Od poniedziałku w "żółtych" szkołach nauczanie hybrydowe. Czyli jakie?

Od poniedziałku w "żółtych" szkołach nauczanie hybrydowe. Czyli jakie?
Od poniedziałku nawet w tzw. żółtych strefach w szkołach będzie znacząco mniej uczniów (fot. Shutterstock)
Wobec dynamicznego wzrostu zachorowań na koronawirusa wprowadzenie w szkołach ponadpodstawowych funkcjonujących na terenie stref czerwonych zdalnego  nauczania nikogo nie zaskoczyło. Trudniej określić, jak ma wyglądać nauczanie hybrydowe w strefach żółtych. Dopuszczenie zajęć praktycznych "w realu" to niewiele. Samorządy i dyrektorzy szkół sami usiłują określić kształt edukacyjnej hybrydy.
  • Władze samorządowe żółtych powiatów i miast na prawach powiatu wespół z dyrektorami szkół ustalały dzisiaj, jak będą prowadzone zajęcia w szkołach ponadpodstawowych od poniedziałku.
  • Warianty zajęć hybrydowych w placówkach ponadpodstawowych są różne. Rodzicom i uczniom można zalecić jedynie obserwowanie komunikatów w e-dziennikach.
  • Samorządy sobie radzą, bo muszą, ale wciąż liczą na szczegółowe wytyczne w sprawie prowadzenia nauki hybrydowej.  

Nauka hybrydowa, czyli jaka? To pytanie, z którym od wczoraj próbują się zmierzyć wszystkie samorządy i podległe im szkoły, które znalazły się w żółtej strefie. Okazuje się, że pomysły bywają różne, chociaż zarysowuje się dość oczywista tendencja.

Pierwszoroczni i maturzyści – klasycznie

- Rekomendujemy dyrektorom, aby od poniedziałku wprowadzili rozwiązanie polegające na tym, że połowa szkoły idzie na nauczanie zdalne przez tydzień, a połowa zostaje w nauczaniu stacjonarnym. Po tygodniu następuje zamiana. Ale tego typu rozwiązania dotyczą tylko roczników środkowych. Klasy pierwsze i klasy maturalne ze względu na to, że dzieci najmłodsze muszą się ze sobą zapoznać, oswoić, poznać nauczycieli i wymagania, jakże odmienne od tych, które mieli w szkołach podstawowych, na co nie mieli jeszcze czasu, oraz klasy maturalne, z uwagi na przygotowania do matury – tłumaczy Sylwia Bielawska, wiceprezydent Wałbrzycha.

Podkreśla przy tym, że ostateczne decyzje mają podjąć sami dyrektorzy. A o wprowadzonych zmianach uczniowie mają się dowiedzieć jeszcze dzisiaj (w piątek), a najpóźniej w sobotę rano.

- Prosimy rodziców, żeby śledzili komunikaty na e-dzienniku – zaleca Bielawska.

Jej zdaniem przejście wałbrzyskich szkół ponadpodstawowych na nauczanie hybrydowe nie będzie stanowiło żadnych problemów, ponieważ miasto było do tego przygotowane już w sierpniu, ale sanepid nie wyraził na to zgody. Istotną kwestią dla miasta jest natomiast organizacja zajęć praktycznych dla uczniów na terenie zakładów pracy ze względu na ograniczenia dotyczące liczby osób mogących znajdować się jednorazowo w środkach komunikacji publicznej. Uczniowie mogą mieć bowiem problem z dotarciem na zajęcia.

- Martwi nas również to, że nie ma jeszcze szczegółowych przepisów wykonawczych MEN, bo to ułatwiłoby nam podjęcie niektórych decyzji. Na razie źródłem prawa jest... konferencja pana premiera – podkreśla Sylwia Bielawska.

Jej zdaniem największym problemem, z jakim obecnie boryka się Wałbrzych, jest rosnąca liczba nauczycieli przebywających na zwolnieniach lekarskich, która oscyluje już w granicach 10 proc.

- Mamy już cztery szkoły, w których jest tak dużo nauczycieli na zwolnieniach lekarskich, że występują w nich problemy organizacyjne z zastępstwami i z realizacją podstawy programowej – stwierdza prezydent Wałbrzycha.

Najpierw pierwsze i drugie

Działające na terenie powiatu pyrzyckiego szkoły ponadgimnazjalne będą z kolei pracowały w układzie "dzieci młodsze - dzieci starsze".

- Ustaliliśmy, że od poniedziałku pierwsze i drugie klasy przychodzą do szkoły, a klasy trzecie i czwarte przychodzą w drugim tygodniu. Czyli w szkołach będzie mniej więcej 50 proc. uczniów, a drugie 50 proc. będzie pracowało online. Zastanawialiśmy się, czy nie wydłużyć tych okresów nauki normalnej i zdalnej, ale doszliśmy do wniosku, że rotacja tygodniowa nie wpłynie na utratę kontaktu uczniów z rówieśnikami i nauczycielami – wyjaśnia Stanisław Stępień, starosta pyrzycki.  

