Partnerzy portalu

Kto będzie uczył? Kadrowy kryzys w polskiej oświacie

Kto będzie uczył? Kadrowy kryzys w polskiej oświacie
Miesiąc przed rozpoczęciem roku szkolnego w szkołach jest kilka tysięcy wakatów (fot. shutterstock)
Na stronach Kuratorium Oświaty we Wrocławiu widnieje grubo ponad 1,5 tysiąca ofert dla nauczycieli wszystkich specjalizacji, w Katowicach takich ofert jest blisko dwa tysiące, w woj. łódzkim poszukiwanych jest około sześciuset nauczycieli, w Rzeszowie dokładnie 485. Co gorsza, ofert nie ubywa, a przybywa. Tymczasem początek roku szkolnego już za miesiąc.
  • W całej Polsce brakuje nauczycieli, dotyczy to wszystkich przedmiotów i specjalizacji.
  • Nie jest to zjawisko nowe, ale w tym roku wyraźnie się nasiliło. Starsi nauczyciele narzekają na chaos i "zły klimat". Młodych zniechęcają zarobki.
  • Problemem nauczycielskich wakatów pogłębia fakt, że odchodzą nauczyciele z największymi kompetencjami, doświadczeniem i stażem. Część ucieka na emeryturę.

Przeglądanie stron z ofertami pracy dla nauczycieli w poszczególnych kuratoriach jeży włosy na głowie. W każdym czeka po kilkaset ofert pracy – dla nauczycieli wszystkich przedmiotów, w różnym wymiarze godzinowym, od 2-3 godzin tygodniowo po pełne etaty.

Na stronach Kuratorium Oświaty we Wrocławiu widnieje grubo ponad 1,5 tysiąca ofert, podobnie w Krakowie. W Katowicach ofert jest jeszcze więcej, bo blisko dwa tysiące, w woj. łódzkim poszukiwanych jest około sześciuset nauczycieli, w Rzeszowie dokładnie 485, a na stronach kuratorium pomorskiego mamy 790 propozycji pracy dla nauczycieli. Licznik ofert pracy na stronach stołecznego kuratorium pokazywał 28 lipca dokładnie – 3 tys. 111 propozycji. Na drugim biegunie jest kuratorium w Białymstoku, gdzie można znaleźć 377 ofert.

Czytaj: Protest pod MEiN. Wiceminister: do rozmów wrócimy 20 sierpnia

W skali kraju mówimy więc – szacując pobieżnie – o liczbie przekraczającej 10 tysięcy wakatów. Biorąc pod uwagę, że mamy koniec lipca, oczywiste jest, że na większość z tych ofert nie odpowie nikt albo odpowiedzą chętni bez wymaganego przygotowania i doświadczenia.

Brakuje specjalistów właściwie od wszystkich przedmiotów – nauczania początkowego, języka polskiego, przedmiotów zawodowych, matematyki, przyrody. Szkoły w województwie śląskim szukają 120 nauczycieli matematyki, 35 geografów, ponad stu informatyków, potrzebna jest także setka chemików, ale i niemal 50 polonistów.

Prawdziwy dramat jest z wychowaniem przedszkolnym, bo we wrocławskim kuratorium jest 250 ofert pracy dla specjalistów z tej dziedziny, nieco lepiej jest w przypadku nauczania początkowego, ale to „lepiej” oznacza sto wakatów, potrzebna jest także setka chemików i około 150 matematyków.

Kadra oświaty: ostrzegaliśmy

Marek Pleśniar, dyrektor biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty, spytany, czy posiada dane dotyczące wakatów w szkołach, mówi:

– Danych nie ma, ale problem bez wątpienia jest i to większy, niżby się mogło wydawać, bo dzisiaj jest on „przykryty” wakacjami i tymi wszystkimi kontrowersyjnymi wydarzeniami, które w oświacie mają miejsce – ocenia.

Jak mówi, nauczycieli ubywa i ubywać będzie, bo perspektywy zarobkowe oraz klimat pracy nie są – delikatnie mówiąc – najlepsze.

– Kto mógł i kto może korzysta z możliwości odejścia na emeryturę. Nauczyciele starsi uznali w większości, że praca zdalna, do tego nieprzygotowana, to zajęcie ponad ich siły – ocenia.

Marek Pleśniar dodaje także, że w środowisku dyrektorów, z którym ma do czynienia, dosłownie każdy zapowiada, że „czeka tylko do właściwego wieku i ucieka na emeryturę, niezależnie od momentu kadencji”.

Szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz także nie dysponuje dokładnymi danymi o liczbie brakujących nauczycieli, ale jak mówi, samo zjawisko nie jest dla niego zaskoczeniem.

– Co więcej, ostrzegaliśmy przed tym – podkreśla.

Płace to nie jedyny problem szkoły

Główny powód tylu wakatów to zdaniem Broniarza płace, ale także chaos panujący w oświacie.

– Co gorsza, odchodzi dużo nauczycieli starszych, z wieloletnim doświadczeniem, ze statusem nauczyciela dyplomowanego, z dużym dorobkiem. Oni mówią wyraźnie, że przy tego rodzaju polityce, jaką prowadzi obecny minister, nie widzą dla siebie miejsca w szkole.

