PARTNER PORTALU
  • BGK

"Czy przepisy utrudniają funkcjonowanie sklepików?" Minister pisze list do dyrektorów szkół

  • pap    18 września 2015 - 20:13
"Czy przepisy utrudniają funkcjonowanie sklepików?" Minister pisze list do dyrektorów szkół
Joanna Kluzik-Rostkowska poprosiła o przekazanie informacji, czy stosowanie nowych przepisów powoduje istotne przeszkody i utrudnienia w funkcjonowaniu szkolnych i przedszkolnych stołówek oraz sklepików (fot.PTWP)

Minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska zwróciła się w liście do dyrektorów szkół i przedszkoli o informacje dot. problemów, jakie pojawiły się w ich placówkach po wprowadzeniu zakazu sprzedaży "śmieciowego" jedzenia w sklepikach szkolnych.




Od 1 września 2015 r., czyli od początku nowego roku szkolnego, obowiązują przepisy, zgodnie z którymi firmy prowadzące sklepiki szkolne nie będą mogły sprzedawać w nich tzw. śmieciowego jedzenia, czyli zawierającego znaczne ilości składników niezalecanych dla rozwoju dzieci. Wprowadzono też wymagania dotyczące posiłków przygotowywanych w stołówkach szkolnych i przedszkolnych.

Dyrektorzy mają czas do 30 września

W piątkowym liście do dyrektorów Kluzik-Rostkowska poprosiła ich o przekazanie informacji, czy stosowanie nowych przepisów powoduje istotne przeszkody i utrudnienia w funkcjonowaniu szkolnych i przedszkolnych stołówek oraz sklepików. "Jeżeli tak, to jakiego rodzaju są to bariery?" - zapytała minister w liście. Dała dyrektorom czas do 30 września na przekazanie informacji do właściwego kuratorium oświaty.

Celem obowiązującej od 1 września nowelizacji ustawy o systemie oświaty jest wzmocnienie ochrony zdrowia dzieci w wieku szkolnym przez ograniczenie dostępu do środków spożywczych zawierających znaczne ilości składników niezalecanych dla ich rozwoju. Chodzi o produkty o takiej zawartości nasyconych kwasów tłuszczowych, soli i cukru, które spożywane w nadmiarze mogą być przyczyną przewlekłych chorób dietozależnych. Dotyczy to np. chipsów, niektórych ciastek i napojów, w tym energetyzujących, jedzenia typu fast food i instant.

Produkty spożywcze, jakie można sprzedawać w sklepikach szkolnych oraz podawać w stołówkach szkolnych, określa rozporządzenie ministra zdrowia. Tworząc listę tych produktów, uwzględniono ich wartość odżywczą i zdrowotną oraz normy żywieniowe.

Od początku nowego roku szkolnego w mediach pojawiają się informacje, że w części szkół są problemy ze stosowaniem nowych przepisów: dzieci odmawiają picia niesłodkich kompotów i jedzenia niesolnych potraw, ewentualnie same przynoszą z domu cukier i sól. Media podają też, że część sklepików została zamknięta, gdyż ajenci uznali prowadzenie ich po wprowadzeniu nowych przepisów za nieopłacalne.

Co można sprzedawać w sklepikach szkolnych?

Ministerstwo Zdrowia zdecydowało, że w sklepikach mogą być sprzedawane kanapki przygotowane z pieczywa razowego, pełnoziarnistego lub bezglutenowego. Oznacza to, że kanapki nie mogą być robione z tzw. białego pieczywa. Skład kanapek powinien być urozmaicony, mogą one zawierać m.in. przetwory mięsne o niskiej zawartości tłuszczu, przetwory z ryb, jaja, sery i orzechy. W szkołach można również sprzedawać sałatki, warzywa, owoce, surówki, mleko bez dodatku cukru, jogurty i serki homogenizowane z ograniczoną zawartością tłuszczu oraz płatki śniadaniowe. Dostępne mogą też być surowe lub przetworzone warzywa i owoce. Mają one być przygotowane do bezpośredniego spożycia i podawane w całości lub podzielone na porcje.

