Partnerzy portalu

Fala zwolnień w szkołach to kwestia przyszłości. Teraz trzeba bronić pensum

Fala zwolnień w szkołach to kwestia przyszłości. Teraz trzeba bronić pensum
- Konieczne jest gruntowne przemyślenie, ile godzin jest w stanie efektywnie przepracować nauczyciel przy tablicy - uważa szef Solidarności oświatowej Waldemar Jakubowski (fot. Shutterstock)
- W przyszłym roku szkolnym nie będzie jeszcze tragedii, ale musimy pamiętać, że są zamierzenia zmiany pensum - mówi Waldemar Jakubowski, przewodniczący KSOiW NSZZ „Solidarność”.
  • - Problemy dopiero się zaczną, gdy do szkoły przyjdzie rzeczywisty niż demograficzny, czyli dzieci urodzone dwa lata temu - twierdzi Waldemar Jakubowski.
  • - Nie da się zatrudnić nauczyciela w znacznie większym wymiarze godzin niż obecne 18-godzinne pensum bez szkody dla jego zdrowia i jakości pracy - podnosi szef "Solidarności" oświatowej.
  • - Obowiązek przebywania i pracy nauczyciela w szkole przez 40 godzin jest możliwy, ale najpierw trzeba do tego stworzyć warunki - uważa Jakubowski.

Na nowy rok szkolny resort oświaty zapowiada liczne zmiany w Karcie Nauczyciela, szkoły podstawowe opuszczą uczniowie z tzw. powiększonego rocznika, co może wiązać się ze zwolnieniami. Czy rok 2023/2024 budzi pańskie obawy?

- Myślę, że tu nie będzie jakiejś wielkiej tragedii, natomiast musimy pamiętać o tym, że są zamierzenia zmiany Karty Nauczyciela (KN), zamierzenia zmiany pensum. Te rzeczy nie zadzieją się w przyszłym roku, bo na to jest za późno, raczej w roku szkolnym 2024/2025. Ale też nie wiemy, z jaką sytuacją polityczną będziemy mieli do czynienia, bo tu jest wielka niewiadoma. Zatem nie obawiam przyszłego roku szkolnego, ale czujność trzeba zachować.

Waldemar Jakubowski, przewodniczący KSOiW NSZZ Solidarność (fot. KSOiW NSZZ Solidarność)
Waldemar Jakubowski, przewodniczący KSOiW NSZZ Solidarność (fot. KSOiW NSZZ Solidarność)

Sposób liczenia wcześniejszych emerytur może być jeszcze zmieniony. To może się udać 

Faktycznie, głęboka reforma w tym roku nam nie grozi, natomiast jest już poselski projekt nowelizacji Karty Nauczyciela, który wkrótce trafi do pierwszego czytania. Czy ten projekt powinien być procedowany?

- Generalnie jesteśmy przeciwni projektom poselskim, które wyłączają nas z opiniowania. Zresztą był taki sygnał do Komisji Europejskiej z naszej strony, że są to działania niezgodne z prawem. Jeśli przypomnimy sobie kamienie milowe, które rząd podpisał, to procedura prawna wyłączająca podmioty społeczne z opiniowania nie powinna mieć miejsca.

Jako związek przyjęliście jednak stanowisko w sprawie sposobu wyliczania wcześniejszej emerytury, którą ten projekt przywraca. Chcecie, by był on taki, jak 14 lat temu. Przecież to niemożliwe.

- Co znaczy "niemożliwe"? Różne rzeczy się zdarzają legislatorom, więc nie można tak mówić. Postulujemy wcześniejsze emerytury, ale chodzi o to, żeby miały wymiar godny. Już są jakieś głosy, żeby dopłaty do nich robić, ale jeśli tak, to dlaczego nie ustawić ich na przyzwoitym poziomie od razu.

Musimy znaleźć taki sposób liczenia emerytur, żeby człowiek, który na nią odchodzi, nie musiał pracować 45 lat, żeby ona miała godny wymiar. Chociaż, jeśli ktoś ma zdrowie i możliwości, to niech pracuje, bo dlaczego mamy się pozbywać doświadczonych, sprawnych pracowników.

