Były szef komitetu PAN: wymagania maturalne dla Ukraińców to skandal

Były szef komitetu PAN: wymagania maturalne dla Ukraińców to skandal
Członek Polskiej Akademii Nauk krytykuje resort edukacji za politykę wobec Ukraińców (Fot. PAP)
Oczekiwanie przez władze oświatowe, że dzieci czy młodzież w dwa miesiące opanuje obcy język to jest przejaw patologicznego myślenia - mówi w rozmowie z Portalem Samorządowym prof. Bogusław Śliwerski były szef Komitetu Nauk Pedagogicznych Polskiej Akademii Nauk.
  • - Zarządzenie Centralnej Komisji Edukacyjnej, zgodnie z którym wymaga się od wszystkich ukraińskich uczniów, którzy zdecydują się zdawać polską maturę czy test ósmoklasisty, aby zdawały egzamin z języka polskiego jest skandalem - przekonuje profesor. 
  • - We współpracy z ukraińskimi władzami oświatowymi powinniśmy wprowadzić egzamin z języka ojczystego, który w przypadku młodzieży ukraińskiej byłby oczywiście egzaminem z języka ukraińskiego - wskazuje.
  • Dodaje, że Polska przede wszystkim powinna pomóc Ukraińcom kształcić się według ich programu. 

Panie Profesorze, minister edukacji poinformował, że maturę zamierza zdawać 26 Ukraińców. Biorąc pod uwagę, że do polskiego systemu oświaty trafiło ok 150 tys. ukraińskich uczniów, jak Pan to ocenia?

Profesor Bogusław Śliwerski: - Z tego co wiem w klasach maturalnych mamy ich około 9 tysięcy. Podejrzewam, że chęć zdawania naszej matury zgłosili ci, którzy mają polskie pochodzenie, znają nasz język i kulturę i są w stanie poradzić sobie z egzaminem z języka polskiego. Natomiast zarządzenie Centralnej Komisji Edukacyjnej, zgodnie z którym wymaga się od wszystkich ukraińskich uczniów, którzy zdecydują się zdawać polską maturę czy test ósmoklasisty, aby zdawały egzamin z języka polskiego jest skandalem. Oczekiwanie przez władze oświatowe, że dzieci czy młodzież w dwa miesiące opanuje obcy język to jest przejaw patologicznego myślenia. I w żaden sposób nie realizuje podstawowego celu, którym powinna być chęć pomocy uchodźcom wojennym.

Resort edukacji tłumaczy, że nie chce wprowadzać wyłomu w polskim systemie i wprowadzać łatwiejszej, alternatywnej ścieżki dla młodych Ukraińców, by nie doprowadzić do niepokojów społecznych.

- Nie rozumiem tego sposobu myślenia, te słowa dodatkowo ranią Ukraińców, straszliwie już poszkodowanych przez okrucieństwo wojny. Nie trzeba wprowadzać żadnej alternatywnej ścieżki.

Czytaj: Bariera językowa i różnice programowe największym wyzwaniem w edukacji uchodźców

Potrzebna współpraca

Co zatem można zrobić?

- We współpracy z ukraińskimi władzami oświatowymi powinniśmy wprowadzić egzamin z języka ojczystego, który w przypadku młodzieży ukraińskiej byłby oczywiście egzaminem z języka ukraińskiego. Skoro CKE dostosowało arkusze z matematyki i języka obcego dla Ukraińców, można było pójść krok dalej. Wyobrażam sobie, że młody człowiek z takim dyplomem mógłby np. ubiegać się o przyjęcie na studia, które nie są prowadzone w języku polskim, a np. angielskim czy francuskim pod warunkiem, że matura z języka obcego zdawana na poziomie rozszerzonym potwierdzałaby kompetencje językowe w tym zakresie. Z drugiej strony, w przyszłości, takie świadectwo maturalne mogłoby być nostryfikowane przez system ukraiński i dawało przepustkę do tamtejszych uczelni. W tej chwili CKE tę furtkę całkowicie zamknęło. 

A ta ukraińska młodzież, która obecnie znajduje się w polskich klasach maturalnych, nie zdając egzaminu dojrzałości będzie musiała je powtarzać. Podobnie zresztą z tymi, którzy nie podejdą do testu ósmoklasisty.