W sklepikach dostępne mogą być soki, musy i przeciery owocowe, warzywne oraz koktajle przygotowywane na bazie mleka. Sprzedawane będą też woda, herbata, napary owocowe i kawa zbożowa. Wszystkie napoje mają być niesłodzone, wyjątek stanowi jedynie słodzenie miodem. Ponadto woda ma być podawana dzieciom bez ograniczeń i powinny one mieć zapewniony do niej dostęp w ramach żywienia zbiorowego.

Na stronie resortu zdrowia zamieszczono w tym tygodniu listę najczęściej zadawanych pytań dotyczących nowych zasad żywienia. Wśród nich znalazły się bardzo szczegółowe, takie jak: Czy można słodzić kompot? Czy można używać małych ilości soli?

Ministerstwo odpowiada, że kompot owocowy ma być bez dodatku cukrów i substancji słodzących. Wyjaśniono też, że dosalanie jest zabronione. "Nie rekomenduje się dosalania potraw (po procesie przygotowania posiłku), z uwagi na obecność sodu w naturalnych, nieprzetworzonych produktach. W procesie przygotowywania posiłków (wszystkich) rekomendowane jest używanie soli sodowo-potasowej. W żywieniu zbiorowym należy uwzględnić, że dzienne spożycie soli powinno wynosić nie więcej niż 5 g. Do przygotowywania posiłków i w procesie po przygotowaniu dozwolone jest używanie ziół, przypraw świeżych lub suszonych bez dodatku soli" - napisano.

Kary za złamanie przepisów: od 1 tys. do 5 tys. zł

Nowe przepisy obowiązują we wszystkich typach szkół (od szkół podstawowych do ponadgimnazjalnych) z wyjątkiem szkół dla dorosłych, a także w przedszkolach i w tzw. innych formach wychowania przedszkolnego (np. punktach przedszkolnych i klubach przedszkolaka). Żywności niedopuszczonej do sprzedaży w placówkach oświatowych nie można też reklamować w tych placówkach i w ich pobliżu.

W przypadku złamania przepisów przewidziano sankcje. Jeżeli kontrola w szkole lub przedszkolu przeprowadzona przez inspekcję sanitarną wykaże, że zostało złamane prawo, na ajenta prowadzącego sklepik lub stołówkę będzie mogła być nałożona kara pieniężna w wysokości od 1 do 5 tys. zł. Dyrektor placówki może rozwiązać z takim ajentem umowę w trybie natychmiastowym, bez zachowania terminu wypowiedzenia.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (5)

  • uczen, 2015-09-22 09:58:12

    Pani Minister zachowuje się jak ruski generał, który przyszedł do obcego domu, usiadł, zjadł , wytarł wąsy i mówi "zdrastwujcie".
  • belfer, 2015-09-21 18:34:46

    najśmieszniej w szkole ponadgimnazjalnej, dodatkowo prawie męskiej, przymusowe odchudzanie facetów, którym naprawdę chce się jeść !!!!!! biedny mąż tej minister - zupka jałowa, ziemniaczki bez soli, herbatka gorzka, żadnej kawusi poza zbożowa, chyba ze je pod biedronka, jak obecnie uczniowie - heh...e  rozwiń
  • Aga, 2015-09-21 10:05:08

    Jedzenie bez soli i cukru to wielka przesada, dzieci nie zachęci to do zdrowego odżywiania się ale raczej zniechęci, bo to "zdrowe" będzie bez smaku. Czy lepiej, żeby same dosalały/dosładzały? Ważne, żeby nie było "chipsów, niektórych ciastek i napojów, w tym energetyzujących, jedze...nia typu fast food i instant, itp".  rozwiń



Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.