Blisko 1 mld zł na ukraińskie dzieci, a będzie więcej. Minister Czarnek: nie ma dramatu kadrowego

Blisko 1 mld zł na ukraińskie dzieci, a będzie więcej. Minister Czarnek: nie ma dramatu kadrowego
Jak dotąd ok. 200 tys. ukraińskich dzieci i młodzieży zostało objętych polskim systemem oświaty (Fot. wroclaw.pl/Tomasz Hołod)
Podczas Konwentu Marszałków minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek podkreślił, że zadaniem państwa polskiego było i jest zaopiekowanie się dziećmi ukraińskimi do czasu ich powrotu do ojczyzny, dlatego rząd kładł nacisk na tworzenie oddziałów przygotowawczych. – Nie spotkało się to ze zbyt dużym zrozumieniem w samorządach. Przyjmowano dzieci do klas polskich, mimo że nie znały języka. A później zadawano absurdalne pytania, jak je ocenić – stwierdził minister.
  • Przemysław Czarnek poinformował, że jak dotąd polski rząd przekazał z budżetu państwa na organizację nauki i opieki dla dzieci ukraińskich 980 mln zł.
  • Wcześniej nie chciał epatować liczbami, ale zdecydował się na to z uwagi na głosy, że tylko organizacje pozarządowe i samorządy się tym zajmują, nie mając na to pieniędzy.
  • - Mimo że w ciągu ostatnich 20 lat z polskich szkół ubyło 1,5 mln dzieci, to przybyło kilkadziesiąt tys. nauczycieli. Nie ma żadnego dramatu kadrowego, nie ma zapaści, o której piszą różne media, żeby tylko podburzyć system oświaty – przekonywał minister edukacji.

Sporo miejsca podczas odbywającego się w środę 21 września 2022 r. w Kazimierzu Dolnym (woj. lubelskie) Konwentu Marszałków RP poświęcono problemom i zadaniom regionów w sytuacji kryzysowej wywołanej wojną w Ukrainie. Rozmawiano m.in. o wyzwaniach dotyczących polskiego systemu edukacji w związku z falą uchodźców i koniecznością zorganizowania opieki oraz nauki ukraińskim dzieciom.

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek poinformował, że według szacunków w gronie uchodźców, którzy przybyli do Polski, jest ok. 700 tys. dzieci w wieku szkolnym, wymagających „zaopiekowania edukacyjnego i wychowawczego”.

Sprawdź też: Liczba ukraińskich dzieci w szkołach i przedszkolach znów daje do myślenia. W tych miastach na pewno

„Nie" dla sugestii, żeby integrować za wszelką cenę

- Jestem od początku wojny w kontakcie z ministrem oświaty Ukrainy. I od samego początku było jasne, że nie jesteśmy od tego, żeby przejmować dzieci ukraińskie. Odbudowa społeczna Ukraina będzie trudniejsza niż budowlana, dlatego mamy się nimi zaopiekować w czasie, kiedy tu są, bo będą potrzebne w wolnej Ukrainie – zauważył szef resortu edukacji, dodając, że polski rząd powiedział „nie” wszystkim „sugestiom nieodpowiedzialnych mediów, żeby za wszelką cenę integrować dzieci ukraińskie z polskimi” i w tym duchu przygotowywał wszystkie przepisy.

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek (Fot. konwent.lubelskie.pl)
Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek (Fot. konwent.lubelskie.pl)

Zapewnił przy tym, że chodziło o system, który w jak najmniejszym stopniu – jeśli w ogóle – będzie powodował perturbacje dla polskich dzieci.

- Jestem dumny z polskich nauczycieli, rodziców i dzieci, zresztą także ukraińskich. Weszło 200 tys. dzieci do naszego systemu i w większości do klas polskich. Mimo to nie dochodzą do nas głosy o problemach. To świadczy o tolerancyjnej postawie naszego narodu. Poza drobnymi nie ma też problemów z rekrutacjami. Ustalając te kwestie z ministrem oświaty Ukrainy, celowo dążyliśmy do tego, żeby w egzaminach 8-klasisów nie było żadnych przywilejów dla Ukraińców, żeby potem nie było to wyciągane jako argument przeciw – wyjaśnił Przemysław Czarnek.

Za mało oddziałów przygotowawczych, a potem „absurdalne pytania”

Spośród ok. 200 tys. dzieci uchodźców przyjętych do polskich placówek, 160 tys. stanowią uczniowie szkół, głównie podstawowych. Minister podkreślił, że założenie było takie, aby te, które nie znają języka polskiego, umieszczane były w klasach przygotowawczych i tam przez przynajmniej kilka miesięcy się go uczyły.

- Nie spotkało się to ze zbyt dużym zrozumieniem w samorządach i skutkowało zadawaniem absurdalnych pytań. Przyjmowano dzieci do klas polskich, mimo że nie znały języka, a później pytano ministra, jak je ocenić? A skąd minister ma to wiedzieć, skoro nie widział takiego ucznia na oczy. Skoro przyjęto go do klasy polskiej, to powinien być oceniany na takich samych zasadach jak pozostali uczniowie w tej klasie. Po to są klasy przygotowawcze, żeby nauczyć się j. polskiego. Ale w wielu przypadkach z tego nie skorzystano, mimo większego dofinansowania ze strony MEiN na tego typu oddziały – skomentował.

