PARTNER PORTALU
  • BGK

Krzysztof Baszczyński: ZNP zamierza bronić Karty nauczyciela

  • Bogdan Bugdalski    14 stycznia 2020 - 06:00
Krzysztof Baszczyński: ZNP zamierza bronić Karty nauczyciela
Według Krzysztofa Baszczyńskiego próba likwidacji Karty nauczyciela jest nieunikniona. (fot. ZNP)

Związek Nauczycielstwa Polskiego ma poważne obawy, że rząd zamierza zlikwidować Kartę Nauczyciela. Boi się zmiany pensum, a co za tym idzie masowych zwolnień w oświacie. Związkowcy liczą, że wystąpienie ministra Dariusza Piontkowskiego przed sejmową Komisją Edukacji, Nauki i Młodzieży nieco rozwieje ich obawy, jednocześnie jednak rozpoczęli zbieranie informacji na temat tego, z jakich zapisów Karty byliby w stanie zrezygnować.




  • Związek Nauczycielstwa Polskiego obawia się, że rząd może próbować podjąć decyzję o wydłużeniu czasu pracy nauczyciela przed tablicą, tzw. pensum, co może skutkować zwolnieniami.
  • Jak mówi w rozmowie z Portalsamorzadowy.pl wiceprezes ZNP Krzysztof Baszczyński, związkowcy nie zamierzają się zgadzać na likwidację Karty nauczyciela, o co podejrzewają rząd, a w szczególności MEN.
  • Decydującym momentem w sprawie dalszych działań ZNP będzie wystąpienie ministra Dariusza Piontkowskiego na Komisji Edukacji Nauki i Młodzieży, zaplanowane na 15 stycznia.

Rozmowa z Krzysztofem Baszczyńskim, wiceprezesem ZNP

Powiało grozą. Według waszych wypowiedzi minister Piontkowski zamierza zlikwidować Kartę nauczyciela i wydłużyć pensum, co uruchomi falę zwolnień w oświacie. Czy nie są to strachy na Lachy?

- W wywiadzie prasowym minister Dariusz Piontkowski wyraźnie powiedział, że Karta nauczyciela może być zastąpiona przez kodeks oświatowy. Wyraźnie też mówił o zwiększeniu pensum. Stwierdził, że nowa pragmatyka zawodowa może być gotowa w połowie roku, a nauczyciele nie są przeciwni zmianom i chcą dobrze zarabiać i spokojnie wykonywać swój zawód.

Tego się niestety spodziewamy i obawiamy. Dlatego rozpoczynamy szeroką kampanię adresowaną do nauczycieli, w której będziemy ich uświadamiać, czym w ogóle jest Karta i jakie są w niej obszary, których musimy bezwzględnie bronić. Bo przecież rzecz nie jest w nazwie, tylko w określonych zapisach prawnych, które dają nauczycielom, przynajmniej obecnie, poczucie bezpieczeństwa i pewną autonomie w wykonywaniu zawodu.

Ale skąd ta obawa, że wzrośnie pensum i rozpoczną się zwolnienia?

- Nikt chyba nie ma wątpliwości, że zwiększenie pensum spowoduje zmniejszenie liczby etatów. Kiedy trwały rozmowy, jeszcze w czasie sporu zbiorowego, ówczesna premier Beata Szydło powiedziała, że jeżeli chcemy więcej zarabiać, to trzeba pensum podnieść o 4-6 godzin. I przedstawiła stosowną symulację.

Obawiam się, że rząd nie zamierza odstąpić od tego pomysłu. To jednak nie znaczy, że my mamy dać przyzwolenie na tego typu zmiany.  

Jeśli przy ustawie budżetowej pojawia się poprawka rządu, że zwiększa subwencję oświatową o 100 mln zł, ale pokrycie jest tylko na 1/7 podwyżek, to można zadać pytanie, kto pokryje te 6/7. Przecież z kwoty bazowej wynika, że zapowiadane podwyżki w wysokości 6 proc. będą kosztowały ponad 700 mln zł. To pytanie na pewno zadam w środę. Zobaczymy też, jakie będą głosy na połączonych komisjach edukacji i samorządu terytorialnego w sprawie budżetowej, w której również uczestniczymy. Przecież budżet musi się bilansować.

