Partnerzy portalu

Minister edukacji o strajku nauczycieli: akcja bezobjawowa, protest jest niezauważalny

Minister edukacji o strajku nauczycieli: akcja bezobjawowa, protest jest niezauważalny
Adobe Stock
Kuratorzy nie widzą na razie jakichś akcji protestacyjnych, jest to akcja bezobjawowa, tzw. protest włoski jest niezauważalny - powiedział w czwartek minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski.
  • Tzw. protest włoski formalnie rozpoczął się 23 października.
  • Polega na wykonywaniu przez nauczycieli tylko tych czynności, które są opisane w przepisach prawa oświatowego, więc wyklucza np. bezpłatne prowadzenie kół zainteresowań, sobotnie wyjazdy na konkursy z uczniami, inwentaryzację bibliotek czy sprzedaż podręczników przez nauczycieli.
  • Akcja protestacyjna jest efektem ankiety przeprowadzonej przez ZNP we wrześniu, w której za taką formą protestu opowiedziało się 55 proc. respondentów.

- Sprawozdania dydaktyczne są sztuczną konstrukcją. Szczerze nie wiem, co to jest. Prosiłbym organizatorów protestów, aby wyjaśnili, co to jest i co nauczyciel pod tym hasłem ma robić - powiedział w radiowej Jedynce szef MEN, odnosząc się do strajku włoskiego nauczycieli z ZNP, którzy mają nie wypełniać "sprawozdań dydaktycznych" oraz nie wyjeżdżać z uczniami na wycieczki i konkursy edukacyjne.

- To, że część nauczycieli nie chce wyjeżdżać na wycieczki, to nie jest coś nowego. Pamiętam ze swojej praktyki, bo ponad 20 lat uczyłem w szkole, że zawsze była grupa nauczycieli, która na wycieczki nie wyjeżdżała. Czy wtedy był to też tzw. protest włoski? - pytał Pionktowski.

Czytaj też: Strajk włoski nauczycieli: Jak protest wpływa na pracę szkół? Kuratoria wyjaśniają

Powiedział, że każda grupa zawodowa, która ma powody do protestów, może wyrażać swoje niezadowolenie w różny sposób. Jak dodał - "nie widzę tutaj specjalnych powodów do protestu".

Piontkowski przypomniał, że w tym roku nauczyciele dostali łącznie 15 proc. podwyżki. - Nigdy żadna grupa zawodowa w ciągu roku nie otrzymała tak znaczącej podwyżki - ocenił. Zapowiedział, że MEN jest otwarte na rozmowy ze związkami zawodowymi o płacach nauczycieli na przyszły rok.

Pytany o pomysł ZNP dotyczący gwarancji stałego wzrostu pensji nauczycieli, uzależnionego od wzrostu średniego wynagrodzenia ocenił, że aby zrealizować taki postulat należałoby przyznać ponad 30 proc. podwyżki.

Czytaj też: Rząd gwarantuje 6-proc. podwyżkę dla nauczycieli w 2020 roku, reszta jest kwestią negocjacji

- To, według naszych wyliczeń, od kilkunastu do dwudziestu kilku miliardów złotych rocznie. To postulat na pewno nie do zrealizowania w tym roku. To są zbyt duże kwoty - powiedział.

- Trzeba brać pod uwagę możliwości finansowe państwa i gdzieś po drodze wspólnie wypracować jakiś system i poziom wynagrodzeń, który przyniesie jakiś poziom satysfakcji - podsumował.

 

TAGI
KOMENTARZE3

  • Maja 2019-11-03 00:20:10
    Panie ministrze czy wg pana ,,akcją bezobjawową,, są nastepstwa tzw ,,reformy edukacji z twarzyczką Anny Z, czyli coś typu bolszewicka rewolucja- przemoc,niszczenie psychiki uczniow i nauczycieli , Przeludnienie budynkow szkol,zmianowosc, da osobie ... znac objawowo,bo zaczyna się sezon grypy,odry  rozwiń
  • korina 2019-11-01 18:17:14
    Pan minister nie widzi powodów do protestu. Lepiej przywróćcie nam emerytury po 30 latach pracy bez względu na wiek, bo to były nasze prawa nabyte i PiS obiecał przywrócić to choć na jakiś czas. Niechby zostali chętni do wyścigu szczurów, bo na tym teraz polega praca nauczyciela, a nie na uczciwej, ...dobrej pracy z dziećmi.  rozwiń
  • ECH 2019-11-01 14:58:28
    Lepiej milczeć i wyglądać na głupiego, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości...

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!