Nauczycielskie związki zawodowe liczą na premiera i pieniądze

Nauczycielskie związki zawodowe liczą na premiera i pieniądze
Skupiające nauczycieli związki zawodowe cały czas liczą, że uda im się przeforsować 20-procentową podwyżkę płac dla przedstawicieli wszystkich grup awansu zawodowego. (fot. PTWP)
Prawdopodobnie już 5 sierpnia będziemy wiedzieli, jaki ostatecznie kształt przyjmą przepisy nowelizacyjne Karty nauczyciela, których głównym celem jest zmiana systemu awansu zawodowego nauczycieli. Mówiąc wprost: zmiana, której większego sensu przedstawiciele związków zawodowych pracowników oświaty raczej nie widzą. Jednak w obecnej dyskusji mniej może chodzi o system awansu niż o podwyżkę wynagrodzeń nauczycieli, która ma objąć wyłącznie osoby ubiegające się o status nauczyciela, a co za tym idzie - o nowe rozporządzenie płacowe, na które związkowcy się nie godzą.
  • Związkowcy proponują własne wskaźniki minimalnych stawek wynagrodzenia dla nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego.  
  • Przedstawiciele pracowników oświaty już otwarcie sygnalizują, że nie są traktowani jak partnerzy przez kierownictwo resortu edukacji.
  • Według związkowców system oceny pracy nauczycieli również nie jest do przyjęcia, ale o tym będzie mowa dopiero za dwa tygodnie.

Nie słabną echa spotkania wiceministra edukacji i nauki Dariusza Piontkowskiego ze związkowcami w sprawie projektowanego rozporządzenia określającego minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli.

Nie jest tajemnicą, że przedstawicielom pracowników oświaty propozycje ministerstwa w tej mierze (wynikające z procedowanej jeszcze w parlamencie nowelizacji ustawy Karta nauczyciela, która - prócz zmian w systemie awansu zawodowego nauczycieli - wprowadza też inne regulacje, zwłaszcza płacowe) bardzo się nie podobają.

List do ministra

Wolny Związek Zawodowy „Forum – Oświata” przesłał ministrowi edukacji i nauki Przemysławowi Czarnkowi oficjalne stanowisko w tej sprawie. Związkowcy - podkreślając, że na razie nie ma podstaw prawnych do procedowania w zmian w rozporządzeniu płacowym, ponieważ ustawa zmieniająca Kartę nauczyciela w tym zakresie jest jeszcze cały czas w procesie legislacyjnym - negatywnie ocenili zaproponowane minimalne stawki wynagrodzeń na poszczególnych stopniach awansu zawodowego.

"Szczególnie bulwersujący jest fakt zamrożenia wynagrodzeń nauczycieli mianowanych i dyplomowanych" – stwierdzono w piśmie z 20 lipca do ministra Czarnka podpisanym przez Sławomira Wittkowicza, przewodniczącego WZZ „Forum – Oświata”.

Jednocześnie zaproponowano, aby minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego zostały zwiększone o 20 proc. dla wszystkich nauczycieli. W ten sposób wynagrodzenie:

  • nauczyciela stażysty wzrosłoby do kwoty 3600 zł (i 3450 zł w przypadku nauczycieli bez przygotowania pedagogicznego),
  • nauczyciela kontraktowego - do kwoty 3800 zł i 3600 zł (w przypadku nauczyciela bez przygotowania),
  • nauczyciela mianowanego - do kwoty 4300 zł (i odpowiednio 3800 zł),
  • nauczyciela dyplomowanego - do kwoty 5100 (4300 zł).

Związkowcy wskazali również, że w projekcie w wykazie stanowisk uprawniających do otrzymywania dodatku funkcyjnego pojawiło się wprawdzie stanowisko mentora (na podstawie znowelizowanych przepisów Karty nauczyciela zastąpią oni obecnych opiekunów stażu), ale nie określono wysokości stosownego dodatku.

Przy okazji przedstawiciele WZZ ponowili apel o wpisanie do rozporządzenia płacowego zasady, że nauczycielom przedszkoli, którym powierzono oddział przedszkolny, przysługuje dodatek za wychowawstwo w wysokości minimum 300 zł, tak jak wychowawcom w szkole.

Zwrócili też uwagę na nierozwiązany problem przepisu par. 8 pkt 8, który uzależnia prawo do dodatku za trudne warunki pracy nie od faktu pracy nauczyciela z dzieckiem posiadającym stosowne orzeczenie, lecz od faktu zatrudnienia w konkretnym typie szkoły.

Przedstawiciele WZZ chcą, by dodatek za trudne warunki pracy dostawali nauczyciele pracujący z dziećmi wymagającymi specjalnej pomocy - bez względu na typ placówki, w której są zatrudnieni.  (fot. Shuttestock).
Przedstawiciele WZZ chcą, by dodatek za trudne warunki pracy dostawali nauczyciele pracujący z dziećmi wymagającymi specjalnej pomocy - bez względu na typ placówki, w której są zatrudnieni. (fot. Shuttestock).

W piśmie do ministra związkowcy zwrócili uwagę, że rządowe propozycje dotyczące wysokości minimalnego wynagrodzenia za płacę zakładają, że od 1 stycznia 2023 r. ma ona wynosić 3383 zł, a od 1 lipca - 3450 zł.

