Budżety obywatelskie: w Lublinie rusza pilotażowy program tylko dla szkół

Budżety obywatelskie: w Lublinie rusza pilotażowy program tylko dla szkół
Szkolna infrastruktura bya realizowana z budżetów obywatelskich (fot. www.drmg.gdansk.pl)
Lublin rozpoczyna pilotażową edycję Szkolnych Budżetów Obywatelskich. Dzięki nim szansę na realizację własnych projektów zyskają uczniowie. W „dużym” budżecie obywatelskim ich możliwości zostały ograniczone za sprawą zapisów, wykluczających z dofinansowania inwestycje, które nie są ogólnodostępne. To kolejne miasto, które stara się ograniczyć szkołom możliwość realizacji wewnątrzszkolnych projektów za pieniądze z budżetu obywatelskiego.
  • W ramach pilotażowej edycji SBO wybrane placówki dostaną pieniądze od miasta i we własnym zakresie przeprowadzą następnie całą procedurę – od zebrania projektów po głosowania nad nimi.
  • Fakt, że powstał pilotażowy program SBO nie oznacza, że szkolne inicjatywy zostaną wyrugowane z „dużego” budżetu obywatelskiego. Ich obecność w nim została jednak obwarowana warunkami dotyczącymi dostępności tych inwestycji.
  • W Gorzowie Wielkopolskim w ramach BO istnieje osobna pula dla szkół. W Gdańsku niedawno wprowadzono zakaz promowania projektów BO przez jednostki organizacyjne miasta.

Do 30 kwietnia miejskie placówki oświatowe w Lublinie (szkoły podstawowe i ponadpodstawowe, placówki oświatowo-wychowawcze, ale także placówki zapewniające opiekę i wychowanie uczniom w okresie pobierania nauki poza miejscem stałego zamieszkania, młodzieżowy ośrodek socjoterapii oraz specjalne ośrodki szkolno-wychowawcze) mogą zgłaszać się do konkursu „Rozwój samorządności uczniowskiej w Lublinie - Szkolne Budżety Obywatelskie". W ramach pilotażowej edycji tego przedsięwzięcia do drugiej rundy zostanie zakwalifikowanych 10 placówek. Każda z nich otrzyma 4 tys. zł oraz wsparcie organizacyjne i merytoryczne w przeprowadzeniu na swoim terenie Szkolnego Budżetu Obywatelskiego.

- Traktujemy to jako krok do stworzenia szerszego Programu rozwijania samorządności dzieci i młodzieży w Lublinie. Liczymy na to, że rozwiązanie to sprawdzi się w Lublinie i na stałe stanie się częścią programu edukacyjnego w naszym mieście – mówi Beata Stepaniuk-Kuśmierzak, zastępca prezydenta Lublina ds. Kultury, Sportu i Partycypacji. Podkreśla zarazem, że organizacja pilotażowej edycji Szkolnych Budżetów Obywatelskich stanowić będzie jedną z pierwszych aktywności w ramach zaplanowanych na 3 lata działań związanych z otrzymaniem przez Lublin tytułu Europejskiej Stolicy Młodzieży.

Szkoła obywatelskości

Jak tłumaczą lubelscy urzędnicy podstawą uruchomienia Szkolnych Budżetów Obywatelskich były doświadczenia jednej z miejskich podstawówek, która jako pierwsza wdrażała podobne narzędzie, wnioski wyciągnięte z prowadzonego w 2019 r. Młodzieżowego Budżetu Partycypacyjnego, a także rozmowy z uczniami i nauczycielami lubelskich szkół. Lublin zapoznał się także z doświadczeniami innych miast w tym zakresie, m.in. Warszawy. Założeniem pilotażu jest, że placówki oświatowe, które przejdą do drugiego etapu przedsięwzięcia we własnym zakresie przeprowadzą całą procedurę – od zgłoszenia projektów po głosowania na nim nimi. Ma to być swego rodzaju szkoła obywatelskości dla społeczności tych placówek.

Czytaj: Budżety obywatelskie znudziły się Polakom? Trzeba być czujnym

Jak wyjaśnia Piotr Choroś, dyrektor Biura Partycypacji Społecznej lubelskiego ratusza fakt, że powstał pilotażowy program SBO nie oznacza, że szkolne inicjatywy zostaną wyrugowane z „dużego” budżetu obywatelskiego. Zastrzega jednak, że aby zostać startować w „dużym” BO szkolne projekty muszą spełniać wymóg ogólnodostępności. Czyli szkolny plac zabaw lub boisko może liczyć na uwzględnienie w lubelskim BO, ale już szkolna stołówka – nie.

Pospolite ruszenie nie wszystkim się podoba

Kwestia usytuowania zgłaszanych przez szkoły i przedszkola projektów w ramach budżetu obywatelskiego wywołuje dyskusję w coraz większej liczbie polskich miast. „Paliwem” do tej dyskusji są wyniki kolejnych edycji BO, w których okazuje się, że zgłaszane przez placówki oświatowe inicjatywy zwykle dystansują konkurencję, co jest efektem mobilizacji przez te placówki „pospolitego ruszenia” uczniów, ich rodziców i bliskich. Budzi to zastrzeżenia zarówno co do etycznej strony takich działań, jak i pytania odnośnie tego, czy nie jest to załatwianie ‘tylnymi drzwiami” w miejskich jednostkach inwestycji, na które zabrakło pieniędzy w „normalnym” budżecie. Stąd np. w Gorzowie Wielkopolskim zdecydowano się wprowadzić osobną pulę w ramach BO, dotyczącą właśnie szkół. Z kolei w Gdańsku niedawno wprowadzono zakaz promowania projektów BO przez jednostki organizacyjne miasta motywując to właśnie tym, że działania takie zniechęcają pozostałych mieszkańców do angażowania się w budżet obywatelski.

TAGI
KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!