Jak tłumaczy, wielu nauczycieli nie widząc po stronie ministra Czarnka chęci do zmian stylu prowadzonej przez niego polityki, mówi wprost, że nie zamierza firmować swoimi nazwiskami tego rodzaju działań.

Jak się okazuje, nie można także zbytnio liczyć na młodych. Przede wszystkim ze względu na zarobki. Stażysta dostaje na początek pieniądze na poziomie minimalnego wynagrodzenia.

Jak mówi szef biura OSKKO, młodzi często rozpoczynają pracę, żeby zdobyć doświadczenie i mieć w razie czego możliwość powrotu do szkoły, gdyby coś się zmieniło na lepsze, ale dość szybko uciekają do innych zajęć, a – jak zauważa – młodzi dziś nie boją się zmieniać pracy i robią to bez większych wahań.    

Sławomir Broniarz tłumacząc przyczyny takiego stanu rzeczy, zwraca uwagę na fakt, że problem braku nauczycieli był znany już pod koniec lat 80. XX wieku. – Ale wtedy można go było tłumaczyć wyżem demograficznym. Dzisiaj uczniów jest dwa razy mniej niż wówczas, a i tak może się okazać, że nie ma kto uczyć, może trzeba się zastanowić, kto do tego doprowadził? – dodaje.  

Obaj nasi rozmówcy nie do końca chcą „obwiniać” za panującą sytuację pandemię.

Na pierwszym miejscu stawiają jednak finanse, jak mówi Broniarz, na niskie płace dzisiaj nakłada się jeszcze przekonanie, że prędko nie można spodziewać się ich wzrostu.

– Nauczyciele słyszą, co się mówi w Sejmie, co proponuje ministerstwo, które chce zwiększenia pensum i nowych obowiązków. Do tego wszyscy wiedzą, że w ostatnich latach oświata jako tako działała, bo samorządy dopłacały do subwencji, ale teraz przez pandemię i inne zmiany samorządy mają problemy i zapowiadają, że więcej nie są w stanie dokładać. Nauczyciele to wszystko widzą i analizują, jeśli mają inne możliwości pracy, to po prostu je wybierają.

Zdaniem szefa ZNP swoje znaczenie ma także brak szacunku dla pracy pedagogów: – Pieniądze są ważne, ale liczą się także inne rzeczy. Jak mają pracować po kilkanaście godzin dziennie i nie usłyszeć nawet ciepłego słowa, tylko zarzuty, pretensje i żale, to wielu z ich uznaje, że szkoda zdrowia.

Czytaj też: Zaledwie 24 osoby wybrały liceum w Łodzi. Zaszkodził minister?

Ilu nauczycieli zabraknie?

Sławomir Broniarz spytany, kiedy ZNP będzie w stanie ocenić, jaka jest skala braków, tłumaczy:

– Jak zobaczymy w arkuszach zatrudnienia, że są nauczyciele, którzy mają po półtora, po dwa etaty, jak zobaczymy osoby, które pracują w sześciu czy siedmiu szkołach, jak zobaczymy osoby bez kwalifikacji, które do prowadzenia zajęć potrzebują zgody kuratora, to będziemy wiedzieli, że jest bardzo źle.

W Polsce średnia wieku nauczycieli w roku szkolnym 2018/2019 wynosiła 44,1 (dla kobiet 43,9, dla mężczyzn 45,4), a jeszcze rok wcześniej było to 43,9. Nauczyciele starzeją się, jak całe społeczeństwo, a młodych nie przybywa. Tymczasem statystyki pokazują, że zmniejsza się rekrutacja na studia nauczycielskie.

Trzeba też dodać, że problem braku nauczycieli nie jest nowy. Już w ubiegłym roku borykano się z nim w wielu gminach. Przykładowo władze oświatowe w Ostrowcu Świętokrzyskim wyliczały, że już w roku szkolnym 2017/2018 20 proc. nauczycieli szkół podstawowych i zlikwidowanych gimnazjów miało świadczenia emerytalne. W przeliczeniu na etaty dotyczyło to nawet 24 procent wszystkich etatów pedagogicznych.

We wrześniu ubiegłego roku Związek Nauczycielstwa Polskiego mówił o 10 tysiącach brakujących nauczycieli, Ministerstwo Edukacji Narodowej szacowało tę liczbę na ok. 3,7 tysiąca osób. Nawet jeśli przyjąć, że prawda leżała pośrodku, mówimy o liczbach, które powinny być sygnałem alarmowym.

TAGI
KOMENTARZE215

  • PGR 2021-09-07 07:12:36
    Do Mrs: sieroto esbecka łykasz kłamstwa tvpis jak pgr-owski kołchoźnika a gospodarka upada - górnictwo zbankrutowało ostatecznie a złota kura czyli energetyka została zniszczona przez PiS w ciągu ostatnich 5 lat. Festiwal dla matołków pisowskich trwa. Baw się bo pobudka będzie przykra
  • ocena z Bieszczad 2021-08-30 13:54:50
    PiS gorszy niz komuna PZPR
  • Mrs 2021-08-27 22:41:16
    Do Pasibrzuch żoliborski: co za brednie. Nigdy nie żyło mi się lepiej i nigdy gospodarka nie miała się lepiej za poprzednich rządœw. Człowieku myśl sam, nie kalkuj TVN-ów

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!