Partnerzy portalu

Większa podwyżka tylko za wyższe pensum. Propozycja leży na stole

Większa podwyżka tylko za wyższe pensum. Propozycja leży na stole
Ministrowie Przemysław Czarnek i Dariusz Piontkowski nie chcieli rozmawiać o wynagrodzeniach (fot. MEiN).
7,8 proc. więcej – to wszystko, na co mogą liczyć nauczyciele. Innych regulacji płac rząd nie przewiduje – chyba, że nauczyciele zgodzą się na znaczne podwyższenie pensum i istotne cięcia w dodatkach. Tak wiceminister Dariusz Piontkowski skwitował ostatnią związkową próbę dyskusji na temat podwyżek płac nauczycielskich.
  • Grupa robocza zespołu trójstronnego ds. statusu zawodowego pracowników oświaty dyskutowała o problemach nauczycieli.
  • Omówiono wiele istotnych spraw, ale o wzroście wynagrodzenia nie było mowy.
  • Resort nie przewiduje dla pracowników edukacji podwyżek innych niż te, które ma dostać sfera budżetowa.   

– Dalej nasze propozycje są na stole i będą przedmiotem konsultacji także 24 sierpnia. Jest faktem, że musi być kolejny wzrost wynagrodzeń, który będzie miał miejsce wraz z nową ustawą budżetową – powiedział Przemysław Czarnek 11 sierpnia br., podczas konferencji prasowej poprzedzającej pierwsze w tym roku spotkania kierownictwa resortu z nauczycielskimi związkami zawodowymi w ramach zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty.

Czytaj też: Minister Czarnek zapowiada dalsze podwyżki, ale i wzrost pensum

Te same słowa, jeśli chodzi o podwyżki wynagrodzeń nauczycielskich powtórzyli   ministrowie edukacji i nauki Przemysław Czarnek i  Dariusz Piontkowski 30 listopada podczas spotkania ze związkowcami w ramach grupy roboczej tegoż zespołu.

- Wiceminister Piontkowski powiedział wyraźnie, że bez zgody na przyjęcie pakietu rządowego dotyczącego redukcji etatów i podniesienia pensum nie ma mowy o jakiejkolwiek zmianie wynagrodzeń, ponad tę, która jest zaplanowana w budżecie - powiedział Sławomir Wittkowicz, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego "Forum - Oświata". - W ten sposób potwierdził tylko słowa prezesa PIS, wypowiedziane w Jastrzębiu-Zdroju. To pokazuje tak naprawdę, jakie będzie pole konfliktu w przyszłym roku - podkreślił.

Wzrost wynagrodzeń tak, ale tylko po zwiększeniu pensum

Dopytywany o to, o jakie rozwiązania chodzi, odpowiedział, że w trakcie tej krótkiej wymiany zdań nie padły żadne konkrety dotyczące tej oferty. Należy wiec przyjąć, że mowa tu o ostatniej ofercie przedłożonej przez MEiN związkowcom w trakcie ubiegłorocznych negocjacji, o których podczas wspomnianej już konferencji z 11 sierpnia minister Czarnek mówił: 

– Proponowaliśmy dla nauczycieli stażystów 36-proc. podwyżki, nauczycielom kontraktowym 32-proc., dla mianowanego 32 proc. i dla dyplomowanego 27 proc. To są oficjalne propozycje, które przedkładaliśmy związkom zawodowym.

Cześć z tych propozycji została już wprowadzona za sprawą sierpniowej nowelizacji Karty nauczyciela, która wprowadziła nowy system awansu zawodowego i jednocześnie znacząco podniosła wynagrodzenia nauczycieli początkujących. Jednak w trakcie spotkania 24 sierpnia 2022 r. minister Czarnek na nowo oferty tej  nie przedłożył. Można więc tylko domniemywać, że wprowadza ona rozwiązania forsowane przez MEiN pod koniec 2021 r. zakładające przede wszystkim:

  • wzrost tygodniowego wymiaru pensum nauczycieli tablicowych o 4 godziny oraz
  • wprowadzenie obowiązku 8 godzin pracy w szkole, tzw. godzin dostępności, oczywiście w ramach 40-godzinnego tygodnia pracy.

Rozwiązania te miały także m.in. sprowadzić odpis na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych do powszechnie obowiązującej wysokości oraz wprowadzić jednolity dodatek wiejski w wysokości 300 zł.  

Z dość szczątkowych informacji, jakie 11 sierpnia minister przedstawił na ten temat, wynika, że być może w nowej propozycji zawarty zostanie sposób na różnicowanie pracy nauczycieli ze względu na jej ilość.

