Podwyżek dla nauczycieli nie będzie, ale projekt wynagradzania ma być w lutym

Podwyżek dla nauczycieli nie będzie, ale projekt wynagradzania ma być w lutym
Od kilku miesięcy, ze względu na pogłębiającą się sytuację pandemiczną, nauczyciele nie wspominali o obiecanych im podwyżkach i dyskusji na temat zmian w systemie wynagradzania (fot. Shutterstock)
Najpóźniej do końca lutego ministerstwo przedstawi nowy projekt wynagradzania nauczycieli. To dobra wiadomość, chociaż opóźniona 1,5 roku, a nawet dwa lata - mówi Ryszard Proksa, podkreślając, że obiecał to Solidarności minister Przemysław Czarnek w trakcie ostatnich rozmów. Nie oznacza to jednak podwyżki płac nauczycieli w tym roku, chociaż czwartkowa informacja GUS o wzroście wynagrodzeń w przemyśle do blisko 6 tys. zł brutto wyraźnie apetyty na takie podwyżki zaostrzyła.
  • Bardzo optymistyczne dane GUS dotyczące wzrostu wynagrodzenia w przemyśle zaskoczyły nieco środowisko oświatowe. Nauczyciele chcą powalczyć o swoje.
  • Według przewodniczącego Solidarności oświatowej minister Przemysław Czarnek jeszcze w lutym przedstawi plan zmian w zasadach wynagradzania nauczycieli.   
  • Na razie nie ma żadnych wieści na temat ewentualnego terminu zwołania trójstronnego zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty.

Blisko 7-proc. wzrost zarobków w dużych firmach niefinansowych w grudniu w stosunku do analogicznego miesiąca 2019 r. zaskoczył nie tylko ekonomistów, ale i przedstawicieli środowiska oświatowego. Zwłaszcza że od kilku miesięcy, ze względu na pogłębiającą się sytuację pandemiczną, nauczyciele nawet nie wspominali o obiecanych im podwyżkach i dyskusji na temat zmian w systemie wynagradzania. Jednak przy wzroście średniego wynagrodzenia do blisko 6000 zł ta sytuacja może się zmienić. Tym bardziej, że wszystkie związki zawodowe i ich centrale chcą związania płac nauczycieli ze średnia krajową.  

- Te dane GUS są prawdziwym zaskoczeniem, bo śledząc informacje i wypowiedzi w mediach, człowiek odnosi wrażenie, że wszystko się wali, wszyscy plajtują, a tu się okazuje, że nie. Owszem, są te branże, które bardzo dotknęła pandemia koronawirusa, ale wygląda na to, że rząd wspomaga tę gospodarkę, bo bezrobocie nie wzrosło i mocno rosną wynagrodzenia  mówi Ryszard Proksa, przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”.

Asumpt do działania

Podkreśla, że dla związku to asumpt i doping do tego, żeby jak najmocniej domagać się zmiany zasad wynagradzania nauczycieli, bo dotychczas wprowadzone zmiany miały charakter wyłącznie kosmetyczny i obecnie nauczyciele są znowu na minimalnej płacy w kraju. I po raz kolejny związek będzie musiał prosić rząd o chociaż minimalną podwyżkę.

- Zawsze dzieje się coś ważniejszego, co pozwala rządowi się z tego wymigać. Zróbmy więc coś, żeby w końcu było normalnie. I wtedy będziemy wiedzieli, na czym stoimy. Tego oczekuje całe środowisko oświatowe - apeluje Ryszard Proksa.

Podkreśla, że kwestia uregulowania zasad wynagradzania nauczycieli jest dla KSOiW NSZZ „Solidarność” sprawą najważniejszą. I zgodnie z ustaleniami przedstawicieli związku z ministrem Przemysławem Czarnkiem prace nad nowym uregulowaniem tej kwestii mają zostać mocno przyspieszone, tak żeby do czerwca ustalić wszelkie zmiany. To pozwoli na ich uwzględnienie w nowym budżecie państwa na 2022 r., bo miałyby one wejść od nowego roku.

- Złożyliśmy już swój projekt w tej sprawie i nie mamy nawet odpowiedzi, czy jest dobry, czy zły. Nowy minister powiedział, że do końca lutego przedstawi swój projekt wynagradzania nauczycieli, przygotowany na bazie negocjacji i porozumienia. To dobra wiadomość, która jest spóźniona 1,5 roku, a nawet dwa lata, ale dobrze, że w końcu wrócimy do rozmów - zapowiada Ryszard Proksa.   

Jednak według niego na posiedzenie trójstronnego zespołu ds. zasad wynagradzania pracowników oświaty na razie się nie zapowiada.

Bez entuzjazmu

Przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego „Forum - Oświata” Sławomir Wittkowicz, reprezentujący Forum Związków Zawodowych w rozmowach z rządem, nie jest w tym względzie tak optymistyczny. Podkreśla, że obecnie temat wynagrodzeń został przez Ministerstwo Edukacji i Nauki całkowicie zawieszony.

- Ministerstwo jest szczęśliwe, że może zarządzać oświatą jednoosobowo, nie pytając nikogo o zdanie. I ochoczo z tego korzysta. Poza jednym październikowym spotkaniem, które zainaugurowało prace Zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty, wydaje się, że pan minister uznał, iż w tym gronie nie znajdzie uznania dla swoich pomysłów, więc zaprzestał spotkań. Pomimo deklaracji, że chce spotykać się często nie wyznaczył żadnego terminu następnego spotkania. Nawet on-line - podkreślił przedstawiciel FZZ.

Jego zdaniem, wzrost zarobków, którym poinformował GUS, pokazuje tylko pogłębiające się różnice w poziomie wynagradzania pracowników, czyli w 100 proc. potwierdza to, o czym związek i FZZ mówiły w 2018 i 2019 roku. W obecnej sytuacji nie widzi jednak możliwości podejmowania jakichkolwiek działań mających na celu podwyższenie pensji nauczycieli i zmiany systemu wynagradzania.

- Dopiero, kiedy będzie możliwość powrotu do spotkań. W obecnej sytuacji nie mamy nawet możliwości wejścia w spór zbiorowy - wyjaśnia.

TAGI
KOMENTARZE53

  • 67m2 2021-02-18 11:57:16
    Nie wakacje tylko urlop. Nie ściemniaj nikt nie ma dwóch miesięcy laby.
  • Lozko z convid 2021-02-02 08:35:51
    Do Kinga: Faszystowska Konfederacja? A może .PEOWSKA demokracja
  • Lozko 2021-02-02 08:31:33
    Do Leo: Koronowirus Ci uderzył? Łóżka stoją puste i im się nudzi

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!