Karta Nauczyciela do zmiany. ZNP szykuje rewolucję w wynagradzaniu nauczycieli

Karta Nauczyciela do zmiany. ZNP szykuje rewolucję w wynagradzaniu nauczycieli
Postulat uzależnienia wynagrodzenia nauczycieli od średniej krajowej nie jest nowy, ale inicjatywa ustawodawcza w tej sprawie może przynieść zaskakujące rezultaty (fot. shutterstock)
Związek Nauczycielstwa Polskiego zmienia front w walce o podwyżki dla nauczycieli. Obecnie zamiast domagać się 15-proc. wzrostu płac od rządu w przyszłym roku, chce zmienić prawo i zagwarantować nauczycielom stały wzrost pensji poprzez uzależnienie jej od średniego wynagrodzenia w gospodarce. Drogą do tego celu ma być wniesienie do Sejmu projektu obywatelskiego w sprawie zmiany ustawy - Karta Nauczyciela, a w szczególności jej art. 30.

  • Związkowcy z ZNP chcą wystąpić z inicjatywą ustawodawczą w sprawie unormowania systemu wynagrodzeń nauczycieli.
  • Inicjatywa ma dotyczyć zmian w art. 30 Karty Nauczyciela (KN), który określa sposób wyliczania wynagrodzeń nauczycieli, jego części składowe oraz wzajemne relacje między poszczególnymi stopniami awansu zawodowego.
  • Projekt nowelizacyjny KN zostanie złożony do Marszałka Sejmu w dniu Zjazdu ZNP lub bezpośrednio po nim, należy więc podejrzewać, że do końca lutego Związek będzie miał czas na zdobycie 100 000 podpisów.

Jeszcze w listopadzie Związek Nauczycielstwa Polskiego zamierza wystąpić do Marszałka Sejmu z wnioskiem o rejestrację komitetu inicjatywy ustawodawczej w sprawie zmian do projektu ustawy Karta Nauczyciela. Jego głównym celem będzie zmiana systemu wynagrodzeń nauczycieli, polegająca na oparciu go o średnią pensję w gospodarce uspołecznionej.

Decyzja została podjęta na wtorkowym (22 października) posiedzeniu Zarządu Głównego ZNP – o czym informował Sławomir Broniarz, prezes ZNP. Jednak w ferworze dyskusji na temat rozpoczynającego się protestu włoskiego – informacja ta nie została zauważona. A szkoda, bo proponowane przez związek rozwiązanie – jeśli zostanie przez Sejm zaakceptowane – może całkowicie zmienić sytuację nauczycieli.

Czytaj też: Strajk włoski nauczycieli się rozpoczął. Co z wycieczkami i zajęciami dodatkowymi w szkołach?

Chcą rewolucji w wynagradzaniu nauczycieli

Według Krzysztofa Baszczyńskiego, wiceprezesa ZNP zmiana będzie rewolucyjna, ponieważ zakłada odejście od tzw. kwoty bazowej, służącej do wyliczania wysokości wynagrodzeń nauczycieli, którą każdorazowo ustalają politycy i odniesienie jej do podawanego przez Prezesa GUS przeciętnego wynagrodzenia, które jest prostą emanacją sytuacji w gospodarce.

- Nasza inicjatywa zostanie przedłożona Sejmowi w formie obywatelskiego projektu nowelizującego. Idea jest taka, aby powiązać wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli ze średnimi zarobkami w gospodarce z III kwartału roku poprzedniego - wyjaśnia Krzysztof Baszczyński, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Projekt jeszcze bez konkretów

Zgodnie z podjętą przez ZG ZNP uchwałą inicjatywa związku zostanie przedłożona Sejmowi w formie obywatelskiego projektu nowelizującego art. 30 KN jeszcze w listopadzie, ale jego ostateczny kształt nie jest jeszcze zanany. Zostanie on ustalony w najbliższych tygodniach w trakcie konsultacji wewnątrzzwiązkowych i uchwalony na Zjeździe ZNP, który odbędzie się 21 listopada br.  

- W sprawie inicjatywy obywatelskiej przyjęto na razie dwa istotne ustalenia: pierwsze, że wynagrodzenie zasadnicze będzie określone wskaźnikiem średniej pensji w gospodarce narodowej z III kwartału roku poprzedzającego oraz drugie, że będzie zachowane średnie wynagrodzenie dla poszczególnych stopni awansu - kontynuuje wiceszef ZNP.

Ujawnia jednak, iż w trakcie posiedzenia zarządu padła propozycja, by to wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela dyplomowanego stanowiło 100 proc. średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, a wtedy średnie wynagrodzenie nauczyciela dyplomowanego wyniosłoby 155 proc. średniej krajowej.

Jak wyglądałoby to kwotowo? Biorąc pod uwagę dane GUS za II kw. 2019 r. (4839,24 zł brutto) wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela dyplomowanego wzrosłoby z obecnych 3817 zł do 4839 zł brutto, a jego tzw. średnie wynagrodzenie, wynoszące obecnie 6100 zł brutto, wyniosłoby 7500 zł brutto. Trzeba jednak pamiętać, że tzw. średnie wynagrodzenie w nauczycielstwie nie ma nic wspólnego ze średnią arytmetyczną i stanowi tzw. konstrukcję teoretyczną. Innymi słowy - obecna średnia w wysokości 6100 zł brutto nie oznacza, że są nauczyciele, którzy zarabiają po 7000 czy 8000 zł. W rzeczywistości ich nie ma.

