Partner portalu

"Minister Czarnek cynicznie gra na czas. Dziwię się, że ZNP to kupuje"

"Minister Czarnek cynicznie gra na czas. Dziwię się, że ZNP to kupuje"
Spotkanie szefów ZNP z kierownictwem MEiN nieco nadszarpnęły chęć współpracy między związkowcami. Tu jeszcze razem (fot. BB)
- Spotkanie Związku Nauczycielstwa Polskiego z kierownictwem resortu edukacji odbyło się poza jakąkolwiek konsultacją, nawet szczątkową, z organizacjami, z którymi Sławomir Broniarz zawarł porozumienie. I to jest bardzo duży błąd, bo to osłabia walkę związków zawodowych o wyższe wynagrodzenia w 2022 r. - mówi Sławomir Wittkowicz, przewodniczący WZZ "Forum - Oświata".
  • ZNP popełnia, zdaniem Wittkowicza, dokładnie ten sam błąd, który zrobiła Solidarność oświatowa, godząc się na indywidualną rozmowę z rządem z pominięciem innych partnerów społecznych.
  • O spotkanie z ministrem Czarnkiem – i to z udziałem premiera – zabiegały związki zrzeszone w Międzyzwiązkowym Komitecie Protestacyjnym.
  • Brak jedności nauczycielskich związków zawodowych to, jak przekonuje nasz rozmówca, efekt wielu błędnych decyzji, przeświadczenia o swojej wielkości i niewyciągnięcia wniosków z przeszłości.

W środę (9.11) odbyło się spotkanie kierownictwa Ministerstwa Edukacji i Nauki z przedstawicielami Związku Nauczycielstwa Polskiego. O czym mówiono? Pana tam nie było.

Sławomir Wittkowicz, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego „Forum – Oświata”: - Oczywiście, że nie, ponieważ z przekazów medialnych wynika, że to minister zaprosił kierownictwo Związku Nauczycielstwa Polskiego i tyle. Więc nie jesteśmy stroną. Na szczęście nie jesteśmy też Związkiem Nauczycielstwa Polskiego.

Na szczęście? Dlaczego?

- Bo jesteśmy odrębną organizacją związkową.

To oczywiste. Więc jak pan ocenia to spotkanie? Co może z niego wynikać dla środowiska?

- Trudno mi powiedzieć, bo na stronie ZNP są tylko ogólne informacje, jaką tematykę poruszano. Ale trzymamy kciuki, żeby koledzy ze Związku Nauczycielstwa Polskiego osiągnęli sukces, bo to będzie sukces dla całego środowiska. Niestety, mam jednak wrażenie, że to będzie taki sam sukces, jak samodzielne negocjacje oświatowej Solidarności z MEiN pod nadzorem prezydenta w grudniu roku ubiegłego. Myślę, że efekt będzie dokładnie taki sam, czyli żaden.

Spotkanie kierownictwa MEiN z przedstawicielami ZNP (fot. MEiN).
Spotkanie kierownictwa MEiN z przedstawicielami ZNP (fot. MEiN).

Czyli to przeszkodzi w upominaniu się środowiska o wyższe wynagrodzenia i inne sprawy związane z zawodem nauczyciela?

- Myślę, że kierownictwo ZNP popełniło duży błąd, dając się wpuścić w dyskusję jeden na jeden, zamiast wykorzystać możliwość prowadzenia rozmów i negocjacji w formacie Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego. Ale to są pytania do prezesa Broniarza, bo on był inicjatorem rozmów międzyzwiązkowych, więc ja nie będę się tutaj wyrywał do odpowiedzi.

Za dużo polityki, za mało konkretów. To wszystkich osłabia

Poczekam, co szefostwo ZNP ma do zaproponowania. Niestety, obserwując to, co działo się w trakcie tzw. miasteczka edukacyjnego, nie spodziewam się fajerwerków. Nie był to punkt startu do wspólnej walki o najważniejsze kwestie – w dniu, który był poświęcony tematom płacowym, postulaty płacowe praktycznie w ogóle nie wybrzmiały. Dyskutowano o wszystkim, ale odniosłem wrażenie, że bardziej jest to akcja polityczna niż akcja związkowa i propracownicza.

W takich sytuacjach wiele zależy od organizatorów.

