Podwyżki dla nauczycieli w 2022 roku. "Rezerwa w budżecie o połowę za mała"

Podwyżki dla nauczycieli w 2022 roku. "Rezerwa w budżecie o połowę za mała"
Nauczyciele liczą na waloryzację płac od 1 stycznia 2022 r. (fot. shutterstock)
Słowa ministra Przemysława Czarnka o zgodzie na powiązanie pensji nauczycielskich z wynagrodzeniami wywołały wielkie nadzieje w środowisku oświatowym, które czeka teraz na szczegóły tego rozwiązania. Według zapowiedzi założenia do dyskusji na grupach roboczych zespołu trójstronnego miały się pojawić do 3 września, a sam zespół miał rozpocząć pracę w połowie miesiąca. Teraz już wiadomo – zespół zbierze się 21 września, ale w kwestii założeń resort milczy. A to bardzo niepokoi środowisko i związkowców.
  • Trójstronny zespół ds. statusu zawodowego pracowników oświaty zbierze się 21 września.
  • Drastycznie skraca się czas na ewentualne podwyżki dla nauczycieli od stycznia 2022 r., ponieważ póki co w budżecie ich nie uwzględniono.
  • Nauczyciele chcą wiedzieć, jak będą wyglądały ich wynagrodzenia w przyszłym roku, ale w tej akurat sprawie resort oświaty zachowuje jeszcze milczenie.

Po serii optymistycznych wieści, dotyczących planowanych podwyżek wynagrodzeń dla nauczycieli, uzależnienia ich pensji od średniej krajowej, planowanego w dłuższej perspektywie przeniesienia ich zatrudniania do kompetencji kuratorów oświaty, rychłego przedstawienia założeń do dyskusji w ramach grup roboczych zespołu trójstronnego w kwestii finansów nauczycielskich oraz ponadtygodniowym milczeniu Ministerstwo Edukacji i Nauki wysłało stronie społecznej i samorządowej zaproszenia do dyskusji.

Posiedzenie zespołu ma się odbyć 21 września, ale założeń do dyskusji strony jeszcze nie otrzymały, chociaż miały się one pojawić do 3 września. Tymczasem jest o czym deliberować, bo pytań jest sporo, a środowisko czeka na konkretne rozwiązania.

Za mały budżet na podwyżki

Zdaniem Ryszarda Proksy, przewodniczącego Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”, problem z wynagrodzeniami jest duży, bo budżet na 2022 r. nie przewiduje na nie żadnych środków ekstra.

- Jest tam rezerwa w wysokości 3-4 mld zł, czyli o połowę mniej niż wskazywałyby na to podwyżki, o jakich mówił minister Przemysław Czarnek. Może się więc okazać, że ten wzrost wynagrodzeń będzie miał związek jedynie z wyższym pensum oraz odblokowaniem art. 88 Karty Nauczyciela, bo wtedy może się to zbilansować. Zresztą wszystkie te reformy w edukacji zawsze polegały na tym, że w większości sami nauczyciele je finansowali. To martwi, bo minister powinien mieć 9-10 mld zł w rezerwie, żeby zrealizować tak hucznie zapowiadane podwyżki - wyjaśnia Ryszard Proksa.

Ostrzega przy tym rząd, że o wysokość pensum związek będzie toczył prawdziwą batalię, bo dotychczasowe koncepcje ministerstwa wskazują, że pensum rośnie, a cena godziny pracy już nie.

- Naszym zdaniem obecna kalkulacja MEiN wygląda tak, że od września 2022 r. zwiększone zostanie pensum, co spowoduje, że kilka tysięcy ludzi odejdzie z zawodu korzystając z wcześniejszej emerytury, bo będzie miało serdecznie dość i na te 4 miesiące do końca roku wspomniane 3 mld zł starczą – tłumaczy.