Czyli obawiacie się, że na likwidacji karty nauczyciele stracą?

- Oczywiście. Może nie wszyscy to czują, ale Karta Nauczyciela to dokument, który bez względu na to, czy pracuję w Warszawie, czy 300 km od niej, mam takie same warunki zatrudniania, zwalniania, wynagradzania, czasu pracy, takie same obowiązki. To jest dokument, który również rodzicowi daje gwarancję, że osoba, która uczy jego dziecko posiada określone kwalifikacje, bo KN określa, jakie warunki trzeba spełnić, by być nauczycielem.

Spotkałem się z opiniami, że jak nie będzie karty, to wzrośnie prestiż zawodu nauczyciela – ale wychowawcy domów dziecka i pogotowi opiekuńczych stracili ją w 2012 r. i prestiżu im nie przybyło.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (54)

  • Ewa, 2020-01-16 21:29:33

    do dsad: Dzięki nowej pracy mam poczucie, że odzyskałam godność. Mam swobodę, szacunek, czas dla rodziny i pieniądze. Biurokracja minimalna, zresztą zajmuje się tym głównie księgowość. Klient płaci, klient ceni. Nie widzę powodu, dla którego miałabym zaczynać od nowa w innej branży skoro tyle lat sz...koliłam się i nabywałam kompetencji i doświadczenia w zakresie edukacji. Edukacja kosztuje i jest na nią zapotrzebowanie na całym świecie. Jestem natomiast zdumiona, że udało mi się 15 lat wytrwać w systemie. Mam świadomość, że zysk mojej firmy wynika z niewydolności systemu, mój stosunek do nauczycieli, którzy nadal się szarpią z systemem to mieszanina szacunku i zdumienia. Cenię ich "kwalifikacje i umiejętności", zresztą nie zdarzyło się, żeby moi uczniowie i ich rodzice źle się wypowiadali o kompetencjach nauczycieli. To są ludzie na poziomie, którzy chcą wspomóc swoje dzieci, a wydatki na edukację traktują jako inwestycję. Natomiast widzą, że podstawy programowe są przeładowane, klasy są zbyt liczne, itp. boją się, że ich dzieci na tym za dużo tracą bezpowrotnie. Moja działalność to nie tylko korki do matury, ale także edukacja domowa, zajęcia laboratoryjne dla młodszych dzieci. Zwróć uwagę, że w systemie jest gigantyczna luka: fizyka i chemia dopiero od VII klasy. Z mojej krótkiej praktyki wynika, że maluchy świetnie się uczą praw przyrody wykonując eksperymenty. Mam poczucie że nabrałam wiatru w żagle. Nawet zatrudniam pracownika, na razie jednego, ale to dopiero pół roku.  rozwiń
  • dsad, 2020-01-16 14:55:51

    Do Ewa: nie wrócisz, bo prowadząc swoją działaność jest za siebie sama odpowiedzialna i sama decydujesz co powinnaś? co jest lepsze dla ciebie? praca u prywaciarza czy w urzędzie juz tak nie wyglada, ponieważ musimy się wbić w ramy określone prawem... które jest niezbędne do zachowania jakiegoś syst...emu, procedury... a tak z innej beczki, pewnie prowadzić działalnosć polegająca na dawaniu korków z przedmiotów ścislych... czy poprawiasz pracę kolegów po fachu którzy podobno muszą posiadać "szereg kwalifikacji i umiejętnosci", aby nauczycielem być...  rozwiń
  • Ewa, 2020-01-15 18:21:01

    Byłam nauczycielem fizyki w gimnazjum w dużym mieście. Po likwidacji gimnazjum założyłam własną firmę prowadzącą działalność edukacyjną. Po pół roku mam następujące wnioski: nigdy nie wrócę do pracy w szkole na etat.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.