Lekcje hybrydowe zamiast nauki zdalnej - tylko czy to ma sens?

Lekcje hybrydowe zamiast nauki zdalnej - tylko czy to ma sens?
Jeśli wysyłać klasę na zdalne nauczanie, to całą. Są jednak argumenty przemawiające za rozwiązaniem hybrydowym(fot. Shutterstock).
Według najnowszych informacji Ministerstwa Edukacji i Nauki w przypadku znacznego wzrostu zachorowań wśród uczniów wprowadzone zostać może nauczanie zdalne - póki co trwają analizy różnych jej wariantów.  Pandemia bowiem nie odpuszcza. Szkoły próbują wprowadzać hybrydową formę nauczania hybrydowego – w lekcji uczestniczą dzieci zdrowe (stacjonarnie) oraz chore lub przebywające na kwarantannie (online). To rozwiązanie budzi jednak wątpliwości co do efektów.
  • Wzrost liczby zakażonych spowodowany kolejną falą pandemii koronawirusa sprawia, że przybywa szkół, w których dzieci uczą się zdalnie.
  • Dominującą formą nauczania w szkołach, które mogą prowadzić zajęcia online, są lekcje hybrydowe prowadzone jednocześnie stacjonarnie i zdalnie.
  • Zdaniem części dyrektorów takie nauczanie jest jeszcze mniej efektywne niż nauczanie zdalne, ale są argumenty, które mogą przemawiać za tym rozwiązaniem.

Nie ma się co oszukiwać - pandemia w szkołach szaleje. 

- Jest kilka wariantów postępowań, jeden z nich dotyczy przejścia na naukę zdalną klas od IV wzwyż i punktowo w miastach, gdzie transmisja koronawirusa jest najwyższa - powiedział we wtorek (25 stycznia) minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Jak dodał, decyzja ma zapaść w najbliższych godzinach.

Tam nauka zdalna już trwa

Każdy niemal zna szkołę, w której już prowadzone jest nauczanie zdalne. W SP nr 12 w Warszawie 6 klas na 19 uczy się online. Marcin Konrad Jaroszewski, dyrektor XXX LO w Warszawie, informuje, że na zdalnym ma już 13 klas, a zostało mu jeszcze 10.

W SP nr 5 w Chorzowie jest jeszcze gorzej – na 22 klasy aż 18 poszło na kwarantannę. W związku z tym dyrektor podjął decyzję o wysłaniu wszystkich uczniów na naukę zdalną.

Oczywiście nie wszędzie jest tak źle, a szkoły próbują różnymi sposobami walczyć z rosnącą falą pandemii. Zgodnie z zaleceniami nie wysyłają całych oddziałów na nauczanie zdalne, a tylko te dzieci, które miały kontakt z osobami zarażonymi, prowadząc jednocześnie naukę zdalną i stacjonarną.     

Czytaj też: Powrót do nauki zdalnej możliwy w każdej chwili

Hybrydowo, czyli jak?

- W sytuacji, gdy tylko część dzieci z klasy jest na kwarantannie, a reszta uczy się w szkole, wprowadzamy tryb hybrydowy. Nauczyciel prowadzi wówczas normalne zajęcia z uczniami w klasie, natomiast dzieci na kwarantannie, jeżeli rodzice wyrażą na to zgodę, uczestniczą w nich zdalnie, na Teamsie. W ten sposób nie tracą wiele z lekcji - mówi Grażyna Chuda, dyrektor SP nr 5 w Gaworzycach. 

Dla rodziców uczniów klas niższych szkoły podstawowej to bardzo korzystne rozwiązanie, bo mogą  pracować, w przypadku dzieci starszych również – bo nie tracą kontaktu z rówieśnikami. Nic więc dziwnego, że taki sposób funkcjonowania szkoły podczas pandemii nie należy do rzadkości. System wymaga jednak od kierownictwa szkoły istotnych zmian w organizacji, jest bardzo wymagający dla nauczyciela.

Według Rafała Stasika, dyrektora SP nr 5 w Szczecinku, sprawa się komplikuje, gdy na kwarantannie  znajdzie się również nauczyciel. Jak ma prowadzić zajęcia z domu, kiedy część klasy jest w szkole. Postawić kamerę, dwie? Kto ma zapewnić opiekę nad dziećmi w szkole?