- Zwłaszcza gdy organizuje się takie wydarzenie. W tym samym czasie, w moim regionie, organizowaliśmy wspólnie z ZNP i Solidarnością akcję propagandową w autobusach i tramwajach, a także wspólną pikietę przed siedzibą kuratora oświaty. I środowisko zostało przez społeczeństwo bardzo pozytywnie odebrane, bo potrafiliśmy się ograniczyć do naprawdę podstawowych problemów oświaty, które bardzo mocno wybrzmiały.

Niestety - moim zdaniem, bo zarząd krajowy WZZ nie poświęcał jeszcze uwagi rozmowom ZNP z MEiN - na szczeblu krajowym ZNP popełnia dokładnie ten sam błąd, który zrobiła Solidarność oświatowa, godząc się na indywidualną rozmowę z rządem, z pominięciem innych partnerów społecznych. To osłabia wszystkich. To jest na rękę ekipie rządzącej, bo dzieli środowisko, zyskując czas.

Czytaj też: Minister obiecuje podwyżki dla nauczycieli. "Jeżeli sytuacja polityczna się uspokoi"

Pozytywnych efektów nie będzie

Jestem przekonany, że ani to spotkanie, ani następne - które, jak słyszałem, zaplanowano na 30 listopada - nie przyniosą efektu, który wspólnie zarysowaliśmy, łącznie z Solidarnością, że ma być podwyżka o 20 proc. w tym roku. I to jest moje zasadnicze pytanie do prezesa ZNP: czy taka podwyżka będzie? Bo jeżeli będzie, przyklasnę mu i pogratuluję.

Muszę pana zapytać właśnie o to. Czy ten postulat podwyżki jeszcze w tym roku zniknął już z horyzontu całkowicie?

- Nie, przynajmniej jeżeli chodzi o moją organizację związkową. Natomiast jeżeli inne związki zamilkły w tej sprawie, to możliwość realizacji tego postulatu jest zdecydowanie niższa. I tego nie będę ukrywał. Nie będę robił dobrej miny do gry, którą bardzo negatywnie oceniam.

Nie tylko pan. W komentarzach pod informacjami na temat spotkania pan Broniarz dostał kilka cierpkich uwag, m.in. taką, że chce załatwić problemy kadrowe osobami będącymi na świadczeniu kompensacyjnym i emerytami, a gdzie miejsce dla młodych.

- To jest ratowanie sytuacji na 3 lata, góra 5. W ten sposób nie rozwiąże się żadnego problemu. Podstawą jest to, co od kilku lat powtarzamy do znudzenia, że bez godziwych wynagrodzeń nie ma możliwości przyciągnięcia do tego zawodu nowych ludzi. Tych, na których nam jako społeczeństwu powinno szczególnie zależeć.

Może zabrzmi to dość górnolotnie, ale jeśli zależy nam na przyszłości naszych dzieci, to nie może być takiej sytuacji, że propozycja płacowa dla wykształconego człowieka oscyluje w granicach minimalnego wynagrodzenia za pracę, bo to jest uwłaczające.

Jakie są dalsze plany związku, którym pan kieruje? Czy rezygnujecie z akcji protestacyjnej?

- Akurat w przyszłym tygodniu mamy posiedzenie zarządu, więc nie będę wybiegał przed to gremium, ale z całą pewnością przeanalizujemy obecny ruch ZNP, bo przecież mamy z nim formalne porozumienie z 15 września br. o wspólnym działaniu w ramach Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego. Więc w tej sytuacji zastanowimy się, co jest możliwe dalej. 

Zerwiecie to porozumienie?

- My się nie obrażamy. Gdyby Ryszard Proksa załatwił 20-proc. podwyżkę, to bym mu pogratulował. Jeżeli dziś załatwi to Sławomir Broniarz, to butelkę dobrej whisky ma gwarantowaną.

Komitet protestacyjny pod znakiem zapytania

Nie o to mi chodziło, ale skoro już pan to powiedział, to z przyjemnością odnotuję. Pytałem o waszą współpracę z ZNP.

- Będziemy to analizować. To jest cyniczna gra na czas ze strony ministra edukacji i nauki, którą doskonale rozumiem. Natomiast nie jestem w stanie zrozumieć doświadczonego szefa związku zawodowego, który to kupuje. I robi to samodzielnie. To spotkanie odbyło się całkowicie poza jakąkolwiek konsultacją, nawet szczątkową, z organizacjami, z którymi Sławomir Broniarz zawarł porozumienie. I to jest bardzo duży błąd, bo to osłabia walkę związków zawodowych o wyższe wynagrodzenia w 2022 r.