Podkreśla, że nauczyciele będą pracowali w szkołach, do czego te są już przygotowane.

- Z klasami, które są w szkole, nauczyciele będą pracowali normalnie, a z klasami będącymi poza szkołą – zdalnie ze szkoły. Sprawdzamy jeszcze, czy wszyscy uczniowie będą mogli uczyć się zdalnie i jeśli nie, to mamy 25 tabletów z dostępem internetowym – wyjaśnia.

Dodaje, że zgodnie z wytycznymi nauczanie przedmiotów zawodowych, praktycznych będzie się odbywało w szkole bez względu na to, czy klasa przebywa "na zdalnym" czy też nie.

Pół na pół

Nieco inny wariant pracy hybrydowej ma obowiązywać w szkołach prowadzonych przez powiat wodzisławski.

- Ustaliliśmy, że 50 proc. uczniów zostaje w szkole, a druga połowa uczy się zdalnie. Nauczyciele pracują w szkole, łącząc się z uczniami – mówi Katarzyna Zöllner-Solowska, naczelnik wydziału oświaty Starostwa Powiatowego w Wodzisławiu Śląskim.  

Lekcje będą się odbywały zgodnie z dotychczasowym planem – nauczyciel będzie pracował w szkole i jeśli oddział ma akurat zajęcia zdalne, to nauczyciel łączy się z uczniami tej klasy ze szkoły, a jeśli dana klasa jest w szkole, to prowadzi z nią normalne zajęcia.

- Czyli nie ma obserwacji zajęć, a nauczyciel raz ma klasę pustą i mówi do kamery, a raz ma klasę wypełnioną uczniami i prowadzi normalne lekcje – wyjaśnia Zöllner-Solowska.

- Zastanawiamy się jeszcze nad klasami sportowymi. Czy nie podzielić ich tak, żeby ich uczniowie mieli zajęcia sportowe w szkole, a nauczanie podstawowe zdalnie, w domu – rozważa przedstawicielka starostwa wodzisławskiego.

Praktyki? - Jeśli w czerwonej strefie zostają bez zmian, to w żółtej tym bardziej. A to oznacza, że nawet młodzież ucząca się zdalnie będzie na nie uczęszczała – argumentuje Katarzyna Zöllner-Solowska.

Problemem jest transport, bo nawet 50 proc. dzieci trzeba jakoś dowieźć. Powiat czeka też na rozporządzenie, a zwłaszcza czy nie pojawią się jakieś nowe wytyczne, które należałoby wziąć pod uwagę.

Ważni maturzyści

Jeszcze inaczej widzi nauczanie hybrydowe Tomasz Szabłowski, dyrektor XXX LO w Lublinie. Wprawdzie jego szkoła jest w strefie czerwonej, tak jak cały Lublin, ale za dwa tygodnie może się okazać, że miasto wróci do strefy żółtej. Dlatego Szabłowski proponuje, by klasy maturalne i drugie ponadgimnazjalne, które za rok będą miały maturę, pracowały w szkole przez trzy tygodnie, a potem na tydzień zamieniły się z nimi klasami pierwszymi i drugimi.

- Po to, żeby ich uczniowie i nauczyciele mieli szansę ze sobą podyskutować, domknąć pewne sprawy, sprawdzić wiedzę. A potem znowu zmiana - mówi dyrektor Szabłowski.

Podkreśla jednak, że to tylko "przymiarki", bo w Lublinie dyskusja na temat nauczania hybrydowego dopiero się odbędzie, a do tego czasu mogą też się pojawić nowe wytyczne ministerialne.

Przyznaje jednocześnie, że nauczanie zdalne, które szkoła – podobnie jak wszystkie znajdujące się w strefie czerwonej - rozpocznie już od poniedziałku również nie będzie przebiegało bezproblemowo. Mimo że ten wariant pracy był ćwiczony przez ostatnie miesiące poprzedniego roku szkolnego.

- Problemy zawsze będą, bo mamy sześć klas pierwszych, które są dopiero od miesiąca w szkole. To dla nich nie jest najlepsze rozwiązanie. Nie jesteśmy też w pełni przygotowani sprzętowo – bo nie mamy tyle laptopów, żeby je wszystkim rozdać. Osoby, które mieszkają pod Lublinem, mają problem z Internetem. Więc na pewno trudności będą. Ale mamy już doświadczenie, więc wiele rzeczy pójdzie łatwiej – mówi Tomasz Szabłowski.

TAGI
KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!