Samorządowcy widzą tę sprawę inaczej i podkreślają, że oddziały przygotowawcze tworzą zawsze wtedy, kiedy zachodzi taka potrzeba, a decyzję, do jakiego oddziału ma trafić uczeń, wspólnie podejmują dyrekcja, rodzice i nauczyciele. Część miast poinformowała nas też niedawno, że środki przekazywane z budżetu państwa nie wystarczają na pokrycie kosztów organizacji nauki i opieki dla młodych Ukraińców. 

980 mln zł z polskiego budżetu i ani jednego euro z Unii Europejskiej

Przemysław Czarnek poinformował, że jak dotąd polski rząd przekazał na organizację nauki i opieki dla dzieci ukraińskich 980 mln zł – wszystko z budżetu państwa – a ostatnio zapadła decyzja o przeznaczeniu kolejnych ponad 50 mln zł na podręczniki dla nich. Podkreślił, że wcześniej tak szczegółowe dane nie były upubliczniane, ponieważ ministerstwo nie chciało epatować kwotami w dobie inflacji i kryzysu energetycznego.

- Ale słyszymy, że tylko organizacje pozarządowe i samorządy się tym zajmują, nie mając na to pieniędzy. Tymczasem system rozliczania jest przejrzysty i comiesięczny, na podstawie danych w Systemie Informacji Oświatowej. W tych kosztach nie ma nawet jednego euro z UE i nie żądamy tego. To nasz święty obowiązek, natomiast apelujemy do UE o nieprzeszkadzanie i nieblokowanie należnych nam pieniędzy w dobie ogromnych problemów, z którymi musimy się mierzyć. To jest prawie 1 mld zł już, a jesteśmy przecież na początku nowego roku szkolnego. Niech każdy to wie. Stworzyliśmy ten system wspólnie z samorządami i organizacjami pozarządowymi i wszystkim naszym partnerom za pomoc serdecznie dziękuję – podsumował.

Zobacz: Kraków oburzony słowami ministra. Chodzi o Ukraińców

Nie ma zapaści kadrowej? „Ubyło 1,5 mln dzieci, a przybyło kilkadziesiąt tys. nauczycieli”

Czarnek zapewnił ponadto, że Polska jest gotowa na zaopiekowanie się ukraińskimi dziećmi oraz że miejsc w szkołach nie brakuje, ponieważ mamy zapaść demograficzną. Na potwierdzenie przytoczył dane, że w ciągu ostatnich 20 lat ubyło w polskich szkołach 1,5 mln uczniów.

- Fakt, że przybyło kilkaset tys. Ukraińców, nie jest więc sprawą nie do udźwignięcia – zaznaczył. - Mimo że ubyło 1,5 mln dzieci, to przybyło kilkadziesiąt tys. nauczycieli. Nie ma żadnego dramatu kadrowego w polskich szkołach, nie ma zapaści, o której piszą różne media, żeby tylko podburzyć system oświaty. Problem dotyczy 1-2 proc. etatów i występuje od zawsze. Ale to też nie jest problem, który mógłby stać na przeszkodzie dalszemu przyjmowaniu dzieci ukraińskich – wyjaśnił.

Z danych MEiN wynika, że w ciągu ostatnich 20 lat z polskich szkół ubyło 1,5 mln uczniów, a przybyło kilkadziesiąt tys. nauczycieli (Fot. spdoruchow.pl)
Z danych MEiN wynika, że w ciągu ostatnich 20 lat z polskich szkół ubyło 1,5 mln uczniów, a przybyło kilkadziesiąt tys. nauczycieli (Fot. spdoruchow.pl)

Zobaczcie naszą najnowszą "Moc Opinii". Grubo ponad godzinę rozmawialiśmy z kandydatami na prezydenta Rudy Śląskiej Michałem Pierończykiem i Krzysztof Mejerem. Głosowanie w mieście w centrum Śląska - to wg politologów - najważniejsze wybory w tym roku.

 
TAGI
KOMENTARZE28

  • Wio Letta 2022-09-22 14:50:30
    Ja pracuję na dwa etaty i nie narzekam. O 15 jestem już w domu.
  • Nauczyciel 2022-09-22 10:58:36
    Do ff: komu podziękuje to się dopiero okaże. A nawet jak będzie zmiana, to książę Peru pieniążków nie przywiezie, nawet jak wjedzie na białym koniu. Przypomnij ile podwyżki dostali nauczyciele za rządów P0-psl!?
  • ff 2022-09-22 10:37:44
    Żadnych problemów kadrowych nie ma! Są zwykłe roczne fluktuacje!! Rząd podwyższył wszystkim nauczycielom płace o 800-1200 zł i 50%-80%!!!! Przygotował największą w dziejach subwencje oświatową na pensje!!!! Ale jeśli samorządy nie chcą płacić i robić oddziałów przygotowawczych dla Ukraińców, mimo, ...że mają na to fury pieniędzy od min. Czarnka to cóż zrobić???? Naród podziękuje im już niedługo w wyborach!!!!!!  rozwiń

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!