Jednocześnie jednak ZNP zastrzega, że to tylko propozycja i ostateczna decyzja co do relacji średniej krajowej do stopni awansu zawodowego zostanie ustalona w trakcie toczącej się dyskusji. Może się okazać, że tym punktem odniesienia będzie np. zasadnicze wynagrodzenie nauczyciela mianowanego. - W zależności od tego, co przyjmie większość - będzie to zapisane w projekcie jako uchwała Zjazdu - wyjaśnia Baszczyński.

Harmonogram działań

Przedstawiciel ZNP wyklucza możliwość, by Zjazd zrezygnował z „inicjatywy obywatelskiej w sprawie wynagrodzeń”, czyli obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej.

- Nie obawiamy się, że ta idea może zostać odrzucona, bo o tym w środowisku mówimy od długiego czasu – wyjaśnia Krzysztof Baszczyński. Jednocześnie zapowiada, że jak tylko Zjazd podejmie uchwałę, stosowny wniosek zostanie złożony do Marszałka Sejmu i rozpocznie się procedura inicjowania zmian ustawodawczych.

- Dzisiaj nie mamy komu złożyć tego wniosku, bo chodzi o nowego marszałka, którego nowy Sejm wybierze 12 listopada. Więc zrobimy to tuż po jego wyborze – po naszym zjeździe lub w jego trakcie – informuje.

Zgodnie z ustawą z 24 czerwca 1999 r. o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli, gwarantowanej przez art. 118 ust. 2 Konstytucji RP, do zarejestrowania komitetu obywatelskiego wystarczy tylko 15 osób, ale do zgłoszenia inicjatywy ustawodawczej Marszałkowi Sejmu grupa ta musi mieć gotowy projekt ustawy lub zmian do ustawy, ponieważ nie może on być później modyfikowany, oraz zebranych 1000 podpisów. Od momentu przyjęcia przez Marszałka zawiadomienia o inicjatywie komitet ma trzy miesiące na zebranie 100 000 podpisów (a konkretnie 99 000 podpisów) by w ostateczności projekt mógł trafić pod obrady Sejmu.

Taka procedura będzie obowiązywała ZNP, a to oznacza, że do końca lutego związek będzie musiał zebrać wymaganą liczbę podpisów pod projektem. Krzysztof Baszczyński nie podejrzewa, że może być z tym problem.

- Gdybyśmy ich nie zebrali, to byłoby to kompromitujące dla nas, bo myślę, że wszyscy pracownicy oświaty są tymi zmianami zainteresowani – wyjaśnia.

Podkreśla jednocześnie, że działania zmierzające do złożenia obywatelskiego projektu ustawy nowelizującej Kartę Nauczyciela nie oznaczają, iż związek chce odstąpić od rozmów z ministrem edukacji na temat systemu wynagrodzeń.

- Niezależnie od przyjętej uchwały w sprawie inicjatywy obywatelskiej we wtorek wysłaliśmy też pismo do ministra Dariusza Piontkowskiego o wznowienie rozmów w sprawie wynagrodzeń pracowników oświaty.

Póki co bowiem, minister edukacji zapowiadał rozporządzenie, które powiąże wynagrodzenia nauczycieli, ale z poziomem płacy minimalnej w kraju. Wskazywał jednak na konieczność dalszych rozmów.

Znaczne podwyższenie poziomu płacy minimalnej wpłynie na kształt rozporządzenia o minimalnych stawkach wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli. Rozmowy kompleksowe na temat systemu wynagradzania nauczycieli są dopiero przed nami. Być może warto także podyskutować o wzajemnych relacjach między stawkami wynagrodzenia na poszczególnych stopniach awansu zawodowego. Wydaje się, że dostosowywanie się tylko i wyłącznie do pensji minimalnej, bez szerszej dyskusji o całym systemie wynagrodzenia, w tym o awansie zawodowym i motywacyjnym systemie płacowym, niczego nie rozwiąże - podkreślał Dariusz Piontkowski w rozmowie z Portalsamorzadowy.pl.

 

TAGI
KOMENTARZE118

  • Gig 2019-12-19 20:59:03
    Kultura nauczycielska kolejna kasta
  • Paula 2019-12-19 11:37:18
    Doobanderze a kto nauczycielom zapewni takie warunki pracy i płacę jak w Skandynawii? Jak wzorować się na innych no to w 100%
  • G. B. 2019-12-14 12:42:42
    Pracuję jako specjalista w swoim zawodzie, zarobki mam dobre, mimo to jest mi wstyd, że ludzie dzięki którym udało mi się zdobyć kwalifikacje są w Polsce tak źle traktowani i tak ostatnio poniżani. Chciałbym podziękować wszystkim nauczycielom za ich pracę i życzyć cierpliwości. Jak mawiał moja p. hi...storyczka Hanna A. z niewielkiej miejscowości na opolszczyźnie, historia Polski trwa ponad 1000lat i ta historia będzie trwać a postacie i wydarzenia w niej pojawiające się przemijają. Były wojny, rozbiory jest PiS.... Też będzie historią. ( Oby jak najszybciej ;-)  rozwiń

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!