Sławomir Wittkowicz (fot. BB).
Sławomir Wittkowicz (fot. BB).

Bardzo negatywnie oceniam to spotkanie, bo to odbiera nam argumenty. Proszę zwrócić uwagę, że w manifestacji służb mundurowych uczestniczyli nie tylko przedstawiciele związków zrzeszonych w FZZ (policjanci, strażnicy graniczni, więzienni - prawie 90 proc. obecnych). Oni potrafili iść ławą.

To świadczy o słabości liderów środowiska oświatowego. I to trzeba sobie powiedzieć wprost, jasno, żeby środowisko nie żyło złudzeniami, że jedna organizacja jest w stanie coś załatwić. Kategorycznie stwierdzam, że nie. Żadna z organizacji - bez względu na jej liczebność - nie jest w stanie załatwić tych postulatów.

Czytaj też:Minister edukacji o spotkaniu z ZNP: intensywne, merytoryczne i konstruktywne

Wygląda na to, że w środowisku oświatowym nie jest to możliwe.

- To jest efekt wielu błędnych decyzji, przeświadczenia o swojej wielkości i niewyciągnięcia wniosków z przeszłości. Przypomnę, że w grudniu ubiegłego roku Solidarność prowadziła rozmowy z udziałem szefa Komisji Krajowej „Solidarności”, Prezydenta Rzeczypospolitej, premiera i ministra edukacji, z których po trzech tygodniach nie zostało nic. Kompletnie! I ZNP mając tego typu doświadczenie, będąc największym związkiem branżowym w Polsce, nie jest w stanie tego zrozumieć.

Moim zdaniem tak zwane ścisłe prezydium ZNP uwierzyło w to, że w stosunkowo krótkim czasie zmieni się władza i załatwią to z nowymi. Uważam, że to duży błąd.

A może przyczyna jest prozaiczna – zapraszało się, krytykowało, więc w końcu minister odpowiedział i trzeba było iść?

- Nie będę tego komentował. Przypomnę tylko, że o takie spotkanie z ministrem Czarnkiem - i to z udziałem premiera - zabiegaliśmy wspólnie. Teraz rozumiem, że ZNP wycofało się z żądania spotkania z premierem z udziałem wszystkich związków zawodowych, bo tak mogę to odczytać.

Nikt teraz nie myśli o strajku

Czy jako związek myślicie jeszcze o strajku?

- Jeśli już, to tylko w kontekście wiosny. Innej możliwości nie ma, bo procedura sporu zbiorowego trwa od 2 do 3 miesięcy.

Nie ma żadnego sygnału, że się spotkacie w ramach trójstronnej komisji?

- Nie. Ale w środę akurat było wspólne spotkanie Zespołu ds. Usług Publicznych RDS, gdzie na 8 punktów zgłoszonych do dyskusji 7 było ZNP. Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 11:00, ale - niestety - po 20 minutach zostało zakończone, bo nie było ani jednego przedstawiciela ZNP, co deprecjonuje zarówno Zespół RDS, jak i postawę zaprezentowaną przez wnioskodawców.

Dyskusja miała dotyczyć kilku rozporządzeń ministra edukacji i nauki, o których chciał rozmawiać ZNP, w tym m.in. pracowników niepedagogicznych, po czym nie pojawił się nikt z wnioskodawców, bo mieli spotkanie w MEiN. To naprawdę żenujące.

TAGI
KOMENTARZE22

  • Gratuluję ponownie 2022-11-28 20:51:17
    Do łowcatrolli: możliwe, że co to Ewa zrobiła wiele razy 🤣 tym bardziej, że znów napisałeś sam do siebie 🤣🤣🤣
  • łowcatrolli 2022-11-28 18:58:57
    sceptyk postawił przecinek przed (że) i wstawił na końcu zdania ładną buźkę ... brawo ! brawo! brawo ! i znowu kręcisz się tutaj jak smród po gaciach, po zapachu ciebie poznajemy trollu, musisz odreagować żonę nauczycielkę co ciebie po rogach waliła ... zdarza się ... 🤣 🤣 🤣 🤣 🤣 🤣 🤣 🤣 🤣 wkrótc...e czas na zrzuty, idź do lasu i się tam poocieraj o jakąś suchą gałąź, poroże spadnie to odżyjesz  rozwiń
  • Gratuluję 2022-11-28 12:13:19
    Do sceptyk: cieszę się, że oglądasz wartościowe seriale 🤣

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!