Partner portalu

Lex Czarnek pod obstrzałem. Senatorowie chcą odrzucenia projektu

  • AKC
  • 22 listopada 2022 - 19:43
Lex Czarnek pod obstrzałem. Senatorowie chcą odrzucenia projektu
Symbole Protestu z Wykrzyknikiem prezentowane podczas posiedzenia Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej w Senacie (fot. PAP/Piotr Nowak)
Nowelizacja ustawy Prawo oświatowe była przedmiotem prac senackiej Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej. Po wysłuchaniu społecznym i ponad dwugodzinnej dyskusji zagłosowano za odrzuceniem projektu ustawy w całości (5 głosów za odrzuceniem, 2 przeciw).
  • Senacka Komisja Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej przegłosowała wniosek o odrzucenie nowelizacji ustawy - Prawo oświatowe, tzw. Lex Czarnek.
  • Senatowi nie podoba się m.in. próba przeforsowania szkodliwej ustawy, którą prezydent Andrzej Duda zawetował w marcu tego roku.
  • Liczba absurdów w tym akcie legislacyjnym jest przytłaczająca - stwierdził Zygmunt Frankiewicz, przewodniczący Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej.

Obecny na posiedzeniu komisji wiceminister edukacji i nauki, Dariusz Piontkowski stwierdził, że ustawa nawiązuje do poprzedniego aktu prawnego, zawetowanego przez prezydenta RP. Wyjaśniał, że uregulowano w niej relacje między kuratorem a organami prowadzącymi szkoły samorządowe w kwestiach powoływania i odwoływania dyrektora placówki oświatowej oraz nawiązywania współpracy z organizacjami pozarządowymi w zakresie prowadzenia zajęć dodatkowych w szkole. W obu obszarach ostateczna decyzja uzależniona ma być od pozytywnej opinii kuratora.

Czytaj też: Opozycja mogła zablokować lex Czarnek 2.0, ale posłowie nie przyszli na głosowanie

Tłumaczył, że w ustawie znalazły się także regulacje dotyczące tzw. nauczania domowego, mające na celu m.in. częściowe przywrócenie rejonizacji obejmującej województwo i sąsiednie województwo oraz wprowadzenie terminu, w jakim rodzic powinien zgłosić zamiar przystąpienia ucznia do edukacji domowej.

Wiceminister edukacji i nauki Dariusz Piontkowski podczas posiedzenia Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej w Senacie (fot. PAP/Piotr Nowak)
Wiceminister edukacji i nauki Dariusz Piontkowski podczas posiedzenia Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej w Senacie (fot. PAP/Piotr Nowak)

Wiceminister powiedział, że ustawa reguluje ponadto kwestie dotyczące oddziałów przygotowania wojskowego w szkołach ponadpodstawowych, kwestie tworzenia filii szkół artystycznych, a także doprecyzowuje kwestie związane z awansem zawodowym nauczycieli.

Powtórzenie zawetowanej ustawy

W opinii Biura Legislacyjnego Kancelarii Senatu zastrzeżenia budzi właśnie fakt, że ustawa stanowi powtórzenie zawetowanej ustawy z 13 stycznia 2022 r., a prace nad tą ustawą nie zostały zakończone, ponieważ wniosek prezydenta nie został rozpatrzony przez Sejm.

Kolejna uwaga dotyczyła dotychczasowego sposobu procedowania ustawy, a w szczególności nieprzeprowadzenie konsultacji publicznych i niedochowanie terminu umożliwiającego zapoznanie się z projektem stronie samorządowej. Pominięcie trybu konsultacji może być powodem zaskarżenia ustawy do Trybunału Konstytucyjnego z powodu naruszenia art. 7 konstytucji, a także z uwagi na złamanie zasady zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa.

Biuro Legislacyjne zgłosiło ponadto wiele uwag szczegółowych, będących powtórzeniem uwag do zawetowanej przez prezydenta ustawy z 13 stycznia.

"Czemu to ma służyć?"

W posiedzeniu wzięło udział blisko pięćdziesięciu reprezentantów samorządów, organizacji reprezentujących środowiska nauczycielskie, rodziców, uczniów i organizacji pozarządowych współpracujących ze szkołami.

Wszyscy uczestnicy debaty podkreślali, że ustawa zmierza do likwidacji autonomii szkoły, centralizacji systemu edukacji, odebrania resztek inicjatywy nauczycielom, uczniom i rodzicom, wyrzucenia ze szkół organizacji obywatelskich i wprowadzenia absurdów porównywalnych z przedmiotem historia i edukacja.

Czytaj też: Lex Czarnek stracił impet w Sejmie. Poszło o naukę w domu

Jacek Karnowski, prezydent Sopotu, przewodniczący ruchu samorządowego „Tak! Dla Polski” i członek Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu jako członek Związku Miast Polskich powiedział, że samorządowcy traktują „tę ustawę, której projekt rzekomo został zgłoszony przez posłów - rzekomo, bo druk z projektem ustawy został przygotowany w ministerstwie, na co są dowody - jako próbę pominięcia samorządu i strony społecznej w konsultacjach, co ewidentnie jest niezgodne z prawem, ale także niegodne i nieuczciwe, i my, samorządowcy, bardzo źle odbieramy okłamywanie nas”.

