiego budżetu pomocy repatriantom i członkom ich rodzin, którzy zdecydują się zamieszkać na stałe we Wrocławiu.

Mieszkanie, które dotuje rząd, musi ze swojego zasobu wybrać gmina, odpowiednio je dostosować i pokryć koszty podstawowego wyposażenia (5 tys. zł/1-2 os.; 10 tys. zł/3 i więcej osób).

Osiedlającemu się repatriantowi (i jego rodzinie) we Wrocławiu zapewnia się transport w granicach miasta w dniu przyjazdu.

Przez minimum dwa lata miasto udziela mu finansowego wsparcia na bieżące utrzymanie (pierwszy rok to 5 tysięcy złotych miesięcznie dla rodziny co najmniej czteroosobowej, w drugim roku połowa tej kwoty). Gmina zapewnia również miejsce w przedszkolu lub żłobku dzieciom oraz dostęp do kursów językowych dla tych, którzy polszczyzną posługują się słabo lub wcale.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.