Partnerzy portalu

MEiN: o wynagrodzeniach nauczycieli jeszcze porozmawiamy

MEiN: o wynagrodzeniach nauczycieli jeszcze porozmawiamy
Na obradach trójstronnego zespołu przy MEiN nie padły konkrety. Kolejne spotkanie 18 listopada (fot. MEiN).
Podczas piątkowego (22. października) posiedzenia zespołu trójstronnego ds. statusu zawodowego pracowników oświaty nie doszło do porozumienia między kierownictwem resortu edukacji a związkowcami. Wprawdzie dyskusja przebiegała w rzeczowej i przyjaznej atmosferze i – co podkreślały obie strony - wiele rzeczy wyjaśniono, to żadnych konkretów nie ustalono. Może z wyjątkiem tego, że kolejna tura rozmów, tym razem bilateralnych, odbędzie się 18 listopada. Do tego czasu ma się odbyć spotkanie przedstawicieli central związkowych z premierem Mateuszem Morawieckim, kluczowe dla wynagrodzeń nauczycielskich.
  • Mimo ostrego sprzeciwu związkowców wobec proponowanych przez MEiN zmian w pragmatyce zawodu nauczycielskiego piątkowe posiedzenie zespołu trójstronnego przebiegało w przyjaznej i rzeczowej atmosferze.
  • MEiN nie ma alternatywy dla wzrostu wynagrodzenia kosztem pensum bez zgody premiera Morawieckiego na zmiany w budżecie.
  • Kolejna runda negocjacji odbędzie się 22 listopada, poprzedzi ją bilateralne spotkanie kierownictwa MEiN ze związkowcami 18 listopada.

O dzisiejszym posiedzeniu zespołu trójstronnego ds. statusu zawodowego pracowników oświaty trudno powiedzieć, że się nie udało – bo udało się ustalić, że rozmowy na temat nowego systemu wynagradzania i warunków pracy nauczycieli będą kontynuowane i to w pełnym składzie. Zarówno więc przedstawiciele ministerstwa edukacji i nauki, jak i związków zawodowych wyszli z niego zadowoleni.      

Według ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka oraz wiceministra Dariusza Piontkowskiego w trakcie spotkania udało się przede wszystkim ustalić rozwiązania osłonowe dla nauczycieli, którzy nie będą w stanie osiągnąć nowego wymiaru pensum. Chodzi o: możliwość zagwarantowania im statusu nauczyciela pełnozatrudnionego, możliwość pracy w starym wymiarze godzin, a także przejścia na wcześniejszą emeryturę po 20 latach przy tablicy i 30 latach pracy. Możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę objęłaby nauczycieli w wieku 57 lat.

Według Dariusza Piontkowskiego w trakcie spotkania rozwiane zostały też mity dotyczące czasu dostępności nauczycieli, bo w dużej mierze są to zadania, które nauczyciele już wykonują. W ten czas wliczałby się takie zajęcia, jak przygotowanie uczniów do akademii, uroczystości szkolnych, wyjazdy na wycieczki, uczestnictwo w radach pedagogicznych czy spotkania z rodzicami.

- Elementem nowym byłyby konsultacje z uczniami, ale jak pokazuje praktyka życia szkolnego, nauczyciel i tak pozwala, by uczniowie się z nim konsultowali w sprawach problemowych - wychowawczych, czy w sprawach poszczególnych przedmiotów – wyjaśnił wiceminister Piontkowski.  

Minister Czarnek wskazał też, że jeśli nie ma warunków pracy dla nauczycieli w konkretnych szkołach to środki w ramach Polskiego Ładu pozwolą te problemy samorządom rozwiązać. Jak mówił warunki pracy w szkołach można z tych rządowych środków poprawiać i wielu samorządowców już to robi.

Potrzebna jest decyzja premiera

Przyznał jednak, że istnieje dalej rozbieżność dotycząca postulatu „Solidarności”, czyli połączenia wynagrodzenia nauczycielskiego z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce, do którego „przyłączyły się pozostałe organizacje związkowe”. Ministerstwo jest skłonne o tym dalej rozmawiać, ale to są decyzje, które zapadają wyżej niż w MEiN.

- One nie wynikają z naszej złej woli, bo wola jest, tylko z reguł budżetowych, reguł wydatkowych i pewnych kotwic, rozwiązań prawa budżetowego - również na szczeblu unijnym - mówił Przemysław Czarnek podczas konferencji prasowej. 

Podkreślał, że ten problem muszą rozwiązać centrale związkowe z premierem rządu. Minister liczy, że stanowisko rządu i związków zawodowych zostanie wypracowane w ciągu najbliższych tygodni. Dlatego już 18 listopada odbędzie się kolejne spotkanie MEiN ze związkowcami, tym razem dwustronne, na którym zostaną podjęte bardziej konkretne rozmowy.

- Umówiliśmy się, że w ciągu dwóch tygodni związki przedstawią nam swoje zastrzeżenia i postulaty. I o tych warunkach będziemy rozmawiać. Tydzień później – 22 listopada będziemy rozmawiać ze stroną samorządową, która wyraziła w dużej mierze poparcie dla naszych propozycji. Tu oczywiście też są pewne różnice i obszary, w których trzeba doprecyzować nasze stanowiska – zapowiedział Przemysław Czarnek.