- Szczególnie w przypadku oświaty jest niedopuszczalne, by posłowie i MEiN dopuszczali się takiej manipulacji - podkreślił. - Nie rozumiemy czemu to ma służyć, bo chyba nie podziękowaniu samorządom, nauczycielom i NGO za ich ciężką pracę na rzecz przyjęcia uchodźców czy wcześniej w czasie pandemii - zauważył.

Prezydent Sopotu i przewodniczący stowarzyszenia (fot. PAP/Piotr Nowak)
Prezydent Sopotu i przewodniczący stowarzyszenia (fot. PAP/Piotr Nowak)

W imieniu ruchu samorządowego „Tak! Dla Polski” prezydent Jacek Karnowski wyraził opinię, że ustawa „rozbija władztwo środowiska lokalnego nad szkołą, nie tylko jeśli chodzi o samorząd, ale i o szkołę, nauczycieli, rodziców, samorząd szkolny czy związki zawodowe”, ponieważ to nie oni będą decydować o tym, kto może przeprowadzać zajęcia w szkole, tylko kurator, „czyli polityk, bo obecnie większość kuratorów w Polsce to politycy”.

Czytaj też: Lex Czarnek 2.0 wypełnia wolę prezydenta? Minister o trzech zasadniczych kwestiach

W jego przekonaniu długotrwały proces uzgadniania z kuratorem, kto może wejść do szkoły, doprowadzi do tego, że w bardzo trudnym dla Polski czasie organizacje obywatelskie ze szkół po prostu znikną.

- Dlatego prosimy pana prezydenta o odrzucenie tej ustawy - zaapelował, uzasadniając to „wielką krzywdą” szkoły i strony samorządowej.

Z kolei wiceprezydent miasta stołecznego Warszawy Renata Kaznowska zauważyła, że od czasu przyjęcia ustawy z 13 stycznia br. nastąpił pewien progres: „ten projekt przynajmniej nie straszy dyrektorów szkół więzieniem”. 

Jej zdaniem omawiana ustawa bardzo istotnie ograniczy rolę samorządów, odbierając im kolejne kompetencje. To kuratoria będą decydowały o wyborze dyrektorów, a po stronie samorządu pozostanie płacenie rachunków i ponoszenie odpowiedzialności.

Wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska podczas posiedzenia Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej w Senacie (fot. PAP/Piotr Nowak)
Wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska podczas posiedzenia Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej w Senacie (fot. PAP/Piotr Nowak)

Wiceprezydent Kaznowska przypomniała, że zawarte w  ustawie regulacje wprowadzają też istotne ograniczenia w edukacji domowej, tymczasem dla wielu dzieci edukacja domowa jest jedyną możliwą formą edukacji. Jej zdaniem pewne zmiany powinny nastąpić, ale dopiero po poważnych analizach i przeprowadzeniu rzetelnych konsultacji, a tutaj trudno mówić o jakimkolwiek namyśle.

- Ta ustawa to młyńskie koło u szyi polskiej edukacji publicznej - podsumowała wiceprezydent Kaznowska.

Czytaj też: Szkodliwe dla edukacji. ZNP kolejny raz ostro o lex Czarnek 2.0

Wójt gminy Izabelin i przedstawicielka Związku Gmin Wiejskich Dorota Zmarzlak zwróciła uwagę, że w przypadku gmin wiejskich ustawa wprowadza zmiany dotyczące funkcjonowania całych lokalnych społeczności, bo w małych ośrodkach zazwyczaj to szkoła jest ośrodkiem życia społecznego, wokół którego gromadzą się mieszkańcy.

Jej zdaniem w przypadku różnicy zdań kurator będzie blokował powołanie dyrektora placówki, choć na co dzień z nim nie współpracuje, a to jest zaprzeczenie zasady współpracy. Ponadto regulacja istotnie ograniczy współpracę szkół z organizacjami obywatelskimi, co w sposób szczególny dotknie wiecznie defaworyzowane obszary wiejskie, w których dostęp do przedsięwzięć edukacyjnych, kulturalnych i sportowych bardzo utrudniony.

- Na wsi to teatr musi przyjechać do dzieci, a dzieci z miasta bez problemu same mogą pójść do teatru - zauważyła.

W jej ocenie utrudnienia formalne ograniczą, a nawet uniemożliwią tego rodzaju przedsięwzięcia w gminach wiejskich.