Natomiast, jeśli nauczyciel nie chce, nie może już pracować, to powinien mieć możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę. To ma być furtka dla ludzi, którzy są wypaleni zawodowo, zmęczeni psychicznie albo tracą pracę. Bo są regiony, gdzie już tej pracy brakuje, choć statystycznie nie wygląda to jeszcze źle.  

A inne kwestie szczegółowe, czy one są do przyjęcia? Spora część tych regulacji ma charakter doprecyzowujący.

- My się domagamy uporządkowania prawa. Natomiast nad samym projektem jeszcze pracujemy, zastanawiamy się, co tam jest wartościowego i na pewno napiszemy opinię. Bo np. jeśli chodzi o procedurę skrócenia awansu, to oczywiście wygląda to dobrze, ale z drugiej strony te kompetencje nauczycielskie ulegają pewnemu rozluźnieniu.

Pensum nauczycielskiego nie można podnosić bez szkody dla jakości pracy i zdrowia nauczyciela (fot. Shutterstock)
Pensum nauczycielskiego nie można podnosić bez szkody dla jakości pracy i zdrowia nauczyciela (fot. Shutterstock)

Będzie drugi powiększony rocznik w szkołach ponadpodstawowych i coś z tym trzeba zrobić. Dlatego rozumiem rząd, że wprowadza jakieś doraźne działania, skoro podwójny rocznik rozpocznie naukę już wkrótce, a po kilku latach odejdzie. Tutaj działania strukturalne byłyby średnio racjonalne.

Zbieramy żniwo reformy rządu PO-PSL, kiedy do szkół poszły 6-latki. Ta fala musi przejść, szkoły będą musiały to przetrwać, nie będzie to proste. Projekt zakłada, że nauczyciele będą pracowali właściwie tyle, ile będą mogli, zajęcia się mają odbywać tam, gdzie będzie się dało, więc jakość tej edukacji automatycznie spadnie. Należy sobie życzyć, żeby to nie był spadek trwały.

Nie należy się spodziewać masowych zwolnień nauczycieli w tym roku. Ta fala jeszcze przed nami

Czy związek obawia się dużej liczby zwolnień nauczycieli w szkołach podstawowych?

- Nie mamy takich danych, ale z rozmów wynika, że to nie jest jakiś istotny problem. To może wynikać z działań dyrektorów, którzy zatrudniali ponad miarę. Jeśli jednak planowali to zatrudnienie, jeśli przewidywali to, co będzie się działo w przyszłości, to w takiej szkole problemów nie będzie. Miały na to wpływ też władze samorządowe.

Problem się zacznie, gdy do szkoły przyjdzie rzeczywisty niż demograficzny, czyli dzieci urodzone dwa lata temu. Na razie nie przewiduję wielkiej fali zwolnień. Oczywiście to wszystko będzie miało wymiar indywidualny, bo są duże szkoły, w których ten problem ze względu na dużą liczbę godzin w ogóle nie zostanie zauważony, i szkółki małe, gdzie np. dochodzi do łączenia klas.

Taki sposób radzenia sobie z małą liczebnością klas to kolejny problem, nad którym należy się poważnie zastanowić. Na przykład, czy takie łączenie klas powinno być stosowane, czy nie. Wiem, że małe szkoły potrafią świetnie funkcjonować. To są placówki, które dla dzieci są często drugim domem. Tego z kolei nie można powiedzieć o molochach. Sam zaczynałem pracę w szkole, gdzie było ponad 2000 uczniów i 150 nauczycieli, z których nie wszyscy się znali. Powinniśmy zastanowić się, jaki model szkoły - jeśli chodzi o jej liczebność - jest optymalny, szczególnie gdy chodzi o szkoły podstawowe.

Tego brakuje. Brakuje myślenia o oświacie jako całości. Próbowaliśmy podejmować pewne działania, żeby zacząć rozmawiać o oświacie jako systemie, wypracować jakieś rozwiązania - na pewno nie powszechne, bo system oświaty jest bardzo skomplikowany, tylko takie, które będą najbardziej przyjazne dla uczniów, dla nauczycieli i dla rodziców - ale to się nie udało. Obecnie będzie to również nadrzędny cel działalności Solidarności.

Solidarność oświatowa czeka na konkretne propozycje Ministerstwa Edukacji i Nauki w sprawie zmian w Karcie Nauczyciela

Minister Czarnek zapowiada gruntowne zmiany w KN po wyborach. Jest niemal pewne, że w projekcie nowej regulacji wróci sprawa pensum i pracy nauczycieli w szkole.

