PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Klasy łączone ratunkiem dla małych wiejskich szkół

  • JL    2 września 2015 - 10:22
Klasy łączone ratunkiem dla małych wiejskich szkół
Klasy łączone mogą się okazać koniecznością dla małych wiejskich szkół. Fot. Pixabay.com

Zróżnicowane wiekowo klasy mogą uchronić przed likwidacją szkoły, gdzie brak uczniów uniemożliwia utrzymanie tradycyjnego systemu klasowo-lekcyjnego.




Najwięcej szkół pracujących w systemie nauczania łączonego w klasach początkowych jest w północno-wschodnich, wschodnich i południowo-wschodnich regionach kraju. (szczegółowe dane w multimediach). Uchodzą jednak za przeżytek.

– Kojarzą się z XIX-wieczną szkołą prowadzoną przez jakąś siłaczkę, która jedno dziecko trzyma przy spódnicy, drugie na rękach, a reszta coś tam sobie pisze na tabliczkach. Tymczasem jest to nowoczesne nauczanie – uważa Elżbieta Tołwińska-Królikowska, prezeska Federacji Inicjatyw Oświatowych.

Klasy łączone w Europie i w Polsce

Ten typ nauczania funkcjonuje m.in. w Szwajcarii i we Francji, gdzie nauczyciel pracuje z kilkunastoosobową grupą dzieci od 4. do 10. roku życia. Z kolei w Finlandii klasy łączone są we wszystkich szkołach wiejskich. Z powodu rozdrobnionej sieci osadniczej jest tam dużo bardzo małych szkół podstawowych, choć i tak uczniowie są dowożeni taksówkami po 30-50 km.

– Tam jeden nauczyciel z powodzeniem pracuje z grupą złożoną z dwóch lub trzech roczników, ucząc w ten sposób podczas wszystkich lekcji – opowiada Elżbieta Tołwińska-Królikowska.

Tymczasem w Polsce małe biedne stowarzyszenia, które prowadzą dobre i z powodzeniem rozwijające się szkoły trzydziestoosobowe, mają z tym spory kłopot.

– Gdy proponują zorganizowanie klas łączonych, napotykają sprzeciw rodziców, którzy grożą przeniesieniem dziecka do normalnej szkoły – ubolewa Elżbieta Tołwińska-Królikowska.

Trochę to niezrozumiałe przyznaje prezes FIO, ponieważ w naszym kraju funkcjonują na przykład szkoły waldorfskie czy Montessori, w których uczy się w zespołach zróżnicowanych wiekowo ponad 100 lat i jest dobrze.

– Stąd ogromny postulat do Ministerstwa Edukacji Narodowej o przygotowanie oferty dla tych nauczycieli. Oni w CV nawet nie chwalą się, że uczyli w klasach łączonych, bo uznają to za coś wstydliwego, a nie za ważne doświadczenie dydaktyczne – tłumaczy prezes FIO.

Klasa łączona nie jest gorsza

Jednym z podstawowych problemów nauczania w klasach łączonych są stereotypy, jakie przez lata zostały zbudowane wokół tej formy organizacji procesu kształcenia. Ten mówiący o niskim poziomie efektywności kształcenia obalają badania prof. Ryszarda Pęczkowskiego z Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Jak wynika z przygotowanego dla Ośrodka Rozwoju Edukacji jego opracowania „Funkcjonowanie klas łączonych w polskim systemie edukacji”, systematyczna diagnoza w latach 1995/1996-2011/2012 tego obszaru funkcjonowania klas łączonych dowodzi, że cechą charakteryzującą tę formę organizacji kształcenia, jest systematyczny wzrost efektywności w porównaniu ze szkołami, które nie pracują tym systemem.

Według naukowca nie należy bać się wdrażania tego systemu do szkół, w których zbyt mała liczba uczniów uniemożliwia funkcjonowanie systemu klasowo-lekcyjnego w tradycyjnym ujęciu.

– System ten może nie tylko uchronić szkołę przed jej likwidacją, ale też nauczycieli przed utratą miejsc pracy, a uczniom stwarza przyjazne warunki nauki szkolnej, w naturalnym otoczeniu społecznym, bez konieczności dowożenia ich do innych szkół i zmagania się z patologiami występującymi w dużych placówkach – uważa prof. Ryszard Pęczkowski.

Szkoła wiejska ma się dobrze

Zgadza się z tą tezą wiceminister edukacji Tadeusz Sławecki, który przyznaje, że klasy łączone mogą się okazać koniecznością dla małych wiejskich szkół.

– Nigdy nie mówiłem, że to jest coś złego. Chodziłem do wiejskiej szkoły podstawowej ośmioklasowej z klasami łączonymi. Nie umiałem pływać, nie znałem angielskiego, ale nadrobiłem to w szkole średniej. Przeskok był bardzo ciężki, jednak po 1-2 latach nie było różnicy w poziomach i dostałem się na automatykę przemysłową – przyznaje wiceminister.

Dodaje, że dziś wyniki egzaminów pokazują malejącą różnicę między poziomem nauczania na wsi i w mieście. Dlatego warto ratować małe wiejskie szkoły, sam chętnie by taką poprowadził.

– Ale jeśli ratunkiem dla nich mają być m.in. klasy łączone, to jest problem, ponieważ nie ma ośrodków kształcenia nauczycieli ani uczelni oferujących metodykę nauczania w klasach łączonych – przyznaje Tadeusz Sławecki.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!


Multimedia



REKLAMA




×
KOMENTARZE (7)

  • Ciekawski, 2015-09-15 23:26:52

    Do: Witold Bobrowski - proszę odpowiedz na moje pytania bo temat mnie bardzo ciekawi. Ile sal lekcyjnych masz w szkole? Czy 12 uczniów to norma w Twojej szkole? Czy masz obniżone pensum? Czy zawsze starcza na wypłaty? Dlaczego tylko 70% subwencji otrzymujecie a nie 100%? Macie klasy łączone? Czy jes...t to szkoła przejęta czy założona?  rozwiń
  • księgowy, 2015-09-15 09:06:29

    Do Alka: Nie pisz głupot jak nie masz pojęcia o wysokości subwencji (10 tys. na ucznia ?) Czy to jest szkoła dla uczniów specjalnej troski? Czy subwencja to nie publiczne pieniądze ? Biedne dzieci, które Alka uczy.
  • Alka, 2015-09-04 10:22:38

    Do ola: Nie wiesz o czym piszesz, nie znasz realiów pracy takiej szkoły. Nawet nie wiesz, że dyrektor to nauczyciel, któremu obniża się pensum z racji wykonywania obowiązków dyrektora i pracuje on nadal również jako nauczyciel. Masz w głowie wyobrażenie dużej szkoły i przekładasz je na małą, co zup...ełnie nie przystaje do rzeczywistości. I nie czytasz ze zrozumieniem: pan WB pisze, że szkoła utrzymuje się TYLKO z subwencji, co oznacza, że nie jest to szkoła prowadzona przez samorząd, więc sama przeciwko sobie nie będzie strajkować :-) Na 12 uczniów - jeśli jest to szkoła niepubliczna - otrzymuje około 120 000 rocznie ! To wg Ciebie dużo czy mało ? Tak to jest jak się nie wie, o czym się pisze... :-((  rozwiń

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.