Czas pracy nie zwiększa się. To dalej 40 godzin

Odnosząc się do kwestii pensum podkreślił jednocześnie, że mówiąc o podniesieniu pensum do 22 godzin, nie można tworzyć wrażenia, że jest to zwiększenie czasu pracy, bo ten wynosi 40 godzin.

- Nasz pomysł to zmiana rozliczania czasu 40-godzinnego. Myślę, że wszyscy zaczniemy mówić jednym głosem – że nauczyciel pracuje 40 godzin, a nie 18 – wyjaśnił minister Czarnek.

Podkreślił jednocześnie, że bez porozumienia z premierem Morawieckim jedyną alternatywą dla wyższego pensum jest podniesienie wynagrodzeń w ramach współczynnika przyjętego dla budżetówki. A to w żaden sposób nie rozwiąże problemu.

- Dzisiaj najważniejsze jest to, że dzisiaj młodzi ludzie kończący studia przestają myśleć o tym, żeby wchodzić do zawodu nauczyciela. I tu trzeba uatrakcyjnienia zawodu, a to wymaga zmiany systemu pracy – argumentował.

Czytaj też: Czas pomyśleć o nauczycielach pracujących w przedszkolach

Dementi związkowców

Niestety, relacje przedstawicieli nauczycielskich związków zawodowych nie były już tak optymistyczne, jak wypowiedzi ministrów, chociaż i oni, jak wskazano na wstępie – byli z tych rozmów wyraźnie zadowoleni. - Najważniejsze jest to, że była rozmowa i próbowaliśmy się dogadać – podkreślali.

Zdaniem Sławomira Wittkowicza, przedstawiciela Forum Związków Zawodowych, spotkanie było udane z dwóch powodów: po pierwsze, że pojawiła się informacja, że jest planowane spotkanie premiera rządu z szefami central związkowych i oświatowych związków w sprawie powiązania płac nauczycielskich z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej, a w związku z tym zawarcia stosownego porozumienia; po drugie, ze względu na przekazaną po raz pierwszy oficjalnie informację, że możliwe jest przywrócenie art. 88 Karty Nauczyciela i wydłużenia okresu przechodzenia na wcześniejszą emeryturę z roku 2008 do 2013, czyli o pięć lat. To oznaczałoby, że z takiej możliwości mogłoby skorzystać od 40 do 50 tys. nauczycieli.

- To jest oferta, która leży na stole negocjacyjnym. Kluczowe dla dalszych rozmów na pewno będzie spotkanie z premierem Morawieckim, które ma się odbyć przed dwustronnym spotkaniem 18 listopada – komentuje Sławomir Wittkowicz.

- Nie dogadaliśmy się. Ustaliliśmy tylko, że spotykamy się 18 listopada i rozmawiamy na te tematy – mówią Jerzy Ewertowski i Zbigniew Świerczek z prezydium KSOiW NSZZ „Solidarność”

Jak podkreślają, porozumienia nie ma ani w sprawach emerytury, bo tu najpierw trzeba by ustalić, na jakich warunkach nauczyciele mieliby na nią przechodzić, ponieważ przejście na warunkach kapitałowych oznaczałoby bardzo niską wartość świadczenia emerytalnego, ani w sprawie pensum.

- Podwyższenie pensum zawsze generuje zwolnienia. A my jesteśmy od tego, żeby bronić ludzi. Nie chcemy, żeby dyrektorzy przymuszali niesfornych nauczycieli do odchodzenia na wcześniejsze emerytury – podkreślił Jerzy Ewertowski.  

Zapowiadanej przez ministra Czarnka wzmożonej działalności inwestycyjnej szkół w celu zapewnienia pomieszczeń dla nauczycieli do pracy też sobie nie wyobrażają.

- Nauczyciele i tak będą musieli popracować w domu – stwierdzili.

– Promyk nadziej jest w tym, że znamy zapatrywania pana premiera i u niego nastąpi przeformowanie założeń – bo niby MEiN jest skłonny i rekomenduje powiązanie wynagrodzeń nauczycieli ze średnią w gospodarce krajowej, ale też jest całkowicie przekonany o konieczności podwyższenia pensum nauczycieli – podkreśla Zbigniew Świerczek.  

To na co się dzisiaj zgodzili?

- Na nowy termin spotkania i spotkanie z panem premierem Mateuszem Morawieckim w kwestii realizacji 6 pkt porozumienia z 7 kwietnia 2019 r. To będzie spotkanie szefów central związkowych z panem premierem – odpowiadają.

TAGI
KOMENTARZE39

  • Rodzic 2021-10-24 09:35:44
    Do Artur : niby z jakiego powodu szkoła ma zatrudnić ochronę do pilnowania dzieci? Ale zawsze o to możesz zapytać dyrektora szkoły on zarządza jednostka oświatową. W poniedziałek zapukaj do gabinetu, a jeszcze lepiej zapytaj na piśmie.
  • Rodzic 2021-10-24 09:33:15
    Do Nie zainteresowany.: też współczuję DORADCY METODYCZNEMU tak się skompromitowała ta pani opowiastkami o swojej rodzinie, że teraz musi kryć się jak szczur pod innymi nickami 😂 taki bohater jak ten gamoń przy radiostacji 😎🤓😎🤓😎
  • Ja 2021-10-24 00:13:57
    Jakiś prorok normalnie, wszystko wie,co będzie za 2 lata. Ludzie wyhamujcie!

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!