Na horyzoncie kolejny strajk w szkołach?

Na horyzoncie kolejny strajk w szkołach?
Czy w grudniu czeka nas powtórka z wiosny 2019 r.? (Fot. BB)
Mimo niepokojących doniesień o możliwych strajkach nauczycieli nie należy się spodziewać, by miało do nich dojść w dniu rozpoczęcia roku szkolnego. Takich przymiarek nie robi żaden z dużych związków zawodowych. – Jeśli, to akcja protestacyjna, ale nie strajk. Procedury na to nie pozwalają – tłumaczą związkowcy.
  • Nauczyciele myślą o proteście po tym, jak Sejm swoją decyzją odarł ich z resztek nadziei na podwyżki.
  • Nie będzie to jednak niekontrolowany strajk, tylko dobrze wyważona decyzja poprzedzona procedurami.
  • Związki zawodowe nauczycieli podejmą decyzje w sprawie form protestu pod koniec sierpnia.  

Po piątkowym głosowaniu w Sejmie, które pokazało nauczycielom, że nie mają żadnych szans na podwyżki w wersji zaproponowanej przez Senat w poprawkach do ustawy nowelizującej Kartę nauczyciela, a więc w wysokości 130, 187 i 233 proc. kwoty bazowej dla nauczycieli początkujących, mianowanych i dyplomowanych, nauczyciele myślą o formach pokazania swojego niezadowolenia. Rozważany jest nawet ogólnopolski strajk. Ale póki co to tylko jedna z koncepcji wyrażenia niezadowolenia i to dość odległa.

Najpierw procedury i negocjacje

– Do strajku jest daleka droga. Najpierw musielibyśmy wszcząć procedury sporu zbiorowego, co w tej chwili nie jest realne. Tym bardziej, że jako związek nie podjęliśmy jeszcze decyzji o dalszych działaniach – mówi Sławomir Wittkowicz, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego „Forum – Oświata”.

Tę decyzję związek podejmie w ostatnim tygodniu sierpnia, ponieważ obecnie nie ma potrzeby przerywania urlopów i zwoływania gremiów statutowych.

Przewodniczący Wittkowicz szacuje, że jeśli miałoby dojść do strajku, to nie wcześniej niż za trzy-cztery miesiące.

- Ostatnio wyglądało to tak, że 11 stycznia 2019 r. wszczęliśmy procedury, a strajk ruszył 8 kwietnia – wyjaśnia. Podkreśla jednocześnie, że dla związkowców najbardziej istotne jest przejście pierwszych procedur, czyli rokowań i mediacji, które upoważniają chociażby do strajku ostrzegawczego.  

Zobacz też: Ważą się losy podwyżek dla nauczycieli. "Przestrzegamy, w środowisku wrze"

Będzie manifestacja

- Strajk nie jest naszym celem, ale jeśli do niego dojdzie, to będzie to efekt sporu zbiorowego, który nie zostanie rozstrzygnięty. Tu nic się nie wydarzy z poniedziałku na wtorek. Na pewno wszystkie procedury prawne z tym związane zostaną uruchomione – mówi Krzysztof Baszczyński, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Nie ukrywa jednak, że jeszcze we wrześniu może się odbyć ogólnopolska manifestacja nauczycieli, bo na to wykazała ankieta, którą przeprowadzono wśród członków związku.

– Ludzie są wkurzeni i chcą zamanifestować swoje niezadowolenie – mówi Krzysztof Baszczyński. - I to nie tylko dlatego, że Sejm odrzucił poprawki Senatu, ale również dlatego, że do dziś premier nie odpowiedział na nasz list, w którym prosimy go o pilną rozmowę na temat wynagrodzeń nauczycielskich.

Wyjaśnia przy tym, że decyzja w sprawie konkretnych kroków zapadnie jednak dopiero w trakcie dwudniowego posiedzenia prezydium ZNP, które zaplanowano na 22-23 sierpnia.

Zatem jeśli dojdzie do protestu, będzie on wynikał z braku podwyżek wynagrodzeń dla nauczycieli mianowanych i dyplomowanych.

- Przyjęcie przez Sejm ustawy bez poprawek Senatu jest tu tylko granatem wrzuconym do rad pedagogicznych. Bo jak można podnosić wynagrodzenia tylko nauczycielom początkującym, a jednocześnie zamrażać pozostałym, czyli 80 proc. nauczycielom. Różnica między początkującym nauczycielem a mianowanym wyniesie dokładnie 173 zł. To jest jakaś kpina – mówi. - Liczyliśmy, że ktoś się w Sejmie zreflektuje i nie będziemy musieli podejmować radykalnych działań. Ale na pewno w najbliższych tygodniach nic takiego się nie wydarzy – zapewnia.

Podkreśla, że opinie z ankiety są dokładnie podzielone i 50 proc. nauczycieli opowiada się za bardzo radykalnymi formami protestów i szeroką akcją, natomiast inni nie.

Zbiorowa mądrość zadecyduje

Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność również nie jest zadowolona z ostatecznego kształtu nowelizacji Karty nauczyciela, ale dopiero pod koniec sierpnia odbędzie się posiedzenie Rady KSOiW, która jest organem wykonawczym, która zdecyduje o dalszych działaniach związku.

- Co rada postanowi, to będziemy robić – mówi Jerzy Ewertowski, członek prezydium KSOiW NSZZ Solidarność.  

Podkreśla, że osobiście decyzję o formach protestu wiązałby z projektem ustawy budżetowej, który zapewne zaraz się pojawi.

- Jeśli tam będzie wynagrodzenie godziwe w relacji do wszystkich lat zaniechań, to może stanowisko rady będzie łagodniejsze. Uważam, że moglibyśmy pójść nawet na pewną ugodę z rządem, że jeśli już nas oszukał, podpisując porozumienie (z 7 kwietnia 2019 r.), którego ani myśli wypełniać, to musiałby nam obiecać, że w jakimś łagodniejszym okresie nauczycielom to zrekompensuje. Również tym, którzy teraz odejdą na emeryturę. Tylko czy z tym rządem można wchodzić w kolejne porozumienie

TAGI
KOMENTARZE27

  • enio z podlaskiego 2022-08-23 21:43:38
    dajcie te strajki a nie , kazdy bedzie miał spokój dla siebie i dodatkowo sobie odpoczniemy
  • Sławomir 2022-08-13 22:27:46
    Do czechu: dziękuję cesiu,jakiś ty dobry XD buhahach
  • czechu 2022-08-13 21:45:57
    Buhahach ? .... buhaj to taki duży byk z jajami jak odboje od malucha ... albo troll , trolla trzeba karmić inaczej skona z nienawiści do ludzi .... a niech sobie gnida żyje

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!