Partner portalu

Nie wszystkie dzieci skorzystają z półkolonii. Mogą być problemy

Nie wszystkie dzieci skorzystają z półkolonii. Mogą być problemy
Półkolonia to namiastka wypoczynku w czasie ferii, ale i tu dzieci mogą się dobrze bawić (fot. Shutterstock)
Ministerstwo Edukacji i Nauki wraz z Głównym Inspektoratem Sanitarnym opublikowało wytyczne w sprawie organizacji na terenie placówek szkolnych półkolonii dla dzieci z klas I-IV podczas ferii zimowych w terminie od 4 do 17 stycznia 2021 r. To powód do radości, bo jeszcze 3 grudnia nie było wiadomo, czy w ogóle będą one mogły być organizowane. Trzeba mieć jednak świadomość, że przez tę zwłokę, nie wszystkie uprawnione dzieci będą mogły z nich skorzystać.
  • Półkolonie to obecnie jedyna forma wypoczynku zorganizowanego dla dzieci z klas I-IV, ponieważ rząd nie zdecydował się na większe poluzowanie obostrzeń covidowych.
  • Mimo decyzji MEN o organizacji półkolonii, nie wszystkie szkoły podstawowe będą mogły je dzieciom zaoferować, ponieważ ta decyzja jest nieco spóźniona.
  • Przeszkody w pełnym zabezpieczeniu potrzeb dzieci mogą wynikać z przepisów prawa pracy i sposobu organizacji zimowego wypoczynku w mieście przez samorządy.

Zaledwie cztery dni temu, kiedy Ministerstwo Edukacji i Nauki poinformowało, że w odpowiedzi na prośby rodziców i organizatorów półkolonii, daje możliwość, aby w ścisłym reżimie sanitarnym zorganizować opiekę dla najmłodszych dzieci, wielu z nich liczyło, że będzie to jedna z wielu form zimowego wypoczynku. Do dzisiaj jednak rząd zdania nie zmienił i nic nie wskazuje na to, by zamierzał się zgodzić na wyjazdy dzieci i młodzieży na wypoczynek poza miejscem zamieszkania. Zatem półkolonie stały się dziś jedyną formą wypoczynku, dostępną wyłącznie dla dzieci z klas I-IV szkoły podstawowej. (Dla niewtajemniczonych warto dodać, że przedszkola ferii nie mają, zatem tam zajęcia będą trwały). I to organizowana w ścisłym reżimie sanitarnym, z których podstawowy to maksymalna liczba dzieci w grupie nie może przekroczyć 12.

Są wytyczne

Według wytycznych MEN zajęcia będą mogły zorganizować zarówno szkoły i placówki oświatowe, organy prowadzące, jak i organizacje, które na co dzień współpracowały z placówkami w tym zakresie i mają odpowiednie doświadczenie, np. organizacje pozarządowe. Należy pamiętać o tym, że taki wypoczynek musi być zgłoszony do bazy prowadzonej przez MEN: wypoczynek.men.gov.pl.

Tych ograniczeń i wymogów opracowanych przez MEN wespół z Ministerstwem Zdrowia i Głównym Inspektoratem Sanitarnym, które ujrzały światło dzienne 7 grudnia, jest dużo więcej (publikujemy je w załączeniu), ale to nie wszystkie przeszkody.

Najważniejsza z nich dotyczy czasu, jaki został na przygotowanie akcji, zwłaszcza, że we wszystkich województwach ferie zostały przyspieszone i to znacznie i odbędą się one bezpośrednio po przerwie świąteczno-noworocznej. Zatem na przygotowanie akcji zostało tylko 15 dni roboczych. Przeszkodą są też przepisy Kraty nauczyciela i Kodeksu pracy, co oznacza, że półkolonie nie odbędą się w każdej szkole i nie zawsze w pełnym wymiarze.  

W Warszawie, gdzie ferie miały się rozpocząć stosunkowo najwcześniej – od 18-31 stycznia, miasto przeprowadzi akcję zgodnie z planem i bez większych zakłóceń - w 90 placówkach. Zapisy na „Zimę w Mieście" 2021 już się rozpoczęły i potrwają do 11 grudnia.

Jednak w innych województwach te prace musiały zostać mocno przyspieszone. W Koninie, gdzie ferie miały zacząć się dopiero w drugiej połowie lutego takiego komfortu nie mają. I już wiadomo, że jeśli półkolonie wystartują, to dopiero od 9 stycznia 2021. Wcześniej się nie da.

Problemy z konkursami

- Co roku uruchamiamy takie półkolonie, z tym, że ich organizację powierzamy organizacjom pozarządowym. W tym roku też ogłosiliśmy na to konkurs, który ze względu na dość odległy termin ferii w naszym województwie miał się odbyć dopiero w przyszłym roku. Więc kiedy przesunięto ferie pojawił się problem, bo procedura konkursowa, wynikająca z ustawy o pożytku publicznym i o wolontariacie zakłada odpowiednie terminy, których nie można naruszyć – tłumaczy Witold Nowak, zastępca prezydenta Konina ds. społecznych.

Władze miasta zamierzały nawet odwołać konkurs, ale kiedy okazało się, że półkolonie można będzie zorganizować, postanowiły mocno przyspieszyć wybór wykonawcy.  