- Czekamy na propozycje rządowe w tej sprawie. Ta, która padła jesienią 2021 roku, była propozycją, na której nic nie zyskiwaliśmy. Te cztery dodatkowe godziny to było dokładnie to, co nauczyciel pracujący w nadgodzinach by otrzymał. Natomiast ten, który nie miał nadgodzin, w zmienionym systemie zarabiałby mniej, ze względu na ograniczenie wymiaru etatu. Był też pomysł zmniejszenia odpisów na Fundusz Świadczeń Socjalnych, na którym nauczyciele też by tracili. Nie mogliśmy się na to zgodzić.

Teraz czekamy na konkretną propozycję ze strony ministra czy premiera. Jeśli ona padnie, to będziemy się jej przyglądać. Zastanawiać się, jakie ma plusy, jakie minusy.

Z pensum jest zamieszanie - szczególnie gdy chodzi o pracę przy tablicy, bo nie da się zatrudnić nauczyciela w znacznie większym wymiarze godzin bez szkody dla jego zdrowia i jakości pracy. Jako argument za takim rozwiązaniem często przytacza się pensum z innych krajów - tylko że w takie pensum, np. we Francji, wlicza się inne działania nauczyciela, które u nas wynikają z art. 42 KN i nie są do pensum wliczane.

Dlatego konieczne jest gruntowne przemyślenie, ile godzin jest w stanie efektywnie przepracować nauczyciel przy tablicy. Oczywiście, to jest bardzo zróżnicowane, bo są różne typy szkół, różna ich wielkość. Nie chciałbym jednak dzielić nauczycieli, tak jak się to często robi, twierdząc, że jak nauczyciele pracują za mało przy tablicy, to można w istotny sposób zwiększyć pensum dydaktyczne. Jestem przekonany, że ten margines jest bardzo wąski, a w niektórych przepadkach w ogóle nie istnieje.

Ministerstwo chce, by nauczyciele realizowali cały, 40-godzinny etat w szkole.

- Jeśli chodzi o obowiązek przebywania i pracy nauczyciela w szkole, to tu możemy być bardzo elastyczni. Tylko że w Polsce mamy problem z warunkami do tej pracy. Nie wyobrażam sobie, żeby nauczyciel miał wykonywać pracę własną w pokoju nauczycielskim, gdzie zbiera się 80 nauczycieli. Do rozważenia jest więc to, co możemy zmieścić w naszym systemie, a co nie.

Z pensum dydaktycznym trzeba postępować bardzo ostrożnie, natomiast nad innymi obowiązkami - w zależności od warunków - zastanowić się. Bo w tej chwili mamy do czynienia z prawnym i organizacyjnym bałaganem dotyczącym innych obowiązków niż prowadzenie lekcji, a jest ich bardzo dużo i z roku na rok przybywa ich.

Prosiliśmy ministra Czarnka i poprzednich ministrów, żeby zrobić wykaz powinności nauczyciela, ponieważ są one sformułowane na poziomie bardzo ogólnym, co prowadzi do licznych nieporozumień dotyczących obowiązków zawodowych. Na razie jednak takiego wykazu nie ma.

TAGI
KOMENTARZE34

  • Matematyk 2023-08-25 13:27:05
    Do prawdziwych nauczycieli Nie dyskutujcie z kroplami, bezmózgowcami. Szkoda waszego czasu. Wyobrażacie sobie ten jazgot, gdybyśmy dostali podwyżki?
  • Matematyk 2023-08-25 13:24:13
    Nie chce mi się czytać tych wypocin przepełnionych jadem. Tylko krety nie rozumie, że ktoś musi uczyć w szkole. Jeśli wszystkich wysyłajcie do innej pracy ,to uczcie sami swoje dzieci. Przecież ,to takie łatwe i proste. Doczekacie się, że będą uczyć w szkołach tacy mądrzy jak wy. Powodzenia. ....  rozwiń
  • Głos 24 2023-07-02 13:52:13
    Głos 24 Tu się pracuje, a nie odpoczywa". Nauczyciel z Małopolski popełnił samobójstwo. Sprawę bada prokuratura Myślenice Głos 24 ..

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!