– Wszyscy wiecie, że wynagrodzenia zasadnicze (nauczycieli) są rozbudowane o rozmaite dodatki, które nie pasują do dzisiejszej rzeczywistości, które trzeba zmienić, bo są szkodliwe dla samych nauczycieli – stwierdził przy okazji odpowiedzi na pytanie o wysokość wynagrodzenia zasadniczego. – Nauczyciel języka polskiego w małej miejscowości, który ma w klasie 5 uczniów, zarabia tyle samo, co nauczyciel języka polskiego w szkole podstawowej w centrum Warszawy – nawet więcej, bo dostaje jeszcze dodatek wiejski. Kto ma trudniejszą pracę? – pytał, zwracając się do jednej z dziennikarek.

Źródło: prezentacja MEiN z 11 sierpnia 2022 r.
Źródło: prezentacja MEiN z 11 sierpnia 2022 r.

W kontekście ewentualnych podwyżek bardzo ważna jest też wypowiedź prezesa PIS Jarosława Kaczyńskiego, który w rozmowie z wyborcami powiedział:

- Jeżeli chodzi o podwyżki, to ramach ogólnych 7,8 proc. dla budżetówki - oczywiście tak. Ale jeśli chodzi o dalej idącą reformę płac nauczycielskich, to jest z jednej strony sprawa kryzysu, ale po drugie też sprawa ułożenia kwestii, które dotąd nie zostały ułożone, bo jest tak, że jest te 18 godzin (pracy nauczyciela w klasie w tygodniu), jest bardzo dużo przerw w nauce, te urlopy łącznie są bardzo długie. Ja tych urlopów nie kwestionuję, natomiast jeżeli chodzi o te 18 godzin, można dyskutować. Zaproponowaliśmy wyraźną podwyżkę płac, ale przy zwiększeniu tej liczby tygodniowej na poziom wcale nieprzekraczający przeciętnej Unii Europejskiej. Krótko mówiąc, to nie zostało przyjęte.

Czytaj też: Kaczyński: to nie jest moment na wielką podwyżkę dla nauczycieli

Owocne spotkanie? Są punkty styczne i drobne korekty

Powyższe nie oznacza, że w trakcie spotkania 30 listopada niczego nie udało się załatwić. Wprost przeciwnie – zgodnie z tym, co powiedział wiceminister Piontkowski strony znalazły punkty styczne.

- Będziemy proponowali zmiany przepisów dotyczących pewnego niewielkiego rozszczelnienia świadczeń kompensacyjnych. Myślimy tutaj w kontekście zatrudniania nauczycieli w szkołach, w których są uczniowie ukraińscy; objęcia tym świadczeniem także tych grup nauczycieli, którzy dotąd z takiego świadczenia nie mogli korzystać - wyjaśnił wiceminister Piontkowski.

Czytaj też: MEiN o rozmowach ze związkowcami: znaleźliśmy punkty styczne

Zapowiedział również kontynuowanie prac nad zmianami sposobu oceniania pracy nauczycieli, jednocześnie zastrzegając, że kryteria pozostaną i  będą  obowiązywały we wszystkich szkołach i placówkach edukacyjnych. Dodał też, że MEiN wprowadzi niewielką korektę sposobu naliczenia subwencji oświatowej, uwzględniając samorządy, w których nie ma szkoły samorządowej albo nie ma uczniów.

Kolejne spotkanie odbędzie się w styczniu. Jego tematem będzie walka z biurokracja w szkole.

TAGI
KOMENTARZE529

  • Krzysztof 2022-12-29 12:21:10
    Do Wkurzony, realia... : co rok zastanawisz się jaki plakat przygotować na dzień marchewki, dzień dziecka, dzień EN, pierwszy dzień wiosny??? Litości!! Podchodzi do każdego dziecka - no klekajcie narody. Jeśli ci to nie odpowiada możesz zostać indywidualista jak Michał Anioł, pracować dla bogatych i... sprzedawać swoje arcydzieła za miliony euro. Czegoś zabrakło??? Po materiały idziesz do dyrektora placówki i koniec tematu. Nie da nie robisz. Jakiś problem? Nauczyciel plastyki, wuefu, muzyki nie potrzebuje 22 godzin w KAŻDYM tygodniu do przygotowywania sie do zajęć. Nauczyciel wuefu, muzyki, plastyki, świetlicy nie powinien mieć urlopu podczas ferii, czy wakacji powinni być dostępni (z wyjątkiem urlopu 26 dni) w szkole na zasadach jakie obowiązują w przedszkolach.  rozwiń
  • fakty 2022-12-29 06:41:36
    Nauczyciel wdżr czy plastyki nie musi się przygotowywać do lekcji? Nie musi być na zebraniach, radach, przygotowywac uroczystości, konkursów, sprawdzać zeszytow, przygotowywać materiałów dydaktycznych itd? Może zlikwidujcie te przedmioty w szkołach skoro waszym zdaniem nauczyciele nic nie robią....  rozwiń
  • realia 2022-12-29 06:38:08
    "Czy plastyk czy muzyk ma tyyyle roboty po lekcjach?" Plastyk ma.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!