- Wyznaczymy termin składania ofert na 28 grudnia do 15.30. Tego samego dnia zrobimy ocenę formalną ofert. I jeśli nie będzie uwag, to przekażemy to do komisji konkursowej, która potrzebuje dwa dni na rozpatrzenie ofert. I jeśli nie będzie błędów, to 29-30 grudnia dokona wyboru ofert, które 31 grudnia prezydent będzie mógł zatwierdzić. Wtedy od 4 stycznia będziemy mogli zawierać umowy z organizacjami, które od 9 do 17 stycznia będą mogły prowadzić półkolonie. Więc mamy plan i myślę, że zdążymy się zorganizować – wylicza Witold Nowak.  

Druga opcja jest taka, że pojawią się błędy i to na etapie oceny formalnej, na których poprawienie oferenci mają pięć dni, jak i oceny merytorycznej. Wtedy będzie bardzo trudno podpisać umowy do 8 stycznia. Prezydent liczy, że i to się może udać, bo zakłada dużą wolę współpracy ze strony organizacji pozarządowych. Podkreśla jednak, że w żadnym wariancie akcja nie ruszy 4 stycznia, czyli w dniu rozpoczęcia się ferii.

- Dobrze, że rząd wymyślił skrócenie ferii i zrobił je w jednym czasie. Szkoda tylko, że nikt nie spojrzał już dalej i nie przeanalizował, czy np. jakiś samorząd w Polsce nie organizuje w tym czasie konkursu dla organizacji pozarządowych. Bo w takim wypadku musimy się trzymać przepisów ustawy o pożytku publicznym i wolontariacie. I tych terminów przeskoczyć nie możemy – komentuje.

Nie spodziewa się natomiast jakichkolwiek problemów z rekrutacją i liczy na dużą frekwencję, bo obecnie rodzice żadnej alternatywy dla swoich dzieci nie mają.

Według wytycznych MEN zajęcia będą mogły zorganizować zarówno szkoły i placówki oświatowe, organy prowadzące, jak i organizacje, które na co dzień współpracowały z placówkami w tym zakresie i mają odpowiednie doświadczenie, np. organizacje pozarządowe
Według wytycznych MEN zajęcia będą mogły zorganizować zarówno szkoły i placówki oświatowe, organy prowadzące, jak i organizacje, które na co dzień współpracowały z placówkami w tym zakresie i mają odpowiednie doświadczenie, np. organizacje pozarządowe

Trzeba się spieszyć

W Sopocie, gdzie ferie miały ruszyć dopiero 1 lutego, też muszą się spieszyć. Tu jednak sytuacja nie jest aż tak napięta jak w Koninie, bo półkolonie na pewno ruszą i to zgodnie z terminem ferii.

- Według najnowszych ustaleń dyrektorzy szkół, na podstawie deklaracji rodziców, mają nam przekazać do 14 grudnia informację na temat liczby uczestników i programu półkolonii. Poprosiliśmy dyrektorów, żeby tworząc ofertę zwrócili uwagę głównie na zajęcia rekreacyjno-sportowe, wyjścia na zewnątrz. Opracowaliśmy specjalny formularz, na podstawie którego będziemy przekazywać środki na ten cel – mówi Piotr Płocki, naczelnik Wydziału Oświaty UM w Sopocie.  

Podkreśla, że samo przygotowanie szkół do przyjęcia dzieci na ferie nie stanowi większego problemu, ponieważ miasto każdego roku organizuje półkolonie we wszystkich szkołach podstawowych. Dlatego nie spodziewa się ani problemów kadrowych, ani finansowych.  

- Środki na ten cel, takie jak w latach ubiegłych, zostały zabezpieczone w budżecie. I zostaną one rozdysponowane do poszczególnych szkół na podstawie przygotowanych przez nie programów i liczby uczestników – wyjaśnia naczelnik Płocki.   

Dodaje, że w okresie feryjnym dyrektorzy placówek posiłkują się nauczycielami zatrudnionymi bezpośrednio u siebie, ale przede wszystkim nauczycielami z sąsiednich placówek. I są oni zatrudniani na umowę zlecenie.

Ograniczenia prawne

Zdaniem Sławomira Wittkowicza, przewodniczącego Wolnego Związku Zawodowego „Forum – Oświata” istotnym ograniczeniem w uruchomieniu półkolonii w placówka edukacyjnych mogą być przepisy Kodeksu pracy i Karty nauczyciela. Bo nauczyciele szkół feryjnych mają w tym czasie ustawowe urlopy, których nie można przesunąć na koniec lutego czy na kwiecień, bo w tym czasie mają lekcje.

- Kogo minister Czarnek chce zatrudniać na tych półkoloniach, na jakich zasadach – pyta. - Bo jeżeli dyrektor zawrze z nauczycielem umowę o dodatkową pracę w czasie jego urlopu, to narazi się na problemy. Kodeks pracy wyraźnie zakazuje zawierania umów o pracę z własnym pracownikiem na te same czynności, którymi są w tym przypadku czynności opiekuńczo-wychowawcze. No chyba, że te zajęcia będą prowadzone w ramach wolontariatu.

Dodaje, że organizacja półkolonii w szkołach zawsze była balansowaniem na granicy prawa i od lat te problemy były zgłaszane. Jednak od dwóch lat środowisko nauczycielskie jest wyjątkowo niechętne naruszaniu prawa. Dyrektor nie może nauczycielom wydać polecenia służbowego, że muszą przyjść do pracy w szkole, by zorganizować półkolonię, ponieważ art. 64 Karty nauczyciela wyraźnie mówi, kiedy nauczyciel szkoły feryjnej ma urlop.

DO POBRANIA
Wytyczne MEN, MZ i GIS dla organizatorów półkolonii w szkołach podstawowych.pdf
328.34 KB format pliku: PDF
TAGI
KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!