Podkreśla jednocześnie, że na rozmowy jest jeszcze czas, bo zmiany w zakresie pensum nie mogą być wprowadzone w trakcie roku szkolnego. Obecnie najważniejsza jest waloryzacja płac, która powinna nastąpić już od stycznia. Jeżeli rząd nie zgodzi się na nią, dojdzie do kuriozalnej sytuacji, że części nauczycielom trzeba będzie robić wyrównanie do najniższej płacy.

- Te rozmowy powinny się już rozpocząć. Na pewno będziemy twardo obstawać przy tym, że jakaś waloryzacja w oświacie musi być, niezależnie od negocjacji, które mają doprowadzić do zmian systemowych. Bo inaczej będzie się mijało z hucznymi zapowiedziami poprawy bytu i prestiżu nauczycieli – podsumowuje Ryszard Proksa.

Czytaj też: Rodzice złożyli ponad 48 tys. deklaracji zaszczepienia dziecka w szkole

Zdecydują kierunki zmian

Na założenia do dyskusji w ramach zespołu trójstronnego, czyli nowe rozwiązania zapowiadane przez ministra Przemysława Czarnka czekają również nauczyciele skupieni w Związku Nauczycielstwa Polskiego.

- Czekamy w tym sensie, że jeśli się pojawią, to na pewno się do nich odniesiemy. I jeśli to się stanie przed 20 września, to prezydium związku, które jest zaplanowane na ten dzień, od razu zdecyduje, czy będziemy uczestniczyć w pracach zespołu – mówi Krzysztof Baszczyński, wiceprezes ZNP.

Jego zdaniem, bez względu na to, co mówił minister Przemysław Czarnek, jest pewne, że nie będą to podwyżki od 1 stycznia 2022 r.

- Nauczyciele czekają na jakikolwiek wzrost wynagrodzenia. Dlatego my, bez względu na to, w jakim kierunku pójdą pomysły pana ministra – czy to będzie powiązanie wynagrodzenia ze średnią krajową, czy zgodnie z odrzuconą przez nas koncepcją powiązania ich z płacą minimalną, i tak będziemy się domagać wzrostu wynagrodzeń od 1 stycznia. Bo skoro w projekcie budżetu jest zamrożona kwota bazowa, to znaczy, że rząd nie zamierza rozmawiać o wzroście wynagrodzeń od 1 stycznia – wyjaśnia.  

Dodaje, że zgodnie z tym projektem subwencja ma wzrosnąć o 2,6 proc. a w roku ubiegłym było to 4,2 proc. Jego zdaniem obecnie kwestia wynagrodzeń to dwa oddzielne problemy, które muszą być rozwiązane – pierwszy, to wzrost wynagrodzeń od 1 stycznia, który pozwoli złagodzić skutki inflacji, a drugi dotyczy podwyżek od 1 września 2022 r., opartych na nowym systemie wynagradzania. Chociaż ma wątpliwości, czy taki w ogóle się pojawi.

- Na ten moment znamy tylko datę spotkania, ale nie mamy założeń do dyskusji, chociaż mieliśmy je dostać tydzień temu. Ale niczego nie przekreślamy. Chcemy wierzyć, że i one się pojawią i będą takie, jak zapowiada minister Czarnek. Od tego uzależniamy też nasze dalsze uczestnictwo w zespole trójstronnym i sposób postępowania – mówi Krzysztof Baszczyński.

TAGI
KOMENTARZE27

  • Wiki 2021-09-17 15:02:02
    Ten od kodeksu dla nierobów, to PŁATNY TROLL- PIERWSZY NIERÓB w POLSCE, chyba że dzieciorób. Za trolling + 500 plusy i powiela te dyrdymały, które mu guru każe pisać.
  • Kodeks pracy dla nierobów 2021-09-16 22:25:22
    A mnie bardzo niepokoi nadal obowiązująca Karta nauczyciela. Wszystkie zmiany w oświacie należy zacząć od wprowadzenia Kodeksu pracy dla nauczycieli.
  • Rodzic 2021-09-16 08:45:00
    Do Edukacja: widzę, że się dobrze znacie 🤭 DORADCA METODYCZNY używał tutaj o wiele lepszą łacinę 😎🤓😎🤓😎

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!