Partnerzy portalu

NIE dla martyrologii w programach nauczania. Ostre reakcje na pomysł rzecznika praw dziecka

NIE dla martyrologii w programach nauczania. Ostre reakcje na pomysł rzecznika praw dziecka
RPD chce rozszerzenia szkolnych programów nauczania o męczeństwo polskich dzieci w okresie II wojny światowej i latach powojennych (fot. Dawid Galus, CC BY-SA 3.0 PL/Wikimedia Commons)
Rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak wystąpił do ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka o wprowadzenie do podstawy programowej problematyki martyrologii polskich dzieci w okresie II wojny światowej i latach powojennych. Pomysł wzbudził kontrowersje. "Nie epatujmy dzieci horrorami" - piszą komentatorzy.
  • O wsparcie inicjatywy na rzecz wprowadzenia do podstawy programowej kształcenia ogólnego zwrócił się do Rzecznika Praw Dziecka p.o. dyrektor nowo powstającego Muzeum Dzieci Polskich - ofiar totalitaryzmu Ireneusz Maj.
  • Upamiętnienie gehenny dzieci na terenach Polski okupowanej przez ZSRR, powojennych losów sierot wojennych, a także dzieci Żołnierzy Wyklętych, bohaterów polskiego podziemia niepodległościowego -  te elementy zdaniem dyrektora i RPO  powinny znaleźć się w podstawie nauczania w szkołach podstawowych i średnich.
  • Pomysł wzbudził wiele emocji. Zdaniem komentatorów może być szkodliwy dla dziecięcej psychiki. Według eksperta z Uniwersytetu Warszawskiego 13 proc. polskich uczniów po wizycie w Auschwitz kończy z wtórnym PTSD (zespołem stresu pourazowego). 

"Tragiczne losy najmłodszych pokoleń Polaków mają szczególny wymiar. Ukazują bezmiar okrucieństwa zbrodni niemieckich i sowieckich dokonywanych na całkowicie bezbronnych ofiarach" - tak uzasadnia to Pawlak, cytowany w komunikacie biura RPD.

O wsparcie inicjatywy na rzecz wprowadzenia do podstawy programowej kształcenia ogólnego zwrócił się do Rzecznika Praw Dziecka p.o. dyrektor nowopowstającego Muzeum Dzieci Polskich - ofiar totalitaryzmu Ireneusz Maj.

Dyrektor muzeum i wpierający inicjatywę Rzecznik Praw Dziecka - jak czytamy w komunikacie - podkreślają, że do zadań nowej placówki należy oprócz ukazania losów najmłodszych ofiar ludobójczej polityki III Rzeszy także upamiętnienie gehenny dzieci na terenach Polski okupowanej przez ZSRR, powojennych losów sierot wojennych, a także dzieci Żołnierzy Wyklętych, bohaterów polskiego podziemia niepodległościowego. W opinii dyrektora i Rzecznika zagadnienia te powinny znaleźć się w podstawie nauczania w szkołach podstawowych i średnich.

W komunikacie biura RPD wskazano, że niemiecki obóz dla polskich dzieci w Łodzi - miejsce wyjątkowe w wojennej historii całej Europy - powinien być wymieniony w "treści nauczania dla klas V-VIII jako przykłady zbrodni niemieckich i sowieckich" obok już istniejących: Palmir, Katynia, kaźni profesorów lwowskich i Zamojszczyzny.

Dyrektor muzeum i rzecznik proponują także uwzględnić martyrologię dzieci polskich i los dzieci deportowanych ze wschodnich terenów okupowanej Polski przy "porównywaniu systemów sowieckich i niemieckich obozów pracy, obozów koncentracyjnych i obozów zagłady, a także omawianiu kwestii deportacji i wysiedleń ludności oraz jej planowanego wyniszczenia".

Według nich Muzeum Dzieci Polskich - ofiar totalitaryzmu powinno znaleźć się także - obok Muzeum Powstania Warszawskiego, Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu i Polskiego Cmentarza Wojennego w Katyniu - na liście przykładów w trakcie przewidzianych w podstawie nauczania "wyjaśniania i omawiania sposobów upamiętnienia zbrodni obu okupantów oraz heroizmu Polaków".

Horror zamiast matematyki?

Pomysł wywołał wiele krytycznych reakcji. "Nie wydaje się Panu, że są bardziej aktualne problemy niż te z czasów II wojny? Dzieciaki są wystarczająco umęczone czasem pandemii. Trzeba im jeszcze dokładać negatywnych wrażeń? Jest Pan bez serca!" - pisze jedna z komentatorek na twitterze. 

Inni pytają, czy lekcje martyrologii wyprą godziny matematyki lub języków obcych. "Nie epatujmy naszych dzieci horrorami! Uczmy ich myślenia pozytywnego!" - to kolejny komentarz. 

Dr hab. Michał Bilewicz, psycholog społeczny z Uniwersytetu Warszawskiego zauważa, że około 13 proc. polskich uczniów po wizycie w Auschwitz kończy z wtórnym PTSD (zespołem stresu pourazowego). 

"Szczególnie często takie objawy zauważyliśmy u młodzieży silnie empatyzującej z ofiarami" pisze Bilewicz i pyta: "Chcecie jeszcze więcej martyrologii w polskiej szkole? Serio?"

Czytaj też: Protest pod MEiN. Wiceminister: do rozmów wrócimy 20 sierpnia

TAGI
KOMENTARZE28

  • Rodzic 2021-08-04 20:41:12
    Tak jak myślałam Mao to zwykły troll i nie ma nic do powiedzenie oprócz plucia na innych użytkowników portalu edukacja. Tak jak Doradca metodyczny 🤓😎🤓😎🤓
  • Rodzic 2021-08-03 18:15:03
    Do Mao: a ty jakie masz osiągnięcia w życiu? Tytuł starszego trolla? Masz już tą odpowiedź jak zróżnicować pensje nauczycielom czy tylko hasło rzuciłeś Doradco metodyczny? Twój tata męstwem przy pilnowaniu radiostacji chyba wszystkich przewyższył. 😎🤓😎🤓😎
  • Mao 2021-08-03 10:49:51
    historii narodowej trzeba uczyć ale jeżeli biorą się za to partyjni propagandziści to wychodzi jak za komuny czy obecnie jak katkokomuny kupa bredni: o męstwie Jarosława i jego wielkiego brata z Wawelu co się Gruzji kulom nie kłaniał czy Pinokio rzucajacy butelki z benzyna na milicyjne samochody... j  rozwiń

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!