Dyrektorzy szkół: dobrze, że dzieci wrócą do nauki stacjonarnej

  • PAP
  • 28 kwietnia 2021 - 15:45
Dyrektorzy szkół: dobrze, że dzieci wrócą do nauki stacjonarnej
fot.shutterstock
Bardzo dobrze, że uczniowie będą wracać na lekcje do szkół – uważa dyrektor Szkoły Podstawowej nr 9 w Białymstoku Edyta Haraburda. Dodała, że szkoła miała i ma przygotowane scenariusze tego powrotu.

Edyta Haraburda powiedziała, że szkoła, którą kieruje, od początku obecnego roku szkolnego jest gotowa do uruchamiania różnych form nauczania, miała scenariusze na realizację zajęć w trybie hybrydowym w grupach klas I-III i IV-VIII, są przygotowane odpowiednie zarządzenia, bo to element - jak to określiła - zarządzania kryzysowego szkołą.

"Rola dyrektora jest też taka, żeby mógł przewidzieć pewne kroki czasami nieprzewidywalne. Bo tak się moim zdaniem powinno zarządzać szkołą w dobie kryzysu, żeby wiedzieć, jak to nauczanie hybrydowe wdrażać, bo nie jest to taka rzecz łatwa. Trzeba to przemyśleć, logistycznie zorganizować, trzeba się nagimnastykować" - powiedziała PAP w środę Haraburda.

Dodała przy tym, że obserwowała także doświadczenia szkół za granicą, np. w Niemczech i Izraelu, i scenariusze można było przewidzieć, podpatrzeć. Podała przy tym, że różne były np. głosy rodziców uczniów z klas I-III w tej szkole, jak ma być realizowany system hybrydowy. W szkole obowiązuje tygodniowy system przychodzenia na lekcje w reżimie sanitarnym w szkole na zmianę z lekcjami online.

"Moim zdaniem bardzo dobrą rzeczą jest to, że dzieci wracają do szkoły, bo dzieci i nauczyciele psychicznie tego nie wytrzymują. To jest jednak ponad rok w zamknięciu, ponad rok w izolacji od ludzi, a jednak największym szczęściem jest drugi człowiek" - powiedziała dyrektor SP 9.

W SP 9 jest 11 oddziałów w klasach IV-VIII. Te klasy mają wrócić do nauczania hybrydowego od 15 maja, wszystkie klasy do zajęć stacjonarnych wracają 29 maja. W tej białostockiej szkole w jednym tygodniu na zajęcia stacjonarne w trybie hybrydowym ma przychodzić pięć oddziałów z klas IV-VIII, w drugim tygodniu sześć.

Edyta Haraburda dodała, że rozważa wydzielenie na potrzeby jedynej ósmej klasy, jaka jest w tej placówce, odrębnej sali, aby uczniowie mogli - za zgodą rodziców - przychodzić na zajęcia codziennie, aby mogły się z tym oswoić, "by nie czuli się wyobcowani, przestraszeni".

"Różnie dzieci reagują na izolację. Jedne reagują stresem, jedne gniewem, trzeba ich trochę przyzwyczaić" - stwierdziła Haraburda.

Według niej i dzieci, i nauczyciele będą wymagali indywidualnego, przemyślanego, fachowego, praktycznego - a nie teoretycznego - wsparcia psychologicznego w związku z powrotem do szkół. Dodała, że pomoc tego rodzaju także przed pandemią była utrudniona, np. jest słaby dostęp do psychiatrów zajmujących się dziećmi i młodzieżą.

Zaznaczyła, że wsparcia będą wymagali uczniowie wykluczeni z różnych powodów, a takich nie brakuje. Podała, że np. SP 9 wypożyczyła uczniom ok. 40 sztuk różnego sprzętu, by dzieci mogły uczestniczyć w lekcjach online, są też uczniowie, dla których obiad w szkole był często jedynym istotnym posiłkiem w ciągu dnia.

Dyrektor zwróciła uwagę, że wsparcia wymagają także nauczyciele, którzy musieli najpierw szybko dostosować się do nauki zdalnej, opanować wiele nowych umiejętności, technik pracy, są też obciążeni, niektórzy muszą się mierzyć np. z problemem wypalenia zawodowego, wszyscy potrzebują motywacji.

Nauczyciele mają doświadczenie

W podobnym tonie wypowiadał się dyrektor Szkoły Podstawowej nr 11 im. Kornela Makuszyńskiego w Elblągu Bogusław Milusz. Dodał, że nauczyciele mają doświadczenie pracy w reżimie sanitarnym.

"Mamy doświadczenie pracy w reżimie sanitarnym. Jesteśmy cały czas przygotowani do pracy stacjonarnej w szkole"- zapewnił dyrektor największej szkoły podstawowej w Elblągu, do której uczęszcza 700 uczniów.

Pytany, czy już podjął próbę organizacji pracy przy nauce hybrydowej w klasach IV-VIII, powiedział, że od razu po ogłoszeniu decyzji przez rząd spotkał się w gronie kierownictwa placówki.

"Rozmawialiśmy o kluczu, w jaki sposób podzielić uczniów na tych, którzy pozostaną w domu przy komputerach, a tych, którzy naukę podejmą w szkole" - dodał.

Zauważył, że w drugim tygodniu nauki hybrydowej dla uczniów klas starszych szkół podstawowych będą odbywać się egzaminy ósmoklasistów. W związku z tym pozostali uczniowie od 25 do 27 maja będą mieć wolne od nauki, będą to tak zwane dni dyrektorskie.

Wskazał, że nauczyciele z jego szkoły są w trakcie lub tuż przed przyjęciem drugiej dawki szczepionki na COVID-19.

Czytaj też: Problem z drugą dawką szczepionki dla nauczycieli

Pytany, czy są w związku z tym obawy wśród nauczycieli, odpowiedział, że "nauczyciele cały czas pracują na pierwszej linii frontu". "Nabieramy odporności poprzez codzienne kontakty z uczniami albo ich rodzinami" - ocenił. Wskazał, że w jego szkole działają bez przerwy oddziały przedszkolne.

"Bardzo się cieszymy, że dzieci wracają do szkół, bo to oznacza powrót do normalności. Jeszcze nikt nie wie, jakie będą efekty nauki zdalnej i lockdownu. Zdecydowanie będziemy stawiać na odnowienie kontaktów społecznych wśród uczniów, które zostały zahamowane przez zamknięcie dzieci w domach" - podsumował.

TAGI
KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!