Senacki wniosek o odrzucenie ustawy

Wniosek o odrzucenie ustawy zgłosił - w imieniu kilku innych senatorów - senator Krzysztof Kwiatkowski. Przypomniał on, że ustawa stanowi w większości powtórzenie regulacji zawartych w ustawie z 13 stycznia, której projekt Senat odrzucił, i której podpisania odmówił 2 marca prezydent, przekazując wraz z wnioskiem do ponownego rozpatrzenia przez Sejm, czego Sejm zaniechał, posługując się kruczkiem prawnym.

Wniosek o odrzucenie ustawy motywowany jest także tym, że zaproponowane zmiany dotyczą wzmocnienia roli kuratora oświaty w podejmowaniu decyzji dotyczących kluczowych spraw z punktu widzenia funkcjonowania szkoły, a także uczniów, rodziców i nauczycieli.

Senator Kwiatkowski podkreślił, że „wśród osób pełniących funkcję kuratora w Polsce są obecnie osoby z dużym bagażem doświadczeń - ale nie pedagogicznych, a politycznych”.

Przewodniczący Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej, senator KO Zygmunt Frankiewicz oraz przewodniczący senackiej Komisji Ustawodawczej senator niezależny Krzysztof Kwiatkowski (fot. PAP/Piotr Nowak)
Przewodniczący Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej, senator KO Zygmunt Frankiewicz oraz przewodniczący senackiej Komisji Ustawodawczej senator niezależny Krzysztof Kwiatkowski (fot. PAP/Piotr Nowak)

Wniosek o odrzucenie motywował również tym, że nie odbyły się konsultacje społeczne w odniesieniu do projektu. Złamano regulamin Sejmu, nie zasięgając również opinii Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu, która ma prawo do przedstawienia swojej opinii w ciągu 14 dni od zapoznania się z projektem.

Czytaj też: Piontkowski o lex Czarnek: Chodzi o "ucywilizowanie" organizacji w szkołach

Zdaniem senatora, przyjęte rozwiązania oznaczają w praktyce, że kluczowe decyzje będzie podejmował organ nadzoru pedagogicznego bez poszanowania praw uczniów, nauczycieli, rodziców i organu prowadzącego. Podmiotem dominującym będzie kurator oświaty, co narusza samodzielność szkół w zakresie prowadzonej przez nie działalności wychowawczej, dydaktycznej, opiekuńczej i innowacyjnej, a ponadto narusza art. 48 konstytucji, który stanowi o prawach rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.

- Mając to na uwadze, grupa senatorów wnosi o odrzucenie ustawy, czyli o tzw. weto senackie - podsumował.

Wniosek o przyjęcie ustawy z jedną poprawką zgłosił wiceprzewodniczącym Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej, Marek Komorowski. Poprawka zmierza do wydłużenia terminu likwidacji szkoły filialnej podporządkowanej szkole artystycznej z 31 grudnia 2022 r. do 15 lutego 2023 r.

- Uważamy, że projekt ustawy zawiera dobre rozwiązania i zmierza w dobrym kierunku - stwierdził.

"Zamachu na kompetencje samorządu nie ma"

Wiceminister edukacji Dariusz Piontkowski odnosząc się do przedstawionych w toku debaty uwag, podkreślił, że w ustawie nie ma mowy ani o centralizacji edukacji, ani o cenzurze, ani o uznaniowości w decyzjach kuratora, a ci, którzy „uparcie te argumenty powtarzają, powielają przekaz partyjny”.

Zdaniem wiceministra, opinia kuratora ma dotyczyć zgodności zajęć proponowanych przez NGO z przepisami prawa, w szczególności kurator będzie sprawdzać, czy te zajęcia będą odpowiednie do wieku uczniów, czy będą wspomagać szkołę i rodzinę w roli wychowawczej, czy będzie to wychowanie dziecka rozumiane jako wspieranie w rozwoju ku pełnej dojrzałości w sferze fizycznej, emocjonalnej, intelektualnej, duchowej i społecznej.

Czytaj też: Paprocka: Lex Czarnek 2 różni się od ustawy, którą zawetował prezydent

Zdaniem wiceministra w ustawie nie ma zamachu na kompetencje samorządu terytorialnego ani na samodzielność szkoły, a jedynie „próba rozstrzygnięcia sporu kompetencyjnego w zakresie powoływania dyrektora”.

Przewodniczący Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej Zygmunt Frankiewicz, podsumowując obrady, ocenił, że „liczba absurdów w tym akcie legislacyjnym jest przytłaczająca".

- A jest jeszcze jeden: jeżeli na polecenie kuratora zostanie zawieszony dyrektor placówki, to konsekwencje prawne i finansowe ponosić będzie samorząd; i czyż to nie jest ograniczenie roli samorządu? - zapytał senator.

W jego ocenie, ustawa ma na celu powrót do PRL. - Jestem jedną z najstarszych osób na tej sali i pamiętam tamte czasy, dla mnie to naprawdę jest déjà vu - dodał. Dlatego jego zdaniem wniosek o odrzucenie ustawy jest jak najbardziej uprawniony.

TAGI
KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!