- Nauczyciel, który uczy z domu, nie może zajmować się dziećmi w szkole i jednocześnie tymi, które są online. Organizacyjnie jest to nie do udźwignięcia. I wtedy pojawiają się zastępstwa. Więc to jest wykonalne tylko wtedy, gdy nauczyciel jest w szkole i część uczniów razem z nim. Ale nawet to jest dobre tylko na krótką metę - podsumowuje Rafał Stasik.

Mało korzyści, dużo zamieszania

Rozwiązania stosowane przez szkoły są bardzo różne. Przypadkowe zastępstwo to zazwyczaj lekcja stracona, więc lepiej zgromadzić dzieci „stacjonarne” u jednego przedmiotowca, a resztę zdalnie. Tylko że te lekcje nie są zbyt efektywne.

Oto jak opisuje je nauczycielka jednego z LO na Śląsku:

- Prowadzę lekcję w klasie dla uczniów stacjonarnych, jednocześnie jestem na teamsie, żeby uczniowie online też w niej uczestniczyli. Co chwilę słyszę – proszę laptop ustawić na tablicę, bo nie widać, co pani pisze. A ja nic w tym czasie nie piszę, bo akurat wyświetlam to, co mam przygotowane na tablicy multimedialnej. Więc robię tak – kiedy rozdam już karty pracy, proszę, żeby uczniowie zrobili zdjęcie i wysłali szybko tym, którzy są w domu. Po to, żeby oni wiedzieli, co my robimy.

Warto podkreślić, że lekcje hybrydowe odbywają się również w sytuacji, gdy dzieci są zdrowe. Coraz więcej uczniów i rodziców decyduje się na naukę zdalną. Z różnych względów – z przyzwyczajenia, z obawy przed zarażeniem dziecka, a ostatnio nawet z obawy, by dziecko nie rozchorowało się przed feriami. Jeśli szkoła daje taką możliwość, to dlaczego z niej nie skorzystać? 

- Od dziś 7 na 16 województw jest na feriach. Więc dzieci i młodzież z 7 województw w Polsce w ogóle nie są w szkole, a zatem ten kontakt i ten ruch okołoszkolny w tych województwach jest zredukowany do minimum. W pozostałych 9 województwach stosujemy przepisy, które stosowaliśmy do tej pory i dyrektorzy szkół wraz z sanepidem wysyłają na naukę zdalną i na kwarantannę uczniów z tych klas, które miały kontakt bezpośredni z osobami zakażonymi - mówił minister Czarnek w radiowej Jedynce.

Albo stacjonarnie, albo zdalnie 

Nie wszystkie szkoły decydują się na tak rozumiane nauczanie hybrydowe, bo zdaniem części dyrektorów - z takich lekcji nie korzysta ani uczeń w klasie, ani będący na zdalnym.  

– To jest to, czego się obawiałem – komentuje Jacek Ślósarz, dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Myślenicach. – Zarówno władze samorządowe, jak i oświatowe myślą, że lekcje można prowadzić jak transmisje z wieców. Otóż nie jest to możliwe, bo musi być pełna komunikacja z uczniem.

Jego zdaniem, dyrektorzy, którzy tak robią, nie do końca przemyśleli sprawę. Transmisja tego, co nauczyciel robi przy tablicy to według Ślósarza namiastka nauczania, a efekt jest gorszy niż, kiedy cała klasa jest na zdalnym.

– My nie robimy takich numerów. Jeśli jest taka potrzeba, to cała klasa idzie na zdalne, a nie pół klasy ma zdalne, a pół klasy jest w szkole. Bo to jest bez sensu, bo albo uczę młodzież, albo jej nie uczę. W trakcie nauki zdalnej uczę przynajmniej trochę. To widać chociażby po wynikach maturalnych – w tym roku po raz kolejny mieliśmy 100-proc. zdawalność – stwierdza.

Szkoła w ramach Małopolskiej Chmury Edukacyjnej ma sprzęt przygotowany do wykładów zdalnych, ale tylko w dwóch salach lekcyjnych, a młodzież po drugiej stronie, w domach nie ma takich możliwości, więc jest to wykluczone. A dochodzi problem przepustowości łącza przy transmisjach z kilku sal. 