- To kolejny absurd. Powinniśmy zapomnieć o promowaniu na siłę tych uczniów i wciskaniu ich w polski system edukacji. Powinniśmy przede wszystkim próbować im pomóc w dokończeniu ich systemu edukacji.

Ale jak to zrobić?

- Przede wszystkim nawiązać współpracę z ukraińskimi władzami oświatowymi i jak najszybciej i jak najszerzej rozwinąć ofertę kształcenia na odległość według ich standardów. Polskie szkoły powinny być zapleczem infrastrukturalnym do tego celu, miejscem spotkań młodzieży prowadzenia zajęć sportowych czy kulturalnych, wsparcie psychologicznego. Pośród uchodźców z Ukrainy mamy też wiele nauczycielek i osób innych profesji, które mogłyby pomóc w tym celu.  

Czytaj: Ruszył kurs języka polskiego i ukraińskiego dla nauczycieli

Edukacja międzykulturowa to tabu

Mówi Pan o ukraińskich klasach w polskich szkołach.

- Dokładanie. To jest coś co wpisuje się w prawdziwą pedagogikę różnorodności czy edukacji międzykulturowej, o których nasze ministerstwo edukacji, obawiam się nie chce słyszeć. Zwracam uwagę, że spora część Ukraińców nie zmierza zostawać w Polsce, chce najszybciej jak to możliwe wrócić do siebie do kraju.

A co z tymi, którzy zdecydują się zostać?

- Dajmy im jeszcze rok na podszkolenie języka, niech we wrześniu rozpoczynając kolejny rok szkolny mają możliwość wyboru przedmiotów, które będą istotne ze względu na ich preferencje maturalne, ale nie stygmatyzujmy ich brakiem promocji do następnej klasy. Ten przepis oświatowy w stosunku do ukraińskich uczniów powinien być zawieszony. Poza tym to jest wyzwanie nie tylko dla szkół, ale też samorządów i władz centralnych. Korzystając z unijnych środków powinny zostać uruchomione intensywne kursy nauki języka polskiego dla całych rodzin tak, aby jak najszybciej mogły one zaaklimatyzować się w naszym kraju. 

TAGI
KOMENTARZE10

  • Fakty i mity 2022-04-08 19:51:28
    Do Tuo: to chyba zadowolony? Z twojego opisu wynika ,że sobie tylko dorabiał .To , że maturzyści opuszczają szkole w kwietniu ,nie znaczy ,że nauczyciel nie będzie dostawał pensji . Tutaj ciągle ktoś zaprasza do pracy w szkole ,czyli wakaty są . Nie ma się co martwić ,podobno z tego co tu można wycz...ytać nauczyciele będą składali wypowiedzenia tysiącami końcem maja ,czyli praca będzie nawet jak zwiększa pensum o te marne 4 godziny. Tym bardziej ,że młodzi nie są zainteresowani pracą w szkole. Jak to mówią ,nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło .  rozwiń
  • Tuo 2022-04-08 16:38:49
    Właśnie kolega historyk stracił etat. Odchodzą w tym roku klasy po gimnazjum (podwójny rocznik). Rok temu każdy mial ponad etat. Dzisiaj nie przedłużono etatów nauczycieli zatrudnionym w niepełnym wymiarze godzin. W przyszłym roku odpadną kolejne roczniki (klasy po gimnazjum uczące się w technikum... i " pół rocznika"). Najwięcej w szkole jest 40-50 latków. Do emerytury kobieta brakuje około 10 a mężczyzna nawet 20 lat. Rzeczywiście był okres, że wakatów nie brakowało. Dzisiaj sytuacja nie wygląda wesoło. Zwiększenie o 4 godziny pensum spowoduje zwolnienia. W szkole średniej (maturzyści opuszczają szkole końcem kwietnia i miesięcznie praktyki) już teraz podnoszą wymaganą liczbę godzin do 20. Nie wspomnę o klasach 34- 37 osobowych.  rozwiń
  • Fakty i mity 2022-04-08 14:59:30
    Do Nauczyciel: chcesz się mścić na uczniach uciekających przed wojną ? Brawo @nauczyciel ,świetna wystawiłeś opinie swojemu środowisku .

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!