Liczenie wynagrodzeń nauczycieli

Projektowane przez MEiN rozporządzenie płacowe zakłada wzrost wynagrodzeń (do kwoty 3424 zł) tylko dla nauczycieli rozpoczynających pracę w zawodzie (czyli obecnych stażystów i nauczycieli kontraktowych); w przypadku nauczycieli mianowanych i dyplomowanych stawki te pozostałaby bez zmian - odpowiednio 3597 zł i 4224 zł. W projekcie rozporządzenia minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli przedstawiają się następująco:

Stawki minimalne wynagrodzeń zawarte w projekcie rozporządzenia do uchwalanej ustawy (źródło: MEiN)
Stawki minimalne wynagrodzeń zawarte w projekcie rozporządzenia do uchwalanej ustawy (źródło: MEiN)

Dla porównania: obecnie obowiązujące stawki (na podstawie rozporządzenia z 13 maja 2022 r.) to:

Obowiązujące minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego dla nauczycieli (źródło: MEiN)
Obowiązujące minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego dla nauczycieli (źródło: MEiN)

Z tego powodu przedstawiciele pracowników oświaty nie szczędzą słów krytyki pod adresem projektodawcy.

"Pierwszy raz spotykamy się z taką formą podwyżki, która wyróżnia tylko jedną grupę nauczycieli - i to tę z najmniejszym doświadczeniem zawodowym. Oczekiwaliśmy, że uchwalona podwyżka będzie dotyczyć nauczycieli wszystkich stopni awansu. Należy podkreślić, że powyższa sytuacja grozi prawie całkowitym spłaszczeniem wynagrodzeń nauczycieli" – czytamy w komunikacie Regionalnej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” w Lublinie z 29 czerwca w sprawie uchwalonych przez Sejm RP zmian w ustawie Karta Nauczyciela.

Jerzy Ewertowski, członek prezydium Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” tak komentuje spotkanie związkowców z wiceministrem Dariuszem Piontkowskim z 19 lipca: - Minister Czarnek i jego zastępca są przekonani, że to, co zostało uchwalone (nowelizacja Karty nauczyciela z 23 czerwca, do której Senat 21 lipca zgłosił szereg poprawek), to ustawa, która obowiązuje - a to jest dużym nadużyciem, bo jej jeszcze nie ma... I "zorganizowali nam uzgodnienia", bo tak należałoby nazwać to spotkanie, żeby nie mówić o wezwaniu w trybie nagłym do ministerstwa w celu przedstawienia nam tego, co kierownictwo resortu ustaliło... Odfajkowali ten punkt, nazywając to spotkaniem. Przyznam, że wolę spotkania towarzyskie.

Jego zdaniem obecnie rozmowy ze stroną społeczną są prowadzone w trochę arogancki sposób, bo związkowcy nie są dla ministra partnerami.

- Minister tego rządu właściwy ds. edukacji nie uczestniczy w jakichś negocjacjach ze związkowcami, zatem niczego nie możemy uzgodnić. Minister Czarnek obraził się na nauczycieli, na związki zawodowe, szczególnie na Solidarność, ponieważ liczył, że odegramy rolę pożytecznych idiotów i damy zgodę na te zmiany, a wtedy będzie miał niejako otwarte drzwi, żeby realizować swoje pomysły. Tylko chyba się przeliczył – wyjaśnia.

Podkreśla przy tym, że obecnie organizacje związkowe będą mogły coś zdziałać dopiero w Radzie Dialogu Społecznego.

Ocena pracy też jest do zmiany

Związek Nauczycielstwa Polskiego również jest przeciwny proponowanym zmianom. W komentarzu do spotkania, jaki zamieścił na swojej stronie, wskazał m.in., że minister edukacji podnosi tylko płace początkujących nauczycieli. „Bez tej podwyżki ich zarobki (teraz 3079 zł brutto) byłyby w styczniu 2023 r. aż o 304 zł niższe niż płaca minimalna w Polsce!”.

To zdaniem przedstawicieli ZNP jest niedopuszczalne. 20-proc. podwyżka płac dla nauczycieli wszystkich szczebli awansu jest konieczna. Dlatego – jak podkreśla wiceprezes ZNP Krzysztof Baszczyński, związek zwrócił się do premiera pana Mateusza Morawieckiego z wnioskiem o pilne rozmowy.

Zobacz też: 20-procentowa podwyżka płac nauczycieli jest możliwa. "Za lata krzywd"

ZNP ma też spore uwagi co do proponowanych kryteriów oceny pracy, ale na razie jest skupiony na dalszych losach nowelizacji ustawy, bo od tego, jak zagłosują posłowie 5 sierpnia, będą zależały dalsze działania związku.  

"Uważamy, że chociaż w nowelizacji są tylko kryteria tej oceny pracy nauczycieli (i dyrektorów), a nie wskaźniki, to w ślad za nią w szkołach zapewne będą tworzone regulaminy, określające punktację. Dlatego przygotowujemy się do dwóch wariantów:

  • pierwszy, że w trakcie głosowania poprawek Senatu te kryteria znikną i nie będzie problemu,
  • drugi, że kryteria zostaną i wtedy przedstawimy swoją opinię na ten temat. 

Wypracujemy je 8 sierpnia" – zapowiada związek.

ZNP podkreśla, że obecnie przewidziane rozwiązania to powrót do kryteriów i wskaźników oceny, które ostatecznie zostały zlikwidowane w 2019 r.

TAGI
KOMENTARZE11

  • MATA 2022-07-28 14:55:09
    Przegonić tych ministrów na 4 wiatry! Szkodniki!
  • Sławomir 2022-07-28 14:01:22
    Do Polo: cesiulku lubisz to.....
  • Polo 2022-07-26 16:16:21
    Do Sławomir: Sławuś znowu się kręcisz na tym forum jak smród po gaciach :)

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!