Leniart: Liczba żłobków publicznych w Rzeszowie musi wzrosnąć

  • PAP/AT
  • 19 kwietnia 2021 - 15:05
Leniart: Liczba żłobków publicznych w Rzeszowie musi wzrosnąć
Ewa Leniart (fot. facebook.com/LeniartEwa)
Kandydatka na prezydenta Rzeszowa Ewa Leniart podkreśliła w poniedziałek, że liczba żłobków publicznych w mieście musi wzrosnąć. Dodała, że stawia sobie za cel, że gdy zostanie prezydentem miasta, to powstanie przynajmniej jeden, a może nawet dwa żłobki w roku.
  • Rzeszów jest młodym miastem, ale miasto nie pomaga młodym rodzicom w opiece nad małymi dziećmi. Zaledwie co piąte dziecko w wieku do lat trzech ma szansę na to, by znaleźć się w żłobku publicznym, bo tych żłobków jest zbyt mało" - podkreśliła Ewa Leniart.
  • Rodzice biorą udział w wyścigu po narodzeniu dziecka, aby wpisać je na listę oczekujących na miejsce w żłobku. A potem tak naprawdę stres związany z tym, czy dziecko będzie miało miejsce w żłobku publicznym, czy też nie - zaznaczyła.
  • Zatem obiecuję, że w momencie kiedy zostanę prezydentem Rzeszowa zmienię zasady prowadzenia polityki w zakresie tworzenia żłobków w Rzeszowie. Po pierwsze liczba żłobków publicznych musi wzrosnąć - przekonywała.

Kandydująca w przedterminowych wyborach na prezydenta Rzeszowa, popierana przez Prawo i Sprawiedliwość i podkarpacki region NSZZ "Solidarność", wojewoda podkarpacki Ewa Leniart wyraziła w czasie konferencji prasowej na jednym z rzeszowskich osiedli zadowolenie z tego, że Rzeszów jest młodym miastem, ale zauważyła jednocześnie, że miasto nie pomaga młodym rodzicom w opiece nad małymi dziećmi.

"Problem dotyczy tego, że zaledwie co piąte dziecko w wieku do lat trzech nie ma szansy na to, by znaleźć się w żłobku publicznym, bo po prostu tych żłobków jest zbyt mało" - podkreśliła Leniart.

Podała, że na 33 osiedla w stolicy Podkarpacia jest zaledwie 10 żłobków publicznych, czyli że nie każde osiedle ma swój żłobek. W konsekwencji - jak oceniła - rodzice biorą udział w wyścigu po narodzeniu dziecka, aby wpisać je na listę oczekujących na miejsce w żłobku.

"A potem tak naprawdę stres związany z tym, czy dziecko będzie miało miejsce w żłobku publicznym, czy też nie. To jest niezwykle ważne, zwłaszcza jeżeli mama planuje powrót do swojej aktywności zawodowej i musi wiedzieć, jaka przyszłość ją czeka. Zatem obiecuję, że w momencie kiedy zostanę prezydentem (Rzeszowa) zmienię zasady prowadzenia polityki w zakresie tworzenia żłobków w Rzeszowie. (…) Po pierwsze liczba żłobków publicznych musi wzrosnąć" - przekonywała.

Wskazała przy tym na osiedla takie jak m.in. Wilkowyja, Słocina, czy osiedle Mieszka I, gdzie nie ma żłobków publicznych. Zauważyła, że rodzice małych dzieci z tych osiedli, gdy nie mają szans na oddanie dziecka do żłobka publicznego, powierzają nad nim opiekę żłobkom niepublicznym, ale to z kolei wiąże się z większym obciążeniem finansowym dla budżetu rodzinnego.

"Zupełnie niezrozumiała była ta polityka poprzednich włodarzy miasta Rzeszowa i to można szybko i łatwo zmienić, dlatego że istnieje program Maluch plus, który daje możliwość pozyskania środków finansowych, nawet do 3 mln zł na to, aby utworzyć właśnie żłobki publiczne. I dziwi fakt, że nie przyjęto takiej praktyki, aby każde osiedle miało swój żłobek publiczny" - podkreśliła kandydatka na prezydenta Rzeszowa.

Dodała, że z posiadanych wyliczeń wynika, że średnio raz na trzy lata powstawał żłobek publiczny w Rzeszowie.

"Zatem można to zintensyfikować, i nic nie stoi na przeszkodzie, ażeby przynajmniej jeden żłobek w roku, a myślę, że dwa w roku (powstały). To jest cel, który sobie wyznaczam" - zadeklarowała Leniart.

Zaznaczyła, że to w cale nie oznaczałoby likwidacji czy ograniczenia żłobków niepublicznych, ale "na pewno zracjonalizowałoby politykę miasta w tym zakresie", a wielu rodzinom ułatwiłoby planowanie swojej przyszłości i zapewnienie sprawnej opieki nad małymi dziećmi.

Przedterminowe wybory w Rzeszowie muszą odbyć się w związku z tym, że rządzący miastem od 2002 r. Tadeusz Ferenc złożył rezygnację 10 lutego po tym, gdy przeszedł COVID-19. Wybory zarządzone zostały na 9 maja.

Chęć kandydowania - oprócz Leniart - zgłosili m.in. proponowany i konsekwentnie wspierany w trakcie kampanii przez Ferenca wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł (Solidarna Polska), wiceprzewodniczący Rady Miasta Rzeszowa Konrad Fijołek, którego popierają m.in. PO, PSL i Ruch Polska 2050 oraz poseł Konfederacji Grzegorz Braun.

TAGI
KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!