- Tego się nie da zrobić w warunkach polowych. Oparcie lekcji na jednej kamerce nie jest nauczaniem. Taką kamerkę może sobie dyrektor zainstalować, żeby widzieć, czy nauczyciel pracuje - podsumowuje Ślósarz.

Są zalety takiego rozwiązania

Podobny pogląd reprezentuje Tomasz Huk, dyrektor SP nr 11 w Katowicach. Jego zdaniem idea, żeby łączyć nauczanie zdalne ze stacjonarnym, jest bardzo dobra, zwłaszcza w sytuacji, gdy któryś z uczniów przebywa w szpitalu lub jego stan zdrowia nie pozwala na to, żeby uczestniczyć w lekcjach. Wtedy mógłby się łączyć za pomocą komunikatorów z klasą, żeby nie tracić lekcji.

Nie może to jednak dotyczyć dużej grupy uczniów, bo szkoły nie są do tego przygotowane technologicznie. Taka forma prowadzenia zajęć wymaga wyposażenia sal lekcyjnych w specjalne systemy kamer.

- Tu chodzi o system, który umożliwiałby zrobienie podglądu do mikroskopu, części tekstu, pokazanie jakiejś pomocy dydaktycznej, która nie jest cyfrowa - wyjaśnia.  

System wizyjny i nagłośnieniowy powinny być sterowane za pośrednictwem odpowiedniego oprogramowania, które nauczyciel kontrolowałby w czasie lekcji. On też powinien widzieć uczniów, mieć z nimi pełny kontakt. Ale do tego jest potrzebna odpowiednia technologia, której w szkołach nie ma. 

- Wiem, że niektórzy nauczyciele próbują tej formy nauczania hybrydowego. Chciałoby się powiedzieć – eksperymentują, szukają właściwych rozwiązań. Nie można powiedzieć, że jest to zła metoda i należy ją skreślić. Uważam, że należy ją udoskonalać - podsumowuje.

Nowego podejścia do nauczania hybrydowego nie skreśla również Zyta Czechowska, Nauczycielka Roku 2019, dyrektorka Niepublicznego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli.  

- Szkoły są różne, więc w każdej będzie się sprawdzał inny system i inny model nauczania. Jeśli będą to uczniowie, którzy mają większe kompetencje cyfrowe, to taki model nauki hybrydowej nie będzie dla nich trudnością. I na pewno lepiej, żeby mieli takie zajęcia, niż gdyby ich nie mieli mieć wcale - ocenia Czechowska.

Dla nauczyciela z pewnością są to lekcje bardzo wymagające, bo trudno jest skupić uwagę i na uczniach w klasie, i jednocześnie wspierać uczniów w edukacji zdalnej. Taka forma nauki na pewno nie jest tak efektywna, jak gdyby odbywała się całkowicie zdalnie. Ale z drugiej strony są uczniowie, którzy w ogóle nie potrafią uczyć się zdalnie w domu. Z myślą o nich trzeba jakiś złoty środek znaleźć uwzględniając różne kompetencje i preferencje nauczycieli i uczniów.

TAGI
KOMENTARZE5

  • Anonim 2022-01-29 10:11:54
    Moim zdaniem bardzo logiczne. Kiedy mniejsza zachorowalność to zdalna jak większa to hybrydowa. Bardzo logiczne myślenie ludzi z PISU. Niech więcej ludzi zachoruje w szkołach.
  • No niestety 2022-01-25 18:31:20
    Do Technologia w szkołach.: tak to już jest ekspercie oświatowy, że obojętnie czy w klasie jest ośmiu czy trzydziestu uczniów sprzęt typu np monitor multimedialny itp... koszt taki sam. Czytamy ze zrozumieniem, nigdzie nie napisałem, że uczniowie mniejszych szkół mają być nieukami. Hasła typu &qu...ot;nie oszczędzać na edukacji" fajne i bardzo przypominają poprzednią epokę w której mentalnie się zatrzymałaś.  rozwiń
  • Technologia w szkołach. 2022-01-25 17:25:47
    Do Koi, mniejsza szkoła, mniej sprzętu. Zlikwidują szkołę, sprzęt weźmie inna. Dlaczego uczniowie mniejszych szkół mają być nieukami z dziedziny nowoczesnej technologii. Nie oszczędzać na edukacji. Nie stwarzać problemu tam, gdzie go nie ma.